Takich przypadków niebezpiecznego dyletanctwa w wykonaniu Łukasza Puchalskiego, który nie ma żadnej wiedzy merytorycznej, jest masa. Mieszkańcy Warszawy punktują jego działania, oto jedno z nich.
Demolki ulic na Nowej Pradze (Praga Północ) ciąg dalszy – tyle że kolejna może skończyć się wymiernymi szkodami i (nie daj Boże) ofiarami. Dyletanci z @ZDM_Warszawa zamierzają spowodować realne zagrożenie w ruchu drogowym. Wyznaczyli na jednokierunkowej wąskiej ulicy Linneusza (szerokość 2,8 m, śmieciarki jeżdżą po chodniku, czy Lekaro poczuwa się do naprawy zapadniętych chodników, po których za chwilę nie da się chodzić?) – uwaga: kontrapas cyklistowski! – i mają zamiar go uruchomić 3.11.
Nie ma fizycznej możliwości zmieszczenia jednocześnie roweru i auta – będą kolizje, bo nikt (a tym bardziej śmieciarka 🙂 nie ustąpi jadącemu pod prąd łowełkowiczowi – bo NIE MA GDZIE. Chętnie poznam nazwiska mądrali z ZDM którzy pod tym się podpisali – założę się, że nigdy w życiu tu nie byli i nie mają pojęcia o tutejszym ruchu.
Niech ktoś powstrzyma tych zło-czyńców, zanim komuś stanie się krzywda. Lokalne WM zamierzają coś z tym robić, ale jeżeli znalazłby się prawnik, mogący pomóc w pacyfikacji zdm (art. 86 par. 1 kw?), proszę o kontakt. A może władze dzielnicy…?
Bonus: tak wyglądają okoliczne zlikwidowane miejsca parkingowe – co jest zamiast? – mikropasy dla pedalarzy! I do tego strefa płatnego parkowania, przeciwko wprowadzeniu której są zbierane podpisy – podajcie proszę dalej:
Komentarz
Za wszystkie decyzję w Zarządzie Dróg Miejskich odpowiada Łukasz Puchalski, i to jest winny tej sytuacji. Poza tym oni mają taki schemat, małych kroków. Na początek robią parkowanie z jednej strony ulicy, potem wprowadzają ruch rowerowy. Nie musi być to zgodne z przepisami. W ten sposób robią z regularnej ulicy ulicę jednokierunkową. Teraz robią doświadczenie na Mokotowie.
Portal Warszawski