Wojewódzki Sąd Administracyjny na posiedzeniu niejawnym stwierdził nieważność przepisów, na podstawie których doszło do powiązania opłat pobieranych od mieszkańców m.st. Warszawy za gospodarowanie odpadami komunalnymi ze zużyciem wody na nieruchomościach – poinformowała warszawska prokuratura – informuje dziennik.pl.
Co dalej?
Jeżeli wyrok się uprawomocni Warszawa będziecie musiała oddać różnicę pomiędzy wysokością opłaty sprzed zmian (uzależnionej od liczby osób) A obecną wysokością – mówi Portalowi Warszawskiemu, radny Wiktor Klimiuk.
Prokurator zarzucił zaskarżonej uchwale istotne naruszenie prawa, w tym m.in. przepisów ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Naruszenie to dotyczy zastosowania metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w oparciu o ilość zużytej wody również do nieruchomości zamieszkałych, niewyposażonych w wodomierz główny, niepodłączonych do sieci wodociągowej lub nieruchomości, dla których brak jest odpowiednich danych dotyczących zużycia wody. Ponadto zaskarżono ustalenie przeciętnej miesięcznej normy zużycia wody przez jednego mieszkańca na poziomie 4 msześć – napisała rzeczniczka prokuratury prok. Aleksandra Skrzyniarz.
Na ta chwilę tylko urząd Warszawy dysponuje dokładnymi danymi (chodzi o sumę ew. zwrotu mieszkańcom) radni zapewne pierwsze dane poznają pod koniec roku. Jednak biorąc pod uwagę, że za uchylenie poprzedniej uchwały Warszawa będzie musiała zwrócić ok 1 mld to zapewne do końca roku i wyroku NSA może się uzbierać tyle – konkluduje Klimiuk.
za; dziennik.pl, PW
Portal Warszawski