[ALARM] Giną reszki kolejarskiego imperium na warszawskim Bródnie

Od dziesiątek lat sukcesywnie znikają budynki kolejarskie, unikalne zabytki architektury kolejowej, które dały początek Nowemu Bródnu. Ani władze miasta, ani województwa czy PKP nie podejmują żadnych realnych działań.

Rys historyczny

Nowe Bródno w Warszawie powstało w związku z budową przez Rosjan pod koniec XIX w. Kolei Nadwiślańskiej, która połączyła Mławę i Kowel. Trasę liczącą ponad 500 km zbudowano w trzy lata, a jej przejazd zajmował około 7 godzin. Linię otwarto 29 sierpnia 1877 r., co można uznać za symboliczne początek Nowego Bródna.  Do Warszawy Nowe Bródno zostało przyłączone w 1916 r. przez jej ówczesnego niemieckiego gubernatora Hansa von Beselera.

Od 1877 r. zaczyna więc powstawać wielkie imperium kolejarskie na Bródnie, które tworzą Polacy, Rosjanie i Niemcy. Wokół kolei powstają budynki dla jej pracowników, a także cała społeczna infrastruktura. Większość mieszkańców Bródna pracuje na kolei.

Kolej dawała pewną pracę i przyciągała specjalistów z całej Polski i z zagranicy. Na Bródno przybywali w poszukiwaniu pracy ludzie różnych narodowości i różnych wyznań. To właśnie dla nich i ich rodzin kolej organizowała budownictwo mieszkaniowe (udzielano kolejarzom atrakcyjnych pożyczek), szkoły, przychodnie lekarskie, biblioteki, domy kultury.

Wybuch II wojny światowej oznacza zmianę przeznaczenie infrastruktury kolejowej, Niemcy bardzo mocno ją rozbudowują na potrzeby militarne. W czasie wojny kolejarze z Bródna piszą piękną kartę historii miasta, uczestnicząc w ruchu oporu i akcjach dywersyjnych. Bycie kolejarzem traktowane jest jako najwyższy rodzaj służby, któremu przypisany jest określony etos patriotyczny. Po wojnie kolej na Bródnie istnieje nadal, rozwija się, stanowi źródło zatrudnienia dla mieszkańców. Aż do czasu transformacji ustrojowej.


 

 


Zaczyna się schyłek kolejarskiego świata

Budynki niszczeją, nie ma odpowiednich nakładów finansowych, nikt nie dba o państwowy dorobek pokoleń.

W 2007 r. zburzono pozostałości po pięknej Parowozowni Warszawa–Praga, zaprzepaszczając szansę na powstanie wielkiej atrakcji turystycznej. PKP sprzedała tereny deweloperowi, obecnie są one stopniowo zabudowywane. I choć wiele budynków wpisanych jest do ewidencji zabytków, to nikt się tym naprawdę nie przejmuje. Budynki giną albo zniszczone ciężkim sprzętem, ale pozwala im się niszczeć, nie dbając np. o to, by miały dach.



Spacer ul. Oliwską, główną ulicą kolejarskiego imperium to doświadczenie przygnębiające, postępująca degradacja tych terenów nie daje żadnej nadziej na odmianę sytuacji.

Może znajdzie się jednak ktoś, kto dostrzeże wielki potencjał kolejarskich zabytków i będzie chciał zrobić z nich obiekty użyteczności publicznej lub w innej formie zachować dla następnych pokoleń. Bez tych reliktów Nowe Bródno straci swoją historyczną tożsamość, kolejarską piękną kartę i swe początki będzie wiązać z powstaniem wielkiego osiedla za czasów PRL-u. To byłaby wielka strata.


 


O skali i potędze kolejarskiego imperium zaświadczają obecnie głównie zdjęcia:

http://www.pawelsky.pl/download/BRD100_katalog_NET.pdf

Bartosz Wieczorek, przewodnik, varsavianista, mieszkaniec Bródna

Portal Warszawski

 

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły