Przy ulicy Gwiaździstej drzewa i rośliny nie chcą rosnąć. W ciągu ostatnich dekad zamierały kolejne nasadzenia drzew. Teraz to może się zmienić! Ogrodnicy Zarządu Zieleni pracują nad tym, by drzewa, które nasadzą jesienią między ulicami Promyka i Potocką, miały dobre warunki do rozwoju.
Jałowa gleba
Badania wykazały, że przyczyną złej kondycji drzew nasadzanych przy Gwiaździstej była jałowa gleba. Ogrodnicy warszawskiej Zieleni postanowili zastosować rozwiązania zaczerpnięte z permakultury, czyli uprawy ziemi zgodnej z procesami zachodzącymi w naturze. Aby użyźnić glebę, ogrodnicy zastosowali powierzchniowe kompostowanie liści. Przez całą zimę ziemia była przykryta wilgotną warstwą mulczu (materii organicznej), która zaczęła się rozkładać. Pośród niej wyrosły nawet grzyby! Zastosowany zabieg nie uratował jednak nasadzonych w tym miejscu lip.
Zleciliśmy zatem ponowne badania gleby. W porównaniu z poprzednimi, badania wykazały, że część wskaźników zmieniła się na lepsze. Jednak poziom azotu, głównego pierwiastka budulcowego roślin, nadal był o wiele za niski – czytamy na stronie Zarząd Zieleni – podjęliśmy kolejne kroki zmierzające do wzmocnienia gleby. Pierwszym było usunięcie małych starych nasadzeń. Na bezdrzewnym pasie trawnika mogliśmy przeprowadzić inwazyjne zabiegi poprawiające skład gleby – glebogryzienie i nawożenie.
Zapach obornika
Ubocznym efektem działań ogrodników może być zapach obornika w okolicach ul. Gwiaździstej, za co przepraszają.
Jak wiecie, tam gdzie możemy, stosujemy metody organiczne – Zarząd Zieleni.
Tymczasem nowe lipy są już zamówione, a trawnik założymy dopiero po ich nasadzeniu, by trawa nie „zjadła” drzewom nawozu. Trzeba mieć nadzieję, że na odpowiednio przygotowanej glebie młode drzewa będą pięknie rosnąć.
za; Zarząd Zieleni
Portal Warszawski