Pomysłodawcą pomnika był arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, który, gdy otrzymał honorowe obywatelstwo m. st. Warszawy, postanowił zrewanżować się miastu pomnikiem ks. Ignacego Skorupki przed katedrą praską, odsłoniętym w 2005 roku. Oprócz tego postanowił też uhonorować zwykłych warszawiaków – stąd powstał pomysł pomnika warszawskiej kapeli podwórkowej z mosiądzu. Monument wystawiła Fundacja Pomnik Praski.
Jest jeden bardzo poważny problem
Pomnik autorstwa rzeźbiarza Andrzeja Renesa. Składa się z on pięciu postaci: skrzypka, akordeonisty, gitarzysty, bandżolisty i bębniarza. Został odsłonięty 17 września 2006 roku. Uroczystość odsłonięcia pomnika uświetnił jego pomysłodawca oraz występ autentycznych kapel podwórkowych: Kapeli Praskiej, Różyc Orchestra i wykonująca folklor wiejski Cepelia Kurpianka – kapela kurpiowska z Kadzidła, gdzie odbywa się największy festiwal Palm Wielkanocnych.
Jest jeden poważny problem. To miała być rzeźba muzyczna. Pierwotnie po wysłaniu sma-a można było wysłuchać jednej ze 100 piosenek, w tym okupacyjnych i typowo warszawskich. Jednak system okazał się być awaryjny i nie jest to już możliwe. Taki opis podaje nawet wikipedia.
Sprawę opisuje Praska Ferajna, która sugeruje, że są pomysły by pomnik przejąć na własność miasta i przywrócić możliwość grania utworów.
Podoba Wam się POMNIK PRASKIEJ KAPELI PODWÓRKOWEJ, zwany pomnikiem grajków? Bo gdy go planowano, niektóre środowiska lamentowały, że to kicz. Jednak gdy powstał, odniósł wielki sukces i stał się jednym z najważniejszych symboli dzielnicy. Twórca, Andrzej Renes wyrzeźbił go jako grupę niewielkich figurek, a potem został przekonany do powiększenia ich do nadnaturalnych rozmiarów. Pomnik przez jakiś czas odtwarzał na żądanie z głośników utwory folkloru miejskiego – uruchamiało się go SMSem. Potem urządzenie przestało działać, a fundacja, która pomnik tu ustawiła zniknęła, nie ma z nią kontaktu, nie odbiera poczty. Są pomysły żeby pomnik przejąć na własność miasta i przywrócić możliwość grania utworów (oczywiście oprócz godzin nocnych).

Miało być super, wyszło jak zwykle, jak to w Warszawie.
zdj. Praska Ferajna
Portal Warszawski