Szkoła podstawowa nr 358 w Wilanowie jest często przez nas opisywana. Są ku temu powody. W 2019 r. miał miejsce w szkole ciężki wypadek poparzenia 7-letniej dziewczynki. Jedna z nauczycielek zaparzyła dzieciom w miejscu do tego nieprzeznaczonym (klasa) herbatę w plastikowych kubkach i pozostawiła dzieci bez właściwego nadzoru. Tematem zajmują się Obywatele Wilanowa.
Opinia Sądu
Jak orzekł sąd, to brak opieki nauczycielki doprowadził do tego, że 7-letnie dziecko podniosło gorący napój i w zalało się nim. W wyniku tego zdarzenia dziewczynka doznała uszczerbku na zdrowiu zarówno pod względem psychicznym jak i fizycznym – poważne oszpecenie ciała – informują Obywatele Wilanowa.
Brak oczekiwanego wsparcia ze strony szkoły i lekceważące podejście Dyrekcji do sprawy doprowadziły do konieczności zmiany szkoły przez dziecko. Od wypadku minęło ponad 2,5 roku a dziecko nadal czekają zabiegi i dalsza rehabilitacja, także leczenie z traumy.
Wypadek w SP 358, był skrzętnie ukrywany przez Panią Dyrektor Monikę Wiącek
Nie zostało wezwane pogotowie, nie poinformowano odpowiednich służb – jednym słowem nie zastosowano procedur, które rzekomo obowiązują w szkole i powinny być przestrzegane zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Wbrew oczywistym przesłankom zakwalifikowania wypadku jako ciężki. Dyrekcja i pracownicy szkoły usilnie wzbraniali się przed taką kwalifikacją, co wiązało się z obowiązkiem zawiadomienia prokuratury i kuratorium.
Wyrok w tej sprawie jest już prawomocny i na jego podstawie sąd ustalił winę nauczycielki, z wpisem w Krajowym Rejestrze Karnym środka probacyjnego na okres 1 roku, a nauczycielka zobowiązana została do zapłaty nawiązki. Co ciekawe w przestrzeni szkolnej i na posiedzeniach dzielnicowych komisji podawana była nieprawdziwa informacja jakoby wyrok w tej sprawie był uniewinniający.
Ci, którzy myśleli, że to początek końca nauczycielki w SP 358, srogo się rozczarowali. Czy wszczęto postępowanie dyscyplinarne? Czy zwolniono ją z pracy? Czy Burmistrz Rakowski wyciągnął konsekwencje w stosunku do Pani Dyrektor Moniki Wiącek, za brak nadzoru nad tym co dzieje się w zarządzanej przez nią placówką?

Według naszych informacji, decyzją Pani Dyrektor Moniki Wiącek nauczycielka przebywa na długotrwałym urlopie – sama Pani Dyrektor plącze się w wyjaśnieniach.
Zatrudnianie osób z przeszłością kryminalną w szkole to nie powinny być standardy, którymi kierują się osoby odpowiedzialne za oświatę w Naszej dzielnicy.
Być może Pani Dyrektor chce w ten sposób „zminimalizować straty” kadrowe, które musi wykazać w arkuszu organizacyjnym w myśl zasady „czego oczy nie widzą- to nie istnieje”…
Obywatele Wilanowa
PW