Od paru miesięcy piszemy, że „aktywiści” chcą uniemożliwić odwożenie dzieci do szkół poprzez zamykanie i „przebudowę” ulic wokół nich pod pozorem bezpieczeństwa. Celem nie jest oczywiście bezpieczeństwo dzieci, ale uniemożliwienie rodzicom odwożenia dzieci, wymuszanie parkowania na odległych o kilkaset metrów ulicach, oraz „zachęcanie poprzez przymuszanie” do puszczania dzieci samych. Wszystko w imię ich urojeń i obsesji.
Szkoły na celowniku „aktywu”
To pierwsze szkoły, na które szykują się miejscy „aktywiści” składający się oczywiście z tych samych nazwisk, i organizacji. Na pierwszy ogień idą;
- Szkoła Podstawowa nr 58 im. Tadeusza Gajcego,
- Szkoła Podstawowa nr 203 im. Antoniny i Jana Żabińskich,
- Szkoła Podstawowa nr 23 im. Edwarda Szymańskiego w Warszawie,
- Szkoła Podstawowa nr 258 im. gen. Jakuba Jasińskiego w Warszawie,
- Szkoła Podstawowa nr 384 im. Stanisława Staszica w Warszawie.
Samozwańcy eksperci zorganizowali już pierwsze spotkania, a nie wolno zapominać, że są to ludzie, którzy chcą dysponować Waszym czasem i utrudnić Wam dowożenie dzieci do szkoły. Zablokujcie tę inicjatywę póki czas! Zaangażujcie dyrektora szkoły, radnych itp. Złodzieje Waszego czasu nie śpią, nie prześpijcie i Wy!

Warto sprawdzić ustawę. Rodzice mają ustawowy obowiązek dostarczenia dzieci do szkoły. Jeśli „aktywiści” odbiorą taką możliwość, to za chwilę rodzice będą dostawać kary, że dzieci same chodzą do szkoły ? Dlaczego „aktywiści” rozpoczęli polowania na dzieci? Dlaczego „aktywiści” namawiają do łamania prawa??
Manipulacja
Jak widać po narracji i organizatorach (między innymi i Zarząd Dróg Miejskich, który wspiera tych oszustów) – wplecione są już w to rowery – patrząc po organizacjach powiązanych z organizatorami (znane logotypy prowadzące od lat pro rowerową, antysamochodową i antyludzką narrację) – mają indoktrynować od młodego, aby zabawka miała służyć za całoroczny sposób transportu. Wyobraźcie sobie Państwo – jak Wasze dzieci przez większość roku, w deszczowe i chłodne dni, a zimą mroźne, z tą całą breją na ulicy, tłuką się rowerem do szkoły, rano jest ciemno, na koniec dnia szaro, a następnie najczęściej chorują, bo tak normalni ludzie reagują na jazdę rowerem w nienadające się na rower dni, a większość w Polsce taka jest.
Zresztą – nikt nie musi jeździć rowerem – wystarczy że tego nie chce, jak dziecko chce być odwożone samochodem, a rodzic chce je odwozić, nikt nie powinien tego utrudniać.
Ładne kolorowe obrazki, słoneczko, i uśmiechnięte dzieci w postach mają na celu zamaskować rzeczywiste intencje. Postawić należy ważne pytanie, komu zależy aby małe dzieci miały poruszać się same po ulicy, z dala od opiekunów???
Zablokujcie tę inicjatywę póki czas! Zaangażujcie dyrektora szkoły, radnych itp. Złodzieje Waszego czasu nie śpią, nie prześpijcie i Wy
Sieć powiązań i brak kompetencji
Fundacja Starzyńskiego dość szybko doszła po nitce do kłębka, pytając jakie kompetencje w temacie bezpieczeństwa lub inżynierii ruchu mają osoby zamierzające prowadzić warsztaty na ten temat (a raczej ich brak).
Oto odpowiedź organizatora – Alternatywna Warszawa. Sprawdziliśmy więc sami. I co się okazało? Że na zajęciach dotyczących projektowania bezpiecznych dróg pod szkołą, nikt z prowadzących nie ma wykształcenia dotyczącego bezpieczeństwa ruchu drogowego. Oto osoby wskazane na stronie AW jako zespół projektowy i ich wykształcenie:
Agnieszka Krzyżak-Pitura – politologia, stosunki międzynarodowe, studia podyplomowe z PR i komunikacji międzykulturowej,
Iwona Oskiera – socjologia (w trakcie studiów),
Agnieszka Drozd – dziennikarstwo,
Kinga Markert – psychologia,
Paweł Jaworski – filozofia, architektura.
I jak widać na zdjęciu głównym, Ochocianie Sąsiedzi – czyli aktywistyczni fundamentaliści, którzy chcą eliminacji samochodów z ulic.
A kim jest Pan Jaworski?
Szaleństwo! Uzurpatorzy miejscy chcą zamknięcia ulic przy szkołach a w tle mityczny „urbanista”…
Lubię Miasto, StopKorkom, Portal Warszawski