Stara Praga jako miejska tajga i poligon doświadczalny dla eko świrów

Nowe Centrum Warszawy to nie tylko Śródmieście. Miasto rozstrzygnęło właśnie konkurs na opracowanie koncepcji przebudowy ulic, placów i zieleńców w centralnej części obszaru Starej Pragi. Praską część Nowego Centrum Warszawy zaprojektuje pracownia RS Architektura Krajobrazu. Projektanci wykazali się dużą wrażliwością na kontekst miejsca i zaproponowali dojrzałe i spójne rozwiązania – uzasadnił sąd konkursowy – czytamy na stronie miasta.

Miasto to nie las – dość eksperymentów z urbanistyką

Pracę nagrodzono za dojrzałe i spójne rozwiązania kompozycyjne, wśród których wyróżnia ją m.in. czytelny układ przestrzenny, umiejętne dostosowanie projektowanych wnętrz do istniejącego kontekstu urbanistycznego Starej Pragi oraz zróżnicowany programowo i przestrzennie ich sposób zagospodarowania. Realizacja projektu według przedstawionej koncepcji daje bardzo duży potencjał do budowania spójności pomiędzy przestrzeniami publicznymi po obu stronach Wisły, przez co ulice Starej Pragi mają szansę stać się częścią Nowego Centrum Warszawy.

Autorzy pracy wykazali się dużą wrażliwością na kontekst miejsca. Umiejętnie wyeksponowali osie kompozycyjne i elewacje historycznych budynków. W koncepcji uwzględniono zarówno bogatą historię dzielnicy, jak i jej współczesne potrzeby rozwojowe, co przyczyni się do wzmocnienia tożsamości lokalnej społeczności. Zaproponowane rozwiązania projektowe z powodzeniem zrównoważą potrzeby różnych grup użytkowników. Przestrzenie z zielenią, jak i enklawy wypoczynku są przemyślane, zróżnicowane i inkluzywne. W projekcie przewidziano rozwiązania przyjazne osobom starszym i z niepełnosprawnościami, a także dzieciom. Zaproponowana przestrzeń jest elastyczna i przygotowana na potrzeby różnorodnych scenariuszy programowych, od wydarzeń sąsiedzkich po większe imprezy miejskie – czytamy dumnie na stronie miasta. A jakie są realia? Takie, że poza wyrugowaniem kilkunastu dojazdów, na razie nieokreślonej ilości miejsc parkingowych, układ ulic jest niezmienny i w obecnym miejscu architekci chcą zrobić tajgę!

Jak ktoś nie wierzy niech sprawdzi i weźmie do ręki opisy z tym co jest i z tym co będzie. Naprawdę nie trzeba być wybitnym znawcą aby zrozumieć, że nie zmienia się de facto nic! Zostają stare osie, place i układ urbanistyczny – jedyne co zrobili owi „architekci” to DOWALILI DRZEW!

W ostatnich latach Warszawa coraz bardziej zaczyna przypominać eksperymentalny rezerwat przyrody niż tętniące życiem europejskie miasto. Ci, którzy dziś decydują o kształcie ulic, zdają się zapominać o tym, że miasto powinno być dostępne dla wszystkich – także dla kierowców. Obecne władze uparcie promują wizję „zielonego miasta”, w którym priorytetem jest zieleń, parki, ścieżki rowerowe i zakazy ruchu samochodowego. W efekcie coraz trudniej tu dojechać, coraz trudniej zaparkować, a dla wielu mieszkańców i przedsiębiorców – po prostu funkcjonować.

Zwolennicy „zazieleniania” Warszawy często mówią, że miasto ma być dla ludzi, a nie dla samochodów. Tylko że mieszkańcy to nie tylko piesi i rowerzyści – to także rodziny z dziećmi, seniorzy, ludzie z niepełnosprawnościami, dostawcy, kurierzy i wszyscy, którzy z różnych powodów muszą korzystać z auta. Jeśli ktoś marzy o ciszy, śpiewie ptaków i braku samochodów, może czas najwyższy wrócić na wieś, skąd przyjechał? Miasto to organizm gospodarczy – tutaj odbywa się handel, usługi, kultura. Tego nie da się utrzymać bez sprawnego dojazdu i możliwości zaparkowania – a to szykuje się po wprowadzeniu nowego planu Pragi.

Wprowadzanie kolejnych stref „czystego transportu”, zwężanie ulic i likwidacja parkingów nie są żadną strategią – to ideologiczny chaos. Zamiast zrównoważonego rozwoju mamy dziś zjawisko, które uderza w mieszkańców i przedsiębiorców. Miejsca pracy znikają z centrum, lokalne biznesy padają, bo klienci nie mogą podjechać. Czy naprawdę o takie „zielone miasto” nam chodzi?

Nie chodzi o to, by wycinać wszystkie drzewa i zalać miasto betonem. Chodzi o równowagę. Zieleń jest potrzebna, ale nie może być usprawiedliwieniem dla zamiany Warszawy w skansen dla turystów na rowerach. To miasto musi żyć – a życie wymaga dostępności, mobilności i przestrzeni do parkowania.

Dużo słów, a prawda jest taka, że Praga stała się poligonem eksperymentu eko oszołomów.

 

 


Poza wyrugowaniem kilkunastu dojazdów, układ ulic jest niezmienny i w obecnym miejscu architekci chcą zrobić tajgę!


 

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły