Totalnie absurdalną sytuację opisuje mieszkanka Warszawy, i przy okazji dziennikarka stołecznego wydania Super Expresu, Iza Kraj. Dotyczy to zajezdni, pętli Witolin i autobusu numer 158….ciekawe, że Zarząd Transportu Miejskiego w ogóle nad tym panuje?
To nie pierwsza taka sytuacja
Irytujące i absurdalne. Pętla Witolin. Autobus 158 miał odjechać o 18.15, ale nie przyjechał. Za to na pętli stoją już dwa autobusy 158. I czekają aż ten „zaginiony w akcji” przyjedzie. Albo i nie. Komentarzy ludzi na przystanku nie powtórzę… Spekulacje, czy to jest takie urywanie kursów po kryjomu to najłagodniejsza koncepcja. Problem w tym, że to nie pierwsza taka sytuacja…

Portal Warszawski