[NASZ NEWS] Czy Warszawski SARP to kolejne siedlisko „aktywu”? Czy to część „układu warszawskiego”?
Infekcja „ekologiczna”, czyli kolejny biznes na którym można zarabiać dowolną ilość pieniędzy (inaczej doić Skarb Państwa) już wiele lat temu zaczęła toczyć Warszawskie Stowarzyszenie Architektów Polskich (SARP). Absolutnym hitem jest to, że projekty architektoniczne oceniał…Michał Olszewski (udający wiceprezydenta miasta „aktywista”) a w tym wszystkim pojawia się również wątek znajomości Roberta Buciaka (dlaczego nie jesteśmy zdziwieni?) – prezes Zielonego Mazowsza, autor dewastacji Dolinki Służewieckiej, zdominowania Budżetu Obywatelskiego, a obecnie pisowski urzędnik. Czy dzięki znajomościom, pochodzący ze szczecina czynny „aktywista” może liczyć na szczególne względy całego Ratusza? A nawet Biura Architektury i Planowania Przestrzennego?
Rys historyczny
Na stronie SARP widoczny jest leciwy już (edycja 2016) konkurs architektoniczny na „opracowanie koncepcji architektoniczno-urbanistycznej Centrum Lokalnego Skwer S. Broniewskiego “Orszy” w Warszawie” (https://sarp.warszawa.pl/sarp_konkurs/7301-2/). Wśród zespołu zwycięzców drugiej nagrody szczególnie wyróżnia się nazwisko Roberta Buciaka, ministerialnego eksperta m.in. ds. partycypacji, „planisty” rowerowej przestrzeni miejskiej, wielokrotnego zwycięzcy konkursów Budżetu Obywatelskiego, z projektem dewastacji Dolinki Służewskiej na czele! Wśród jego zespołu osobowego szczególnie zapadły nam w pamięć jeszcze dwie osoby: Justyna Biernacka oraz Joanna Erbel.
Architektura zrównoważona?
Od dawna zwracamy uwagę na nowe słowotwórstwa, które nic nie znaczą, ale mają nowa funkcję – biznesową. Zrónoważony(a) otwiera źródło do zarabiania pieniędzy, czytaj okradania obywateli.
Niestety, nawet Warszawski Oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich już dawno został zainfekowany zielonym ładem, który w konsekwencji przyniesienie obniżenie kosztów życia i pauperyzację społeczeństw.
Oddajmy głos niejakiej pani Justynie Biernackiej (współzałożycielkaKoło Architektury Zrównoważonej OW SARP), która w jednym z wywiadów mówi tak;
„Jestem członkinią SARP od 15 lat. Będąc niedługo po dyplomie szukałam środowiska, w którym mogłabym dalej rozwijać swoje zawodowe zainteresowania. W praktyce jednak, naprawdę zaangażowałam się w działalność OW SARP 10 lat później, kiedy ówczesna Prezeska Oddziału, Marlena Happach zaproponowała mi objęcie funkcji Pełnomocniczki Zarządu ds. Architektury Zrównoważonej. W OW SARP pełniłam również funkcję Sekretarz Zarządu oraz koordynowałam prace nad programem pilotażowym Warszawskich Centrów Lokalnych”
„Moim głównym zadaniem w OW SARP było stworzenie jego „zielonej odnogi”. Jako Pełnomocniczka zaczynałam sama w 2016 roku, potem dołączyły inne osoby, i tak założyliśmy Koło Architektury Zrównoważonej. Dzisiaj Koło liczy 24 członkiń i członków i ciągle rośnie. Po intensywnej pracy realizowanej w poprzedniej kadencji, dzisiaj pełnię w Kole funkcję wspierającą. Zależy mi na zrównoważonym rozwoju Warszawy, dlatego inicjuję takie działania, jak akcja #ArchitekciDlaKlimatu, a także angażuję się w Warszawski Panel Klimatyczny lub Nagrodę specjalną za rozwiązania proekologiczne Nagrody Architektonicznej Prezydenta Warszawy„.
Warto wspomnieć, że na Warszawskim Panelu Klimatycznym jako prelegent wystąpił nie kto inny jak niebywale utalentowany R. Buciak, który w swoim wystąpieniu zarekomendował instalację paneli fotowoltaicznych na parkingach. Rekomendację tę popieramy, szczególnie gdyby dotyczyła ona parkingów miejskich i nie niosła za sobą w konsekwencji zmniejszenia ilości miejsc postojowych oraz tworzenia w ich miejsce stref płatnego parkowania. Jednakże jak widzimy po działaniach Ratusza i jemu podległych jednostek, miasto skupione jest raczej na innej perspektywie finansując dziwne projekty jednocześnie „nie mając pieniędzy na renowację dróg”.
Panu Buciakowi oraz innym aktywistom miejskim sugerujemy złożenie w przyszłej edycji Budżetu Obywatelskiego projektu paneli fotowoltaicznych na parkingach miejskich (instalację nad miejscami postojowymi, nie zamiast) np. przed Ratuszem, w przeciwieństwie do promowania projektów likwidujących istniejące miejsca parkingowe.
A oto członkowie miejskiej komisji urbanistyczno – architektonicznej z roku 2016
W skład wchodzi Justyna Biernacka, znajoma Michała Olszewskiego, „aktywisty miejskiego”, później dopiero wiceprezydenta Warszawy – (słynie z jeżdzenia w lycrze po mieście) – razem oceniają prace konkursowe – https://www.nagroda-architektoniczna.pl/edycje/sklad-jury-v-edycji/
Ten sam, który słynie z bardzo bliskich relacji z Buciakiem daleko – skrajnie wykraczających poza relacje jakie powinien mieć urzędnik miejski z jakąkolwiek organizacją. Ostatnio byli razem widziani (Olszewski i Buciak) przy pomiarach ul. Koszykowej, kolejnej ulicy którą czeka dewastacja!
Sprawdza się nasz scenariusz. Budowa sieci powiązań, relacji na styku „aktywizmu” i ngosów jest realizowana od dawna. Dzięki tak zamkniętemu, hermetycznemu układowi, ratusz od lat może kontrolować kierunek rozwoju miasta. Oznacza to nie mniej, nie więcej, że beneficjentami są ludzie należący do owego układu – swoistego „układu warszawskiego”.