Ostrzegam: Minister Waldemar Żurek to mitoman, który miesza prawdę z własnymi fantazjami, silnie skoncentrowany na swojej osobie i domniemanych krzywdach. Czystą złośliwością i szykaną było „niezawieszenie go w czynnościach sędziego”, ponieważ „będzie musiał pracować i ugnie się pod nadmiarem obowiązków”. Prostuję fakty: Sędziowie nie potwierdzają odbioru akt – to fantazja. W żadnej z 23 spraw, o których mówi, nie był sędzią referentem. Kolegium sądu nie podejmuje decyzji o przeniesieniu sędziego do innego wydziału, a jedynie wydaje opinię – tak zaczyna swój wpis Pani Dagmara Pawełczyk – Woicka, Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.
Mamy ministra mitomana??
W 2018 roku został odwołany z funkcji rzecznika Sądu Okręgowego w Krakowie przez nową prezes Dagmarę Pawełczyk-Woicką, co wywołało kontrowersje i rezygnację sześciu członków Kolegium Sądu w proteście przeciwko domniemanemu poświadczeniu nieprawdy w tej sprawie. Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w tej kwestii. Żurek został także przeniesiony z II Wydziału Cywilnego Odwoławczego do I Wydziału Cywilnego, co było postrzegane jako forma represji
Waldemar Żurek był także obiektem postępowań dyscyplinarnych. W latach 2018–2021 zgłaszano skargi na jego zachowanie, m.in. za wywiady czy domniemane uchybienia godności urzędu, jednak wiele z tych spraw było odroczonych lub uznanych za politycznie motywowane. Skierował pozwy przeciwko Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez Ministra Sprawiedliwości, m.in. o odszkodowanie (150 tys. zł) za szykany związane z jego działalnością na rzecz niezależności sądów. Po objęciu stanowiska ministra sprawiedliwości w 2025 roku pojawiły się pytania o potencjalny konflikt interesów w tych sprawach
W tym przypadku mamy jednak do czynienia z solidnie wyreżyserowanym kłamstwem, co dla stabilności kraju może mieć opłakane skutki. Komentarz Pawełczyk – Woickiej jest wynikiem kłamliwej, jak się okazuje, wypowiedzi nowego Ministra Sprawiedliwości, Waldemara Żurka, którą zamieszczamy poniżej.
Jak pisze dalej Pawełczyk – Woicka, kolegium sądu nie podejmuje decyzji o przeniesieniu sędziego do innego wydziału, a jedynie wydaje opinię. Referat sędzi przebywającej na zwolnieniu lekarskim rozlosowano między trzech sędziów, przy czym ówczesny sędzia Żurek otrzymał 40 ze 160 spraw. Nie zakończył tych spraw – wbrew swoim twierdzeniom – ponieważ udał się na urlop, wrócił na krótko do pracy, a następnie przeszedł zabieg z powodu „wypadku”. Po zabiegu przebywał na zwolnieniu lekarskim przez około 7 miesięcy. Jego referat został rozlosowany między innych sędziów. Sąd w Katowicach stwierdził, że decyzja urlopowa wobec sędziego została podjęta zbyt późno, a decyzja o przeniesieniu była niedostatecznie uzasadniona. Apelacja została wycofana przez nowe władze sądu.
Tu Minister W. Żurek o SSN Marii Szczepaniec: ” może liczyć na bezstronnego prokuratura (..) zdjąłem z siebie możliwość zerkania do tych spraw”:
Obywatel W. Żurek złożył zawiadomienie do Prokuratury Krajowej przeciwko Marii Szczepaniec, sędzi Sądu Najwyższego, oraz ławnikowi Kazimierzowi Tomaszkowi, zarzucając im popełnienie przestępstwa z art. 227 Kodeksu karnego (podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego). Sprawa dotyczyła orzeczenia wydanego przez nich , które uchyliło korzystne dla Żurka prawomocne orzeczenie w sporze majątkowym z byłą żoną i oddaliło jego pozew. Wobec trzeciego członka składu – sędziego Widły analogicznego zawiadomienia nie złożył – czytamy we wpisie Pawełczyk – Woickiej.
Portal Warszawski. O krok do przodu