„Referat 993/W” byłby zainteresowany E. Niewierą – czyli rzecz o amebach i rosyjskim poparciu dla K. Nawrockiego
Może zacznijmy od tego, że każdy kto bez przerwy i od lat wyzywa innych od faszystów lub ruskich agentów jest zwykłym idiotą i oznacza to, że szkoda naszego cennego osobę na jakąkolwiek dysputę. Te dwa nacechowane przymiotniki przez lata były używane przez Czerską i jej środowisko. Jak widać trzydzieści lat zatruwania Polaków poszło na marne, bo pięć dni temu większość Polaków (mimo relatywnie bardzo małej różnicy) wybrała świat znienawidzony przez owe środowisko. Zanim przejdziemy do osoby pani Niewiery, odpowiedzmy sobie na pytanie cz prezydent elekt, Karol Nawrocki mógł wygrać dzięki Rosjanom.
Dekomunizacja
To naczelna idea, która przyświeca mu jako prezesowi IPN, od lat. Jego działania skupiają się na usuwaniu symboli komunistycznych, takich jak pomniki i nazwy ulic, które gloryfikowały system totalitarny, w szczególności związane z Armią Czerwoną i Związkiem Sowieckim. Dlatego też uważamy, że istnienie takich nazw jak Armia Ludowa czy Dąbrowszczaków w Warszawie to kwestia czasu, i naprawdę Rada Warszawy nie ma tu żadnego znaczenia. To samo można liczyć, że przyszły prezydent Polski rozumie jak potrzebna jest głęboka dekomunizacja uczelni wyższych i środowiska akademickiego. Po Uniwersytecie Warszawskim widać jak poważnie zachwiane są proporcję między nauką i bolszewickim spojrzeniem na świat.
Nawrocki aktywnie realizował ustawę z 1 kwietnia 2016 roku o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego i dzięki jego inicjatywom, w ciągu roku od jego apelu w marcu 2022 roku, usunięto około 30 pomników upamiętniających Armię Czerwoną, w tym m.in. w Siedlcu, Międzybłociu, Głubczycach i Chrzowicach. W 2022 roku oszacowano, że w Polsce pozostało jeszcze około 60 takich pomników, a Nawrocki deklarował, że jego celem jest dokończenie procesu dekomunizacji w trakcie swojej kadencji. W ciągu kilku miesięcy zlikwidowano 20 z nich, co oznaczało przyspieszenie tego procesu. Podkreślał, że pomniki te są „symbolami zdrady i śmierci” oraz „pogardy dla ofiar”, a ich utrzymywanie jest niezgodne z polskim prawem i prawdą historyczną.
W marcu 2022 roku, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, Nawrocki zaapelował do władz samorządowych o usunięcie z przestrzeni publicznej wszelkich nazw i symboli upamiętniających komunizm. Apel ten spotkał się z dużym odzewem – ponad połowa z 60 zidentyfikowanych sowieckich obiektów została zlikwidowana w ciągu dwóch lat. Wskazywał, że dekomunizacja jest konieczna, by przeciwdziałać rosyjskiej propagandzie i fałszowaniu historii, szczególnie w kontekście imperialnych działań Rosji. Nawrocki podkreślał i podkreśla, że dekomunizacja opiera się na badaniach archiwalnych IPN, które dokumentują zbrodnie komunistyczne. W ramach działań edukacyjnych organizowano sesje popularnonaukowe, np. w Olsztynie w lipcu 2023 roku, gdzie omawiano historię pomników sowieckich i ich rolę w propagandzie. Co ciekawe aż 49% Polaków popiera usunięcie pomników takich jak „szubienice” w Olsztynie, a 85% ma wiedzę o wkroczeniu Armii Czerwonej na Warmię i Mazury.
Jednakże wymiernym i niekwestionowanym argumentem, iż Karol Nawrocki nie mógł mieć poparcia sił rosyjskich jest fakt, że jego działania, w ramach dekomunizacji, doprowadziły do reakcji ze strony Rosji. W lutym 2024 roku rosyjskie MSW umieściło go na liście osób poszukiwanych za usuwanie pomników Armii Czerwonej, co Nawrocki uznał za dowód na postsowiecki charakter polityki Moskwy. Nie ma coś co dziwić bo Karol Nawrocki brał udział w demontażach pomników, np. w Siedlcu w kwietniu 2022 roku, gdzie podkreślał, że usuwanie sowieckich symboli jest sprawiedliwością wobec ofiar komunizmu i krokiem ku prawdzie historycznej W swoich publikacjach i wypowiedziach, np. w artykule „Kto nie z nimi, ten faszysta” (2024), krytykował rosyjskie zakłamywanie historii i uzasadniał konieczność dekomunizacji jako przeciwdziałanie imperialnej narracji.
Ale przed nim jako prezydentem jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Sam bowiem szacował w 2022 roku, że proces dekomunizacji jest zaawansowany w około 30%, co wskazuje na skalę wyzwania. Jego działania przyspieszyły po 2021 roku, szczególnie w reakcji na wojnę na Ukrainie, która uwypukliła potrzebę zerwania z sowiecką spuścizną. Spotkały się one z poparciem części społeczeństwa i środowisk patriotycznych, o czym świadczą posty na X, gdzie chwalono go za „obalanie sowieckich pomników” i „walkę z postkomunizmem”. Z drugiej strony, budziły kontrowersje w niektórych kręgach, szczególnie wśród osób o sentymencie postkomunistycznym, a także wywołały napięcia międzynarodowe z Rosją.
Dla niezorientowanych i mało spostrzegawczych: oto praktyczne wykorzystanie narzędzi obrony przed rosyjską dezinformacją ⬇️ pic.twitter.com/FIjyrQFAjy
który zajmował się katalogowaniem osób współpracujących z niemieckim okupantem, a o których mówiono po prostu Volksdeutsche, a tych w Platformie nie brakuje! W wyniku działalności referatu zabito około 70 Niemców oraz kolaborantów. 60 osób zlikwidowanych przez 993/W zostało skazanych przez polskie sądy podziemne. Można chyba już śmiało powiedzieć, że taka Koalicja Obywatelska mogłaby w czasie II wojny światowej zapełnić volklistę, na której znajdowali się zdrajcy, którzy sprzedali się hitlerowskim Niemcom. Na pewno na tej liście znalazłaby się spokojnie Pani Niewiera biorąca kasę od Niemców za plucie Polakom w twarz i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który te j wypowiedzi przyklaskiwał.
W styczniu minęła 80 rocznica wyzwolenia ludzi z piekła, które na Ziemi zgotowali Niemcy, a premier polskiego rządu pisze: „W 80 rocznicę wyzwolenia Auschwitz cały świat powinien jeszcze raz usłyszeć te słowa: NIGDY WIĘCEJ! Zło, przemoc i pogarda nie mogą ponownie zatryumfować. Nie możemy zapomnieć tamtej tragicznej lekcji. Za żadną cenę!” Podąża za nim człowiek, który od lat za niemieckie pieniądze od lat organizuje Campus Polska Przyszłości , a który niestety jest prezydentem Warszawa. Ten sam człowiek, który od lat wyciera sobie m..rdę najczcigodniejszą armią świata, Armią Krajową, pisze tak: „27 stycznia to Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Pamiętamy. A najważniejszy sens tej pamięci mieści się w dwóch słowach: nigdy więcej.” Tak brzmi wpis Rafał Trzaskowski. ANI SŁOWA O NIEMIECKICH ZBRODNIARZACH!
Parę miesięcy temu pisaliśmy o kolejnym członku Platforma Obywatelska, który z Polaków czyni morderców – mowa o jednym z najbardziej odrażających postaci jaka chodzi po ziemi, o Łukasz Kohut. W 2023 Kohut dał swoje nazwisko i promował piosenkę Kieron Banita, w której pada haniebny tekst: „Polsko […] bez twoich chciwych łap, bylibyśmy tu Monakiem […] nie do twarzy ci zegarek, weź banana lepiej Affo.” Czytelna aluzja do niesławnego cytatu Davida Lloyd George’a, premiera UK, który sprzeciwiał się by Górny Śląsk po I WŚ znalazł się w granicach odrodzonej II Rzeczypospolitej. 1 października 2023, na tzw. „Marszu Miliona Serc” bliski towarzysz Kohuta, senator #PaktSenacki i śląski poseł Maciej Kopiec (komunista z Lewica ) pojawił się z koszulce z herbem niemieckiej pruskiej prowincji Oberschlesien – w użyciu w latach 1919-1939, 1941-1945. I robił sobie zdjęcia z politykami Koalicji 15 X. Podobne stanowisko zajmuje w tych sprawach Monika Rosa i wielu wielu członków Koalicja Obywatelska.
Wybitni uczniowie Róży Luksemburg, Trockiego, Goebelsa i Berii
W kontekście kolejnej skandalicznej wypowiedzi, uwaga, ministra Ministerstwo Edukacji Narodowej Barbary Nowackiej, miał rację Tomasz Grzywaczewski pisząc: „Wbrew powszechnemu oburzenie wypowiedź „ministry” Barbara Nowacka naprawdę była „przejęzyczeniem”/”freudowską pomyłką”. I dobrze, że je usłyszeliśmy!”. „Z perspektywy „ministry” mamy być (a konkretnie kolejne pokolenia) nie Polakami, ale umownymi Europejczykami, jakąś kosmopolityczną masą wyzutą z własnej tożsamości. Jedną z głównych przeszkód na realizacji tego celu jest trudna historia z Niemcami (jako forpocztą „europejskości”) w związku z tym trzeba jak najszybciej rozmyć i podzielić odpowiedzialność za zbrodnie, tak, żebyśmy wszyscy byli umoczeni. W zasadzie trudno nawet mieć o to pretensje, bo przecież „ministra” Nowacka reprezentuje po prostu współczesną lewicę internacjonalistyczną. W związku z tym jej celem nie jest wzmacnianie narodu polskiego ale jego demontaż. Dobrze, że wreszcie to przyznała!”
Tu nie ma mowy o pomyłkach. Jesteśmy świadkami spotęgowania ameb i zdrajców wyhodowanych na sowieckich Gazeta Wyborcza i TVN24. Teraz w sukurs doszło teraz tvp.info, w tym nowy program dla idiotów czyli Kwiatki Polskie TVP Info , na antenie którego wybielano Armię Ludową . CZAS JASNO I GŁOŚNO POWIEDZIEĆ, ŻE WSZYSTKO TO SĄ ZDRAJCY!
W styczniu 2017 roku, w wieku 91 lat w Warszawie zmarł powstaniec warszawski, żołnierz Zgrupowania „Radosław”, jeden z ostatnich żyjących likwidatorów z Armii Krajowej, Lucjan Wiśniewski „Sęp”. Chyba najbardziej szokującym epizodem jego życia jest fakt, że po wojnie zamiast otrzymać najwyższy polski medal był szykanowany, miał problemy z kontynuowaniem edukacji i znalezieniem pracy. Ostatecznie zajął się kaletnictwem.
A Ci ludzi opisani wyżej, jak każdego 1 sierpnia będą udawać, że szanują Armię Krajową, ale chyba jednak czas na społeczne wykluczenie tych ludzi z tak ważnych uroczystości. Bo tu nie ma szarości – jest białe albo czarne.
Daniel Echaust, varsavianista, wnuk powstańca warszawskiego, żołnierza wyklętego, naczelny
🔷 WSPIERAJ Portal Warszawski, niezależne medium, które prawdziwie służy warszawiakom i Warszawie. Możesz nam się odwdzięczyć i i postawić nam kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski
Lub skorzystać bezpośrednio z konta o numerze: 61102049000000890231388541