78 lat temu, w dniu tzw. wyzwolenia Warszawy, zginął wybitny malarz Edward Okuń

Czołowy przedstawiciel polskiej secesji, reprezentant symbolistycznego nurtu w sztuce Młodej Polski i modernizmu warszawskiego, w 1914 roku wykonał ilustracje do bibliofilskiego wydania „Faraona” Bolesława Prusa. Był współzałożycielem pierwszej, w odrodzonej ojczyźnie, loży masońskiej, która zbierała się w jego kamienicy przy Rynku Starego Miasta. W jego obecności został zastrzelony prezydent Gabriel Narutowicz. Może i samego Okunia dosięgła klątwa Tutenchamona? Zginął bowiem w niejasnych okolicznościach „od zabłąkanej kuli” 17 stycznia 1945 roku…

VIVITUR INGENIO CAETERA MORTIS ERUNT – „Żyjemy duchem, albowiem wszystko zależy od śmierci”

13 listopada 1896 roku w kościele św. Barbary w Warszawie poślubił swoją, o pięć lat młodszą, cioteczną siostrę Zofię Wandę Tolkemit. Ślub poprzedziło podpisanie intercyzy u notariusza Jana Adolfa Normarka. Miedzianowłosa Zofia stała się dla malarza uosobieniem tajemniczej i uwodzicielskiej kobiety, którą przedstawiał na swych symbolistycznych obrazach. Po ślubie państwo młodzi podróżowali od Monachium, przez Węgry, po Rzym, by od 1898 roku na ponad dwadzieścia lat osiedlić się w Italii. Edward Okuń uczestniczył w życiu polskiej kolonii artystycznej w Rzymie, był współzałożycielem loży wolnomularskiej „Polonia”… W artystycznym życiu Edwarda Okunia Egipt pojawił się zupełnie niespodziewanie latem 1913 roku. Od wydawnictwa Gebethner i Wolff otrzymał propozycję, nie do odrzucenia, na wykonanie ilustracji do specjalnego, bibliofilskiego wydania „Faraona” mającego upamiętnić niedawną śmierć Bolesława Prusa. „Mam bardzo przykrą rzecz na głowie, a mianowicie pp. Wolff & Co. chcą koniecznie, abym zrobił ilustracje do >Faraona<, ofiarowując mi 2 tysiące rubli, ale dają mi do poznania, że gdy odmówię, to będzie źle… Zabrałem się właśnie do czytania tego. Ano jednym słowem, mam zmartwienie.” – pisał z Włoch do Zenona Przesmyckiego – Miriama…



 

Powyższy fragment to część mojego artykułu sprzed kilku lat, który został opublikowany w pewnym warszawskim periodyku. Kiedy pierwotnie słowa „wyzwolenie” Warszawy zamieściłem (w cudzysłowie) w tym artykule zostałem totalnie zrugany przez naczelnego owego czasopisma… Dziś w Warszawie nie ma już ulicy „17 stycznia” – została zastąpiona nazwą „KOR” czyli „Komitetu Obrony Robotników”, a o dacie kojarzącej się z wkroczeniem wojsk armii radzieckiej do morza ruin jakim wówczas była stolica – nikt już dziś nie chce pamiętać…

Historia kołem się toczy…

78 lat temu, w dniu tzw. wyzwolenia Warszawy, w Skierniewicach od przypadkowego rykoszetu podczas wystrzałów na ulicy, zginął wybitny malarz Edward Okuń./ Został pochowany w grobie swego ojca na Starych Powązkach (kwatera A). Jakże symboliczna w swej wymowie jest sentencja wykuta na płycie nagrobnej, poniżej jego nazwiska:

VIVITUR INGENIO CAETERA MORTIS ERUNT – „Żyjemy duchem, albowiem wszystko zależy od śmierci”.


 

 


 

Igor Strojecki, varsavianista.

PW

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły