[NASZ NEWS] Jedynymi zarządcami Modlińska 6 D jest mniejszość wietnamska. Oto dokument to potwierdzający!
Przypomnijmy, że równo tydzień temu o godzinie 6 rano z niejasnych przyczyn na teren targowiska Modlińska 6 D wtargnęła mafia czeczeńska, która siłowo zablokowało możliwość wejścia prawnym właścicielom tego miejsca, czyli polskim Wietnamczykom, którzy za własne pieniądze zainwestowali w to miejsce. Wszystko to opisaliśmy w artykule pod tytułem Dantejskie sceny na Modlińskiej 6 D! „Czyściciel hali wynajął bandytów, by dokonali nielegalnej eksmisji i zagazowali osoby, które tam pracują”. Sytuacja jest o tyle skandaliczna, że Policja brała de facto udział w nielegalnym procederze. Posiadamy dokument, który oczywiście publikujemy poniżej w artykule, potwierdzający, że Sąd Rejonowy to kupcom przyznaje wyłączne prawo posiadania i zarządzania tego terenu. Ale pierwsze i podstawowe pytanie jakie należy sobie postawić, jakim cudem w Warszawie powstały mafie czeczeńskie, ukraińskiego i inne, które terroryzują polskich obywateli, bo kupcy z Modlińskiej 6 D są w większości polskimi obywatelami ?? Czy w mieście zarządzanym przez Rafała Trzaskowskiego mniejszości narodowe mogą czuć się w ogóle bezpieczne? O sprawie informowała też Niezależna.pl.
Nikt inny nie ma prawa do tego terenu
Jako reprezentanci kupców poszkodowanych w tragicznym pożarze Centrum Handlowego Marywilska 44, zostali przeniesieni do hali na ulicy Modlińskiej 6D jesienią 2024 roku. W dużej mierze to była też ich dobrowolna decyzja. W wyniku tamtych dramatycznych wydarzeń kupcy ponieśli wielomilionowe szkody. Z trudem odbudowywali legalny biznes na ternie hali Modlińskiej 6D. Informacje wysyłane przez rzekomego zarządce tego terenu, spółkę Mirtan, która pojawiały się na terenie Hali dopiero w styczniu tego roku, po kilku miesiącach działalności, budzą nie tyle co wątpliwości, ale są dowodem na bezprawne uzurpowanie sobie prawa do nieswojej własności. Czarnym charakterem, który z niejasnych przyczyn organizuje dywersję przeciwko mniejszości wietnamskiej jest postać Sebastiana Bogusza, działającego w imieniu spółki Mirtan, dążącej do wrogiego przejęcia Hali, a która posiada wybitnie mały kapitał. Nie ma jasnych dowodów, ale wiele wskazuje, że człowiek ten ma za sobą kryminalną przeszłość!
To co zwraca uwagę to:
– zarządca terenu, firma Mirtan, przygotował komunikat prasowy, kompletnie pomijając to w jaki sposób zostali potraktowani kupcy, – kompletna bierność Miasto Stołeczne Warszawa oraz prezydenta Rafał Trzaskowski , – fakt, że media przeinaczały całą historię. Tutaj Gazeta Wyborcza i my stanęliśmy po stronie kupców, – fakt, że wykorzystywane są grupy Czeczenów, – że firma Mirtan, zarządcza terenu ma praktycznie zero polubień. Według FB profil powstał niedawno. Ba, kapitał tej kompletnie nowej spółki to 6 tysięcy złotych !
I teraz najważniejsze:
„Centrum przeszło bezproblemowo przez inspekcje zarówno straży pożarnej jak i nadzoru budowlanego – nie znaleźli oni żadnego powodu, by zamknąć Centrum. Nieprawidłowości wynikały z tego, że Zarządca przedstawił stare plany z czasu zanim Centrum nawet powstało, co zostało z strażą i nadzorem sprostowane, i dlatego Centrum po tych inspekcjach pozostało otwarte. Dochodziło do zablokowania wyjść awaryjnych, ale przez ludzi Zarządcy – w styczniu zamknęli oni wszystkie drzwi ewakuacyjne w hali łańcuchami i zablokowali obie bramy betonem. Teraz jest podobnie, ale zamiast łańcuchów wyjścia są zabarykadowane i przed nimi jest wylany piasek” – czytamy w mailu przesłanym w tamtym tygodniu do naszej redakcji.
Kupcy z Marywilskiej nie brali czynnego udziału w postępowaniu legalizacyjnym, w którym Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy nakaz przywrócenia funkcji wystawienniczo-targowej (decyzja nr 440/25). Nie mogli więc przedstawić żadnych dokumentów oraz faktów. W związku z tym Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego nie wiedział, że zgodnie z art. 29 ust. 1 pkt. 4 prawa budowlanego wietnamscy udziałowcy i kupcy dokonali przebudowy Hali na co nie potrzeba było ani pozwolenia na budowę ani zgłoszenia. Prace wykonane zostały w oparciu i zgodnie z projektem przygotowanym przez uprawnione biuro architektoniczne, który to projekt został uzgodniony z odpowiednimi rzeczoznawcami, w tym z zakresu bhp i p.poż. oraz Wojewódzki Komendant Straży Pożarnej wydał potrzebne zgody na odstępstwo od warunków pożarowych. Tak więc prace wykonano zgodnie z prawe, a Hala spełnia wszelkie standardy.
Jesteśmy Polskimi obywatelami, niewielkimi przedsiębiorcami działający w tym kraju, tutaj płacącymi podatki. Niestety od wielu miesięcy jesteśmy prześladowani przez Mirtan. Podmiot ten nie jest żadnym zarządcą Hali, lecz spółką dążącą do wrogiego i siłowego jej przejęcia, mimo, że przygotowana została do prowadzenia w niej działalności naszym nakładem i staraniem. Nie akceptowalny jest sposób działania spółki Mirtan – wynajęcie bojówki czeczeńskich, które są wyposażone w pałki, gaz, a także broń palną, atakując kupców, w tym kobiety, wszystko w celu zmuszenia do siłowego opuszczenie hali. Zamierzamy bronić naszego dobrego imienia, rodzin i biznesów, które od lat budujemy w Polsce przed stosownymi organami prawa. Zwracamy się do władz miasta i policji o ochronę i interwencję – czytamy w oświadczeniu wspólnoty wietnamskich kupców, którzy jako jedyni mają prawo zarządzać tym terenem.
Dlatego też całkowicie bezprawne jest działanie mafii czeczeńskiej, która dosłownie dwa dni temu zamknęła bramę główną i nie wpuszczała kupców nie tylko na teren hali, ale również do całego obiektu. Ewidentnie widać tu celowe podkręcanie emocji. Kompletnie skandaliczne było zachowanie Policji, która nie podjęła żadnych działań. Mimo że kupcy posiadają prawomocną decyzję sądu z klauzulą wykonalności, policjanci nie byli nawet zainteresowani zapoznaniem się z nią.
Powtórzmy, wszelkie działania obcych podmiotów poza mniejszością wietnamską, są działaniami niezgodnymi z prawem!
🔷 WESPRZYJ PRAWDZIWIE WARSZAWSKI PORTAL, KTÓRY JAKO JEDYNY WALCZY O LEPSZĄ WARSZAWĘ. Możesz nas wesprzeć zapraszając nas na kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski