CPK w opałach! Czy rok 2032 to kolejny nierealny termin? Od początku mówiłem, że harmonogram CPK jest zagrożony, i niestety, wszystko się potwierdza. Dlaczego? – takie pytanie stawia Marcin Horała.
Co generuje opóźnienia i chaos ?
Pełnomocnik Rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego – Maciej Lasek przyznał, że nie ma pełnej pewności co do utrzymania terminu oddania inwestycji w 2032 roku.
„Nie jestem w 100 procentach przekonany, że 2032 rok jest w 100 procentach do utrzymania… Bo czyhają na nas różne zagrożenia, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć.” – powiedział Maciej Lasek w rozmowie z money.pl. Jak dodał, mimo utrzymania planowanego terminu, mogą pojawić się opóźnienia rzędu „roku, dwóch lub trzech lat”. Rząd zapewnia, że prace nad CPK trwają, ale sam pełnomocnik przyznaje – nie wszystko da się dziś przewidzieć.
1. Problemy to norma, ale brak woli to katastrofa.
Każdy megaprojekt ma swoje wyzwania: ryzyka, opóźnienia, nieprzewidziane komplikacje. Klucz to skuteczne zarządzanie nimi. Tymczasem ekipa Macieja Laska zdaje się cieszyć z każdego poślizgu, jakby chciała udowodnić, że „się nie da”. Taka toksyczna kultura korporacyjna nie tylko pozwala na naturalną entropię, ale wręcz ją napędza!
2️. Biurokracja na sterydach.
„Urealniony” harmonogram CPK zostawił niemal zero zapasu na budowę, za to wydłużył czas na papierkowe procedury: zgody, pozwolenia, decyzje. Administracja i tak ma tendencję do opóźnień, a brak politycznej woli, by z tym walczyć, tylko pogarsza sprawę. Efekt? Opóźnienia mnożą się jak grzyby po deszczu.
3. Błędne koło opóźnień
Opóźniamy CPK? Lotnisko Chopina traci przepustowość. Rozbudowujemy Chopina? To bez sensu, jeśli zaraz potem ruch przeniesiemy na CPK. Więc co? Opóźniamy CPK jeszcze bardziej! Harmonogram rozbudowy Chopina jest tak nierealny, że każde jego opóźnienie (a już są!) automatycznie blokuje CPK. Bajkopisarstwo na poziomie planowania osiągnęło nowy poziom – wszystko po to, by udowodnić, że „my mieliśmy rację”.
4️. Nie można bezkarnie grzebać w projekcie
Skomplikowany proces inwestycyjny z harmonogramem poddanym agresywnej optymalizacji jest jak precyzyjny mechanizm np. zębatki mechanicznego zegarka. W grudniu 2023 siadła do niego przysłowiowa małpa i zaczęła grzebać. Szczególnie przez pierwsze pół roku chaotycznie zatrzymywano i cięto procesy, bez żadnej strategii, a nawet elementarnej wiedzy o projekcie. Nie zawierano umów, nie ogłaszano przetargów. To zostawia w projekcie masę „niespodzianek”. Nawet za kilka lat będzie się okazywać, że jakiś proces nie może ruszyć bo np. potrzebuje cztery produkty na wsad – a jednego z nich nie ma na czas, bo w 2024 opóźniono na niego przetarg albo umowę.
Pytanie do Was: Czy CPK w 2032 to wciąż realny cel, czy już tylko political fiction? 💬 Czy Maciej Lasek i ekipa daliby radę dowieźć CPK na 2032?
(Miejmy nadzieję, że najdalej od 2027 nie będą się tym zajmować, ale załóżmy).
Za; Marcin Horała
Portal Warszawski. O krok do przodu