[OPINIA] 15 minutowe miasta getta bez mięsa? Taki neofeudalizm szykuje nam lewactwo

Zielone miasta o charakterze wioski, 15 minutowe miasta, żarcie mniej mięsa lub całkowity zakaz jego spożywania, ograniczone, limitowane podróże samolotami, rezygnacja z posiadania samochodów prywatnych…

Pachnie to neofeudalizmem

Prowadzi do zepchnięcia większości społeczeństwa do roli niewolników czy chłopów pańszczyźnianych. Nie będziecie mieli nic i będziemy szczęśliwi. Miejscy terroryści, którzy jeszcze 10 lat temu byli niesłyszalni, dziś stali się problemem. 15 minutowe miasta getta, bez aut, bez bez mięsa to ich cel. Komu na tym zależy?

Współczesna aktywistyczna narracja mówi, że to dla dobra planety, która się podobno gotuje. Tylko zapomina się o tym, że większość tych aktywistycznych „zielonych”, otwartych prospołecznie i nowoczesnych wojowniczych organizacji to płatni lobbyści. Głównie najbogatszych przedstawicieli społeczeństwa. Ci z kolei oczywiście od lat boleją m. in. nad ilością CO2 w atmosferze, ale sami rezygnować z ich emisji nie chcą. Mają to zrobić głównie ludzie biedni i średnio zamożni.


 

 


Raport organizacji Oxfam skupia się na ważnych dla klimatu latach 1990-2015, gdy podwoiły się szkodliwe emisje CO2. W tym czasie 10 proc. najbogatszych mieszkańców Ziemi, czyli około 630 mln osób, odpowiadało za emisję ponad połowy (52 proc.) dwutlenku węgla. Tylko jeden proc. (63 mln) krezusów odpowiada za emisję 15 proc. tego szkodliwego gazu, podczas gdy połowa ubogich mieszkańców naszej planety ponosi odpowiedzialność za 7 proc. emisji CO2.

To co, dalej będziecie głosować na tych pseudo-zielonych postępowych pachołków najbogatszych?

ActivistWatch, Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły