Wczoraj Rafał Trzaskowski wpadł zobaczyć spektakl pt. „Jak się robi mieszkańców w wała”, ale nie było owacji, publiczność przyszła jakaś smutna i niezadowolona, to się zawinął. Bo co będzie siedział i słuchał jakichś biedaków, to jego miasto…
W dniu wczorajszym odbyły się ostatnie tzw. konsultacje społeczne w sprawie SCT w Warszawie
WTEM! Pojawił się na nich Rafał Trzaskowski. Zaskoczeni mieszkańcy nie zdążyli zapytać wielce szanownego gościa np. o realizację obietnic z 2018 roku.
Zaskoczeni też byli urzędnicy, bo zamiast spodziewanych burz oklasków padały tylko bardzo niewygodne pytania. Zaskoczony takim obrotem sprawy, Rafał Trzaskowski bardzo szybko opuścił spotkanie. Na uchwyconym zdjęciu esencja spotkania. Bartosz Piłat wściekły, RT ewidentne znudzony, Dombi w strachu.
Ale spokojne mieszkanki i mieszkańcy! Raport z konsultacji i tak będzie jedyny i słuszny. A strefa w obecnie pokazywanej skali wraz z zapowiadanymi planami rozszerzania i tak będzie wprowadzona.
Fakty
Generalnie wszyscy przybyli (ok. 80 osób) na konsultacje są przeciw SCT. Zadawali pytania o sytuację mieszkańców. Praktycznie byliśmy wszyscy zlewani. Piłat ciągle albo czegoś nie rozumiał albo udawał – tak pisze do nas jedna z mieszkanek. W sumie nie był przygotowany do dyskusji. Trzaskowski tylko się pokazał, chwilę porozmawiał ze swoimi, a potem ulotnił się razem z Dombim.
No ale nawet jeśli było 80-czy 100 lub więcej to też w stosunku do mieszkańców Warszawy niewiele. Przyjeżdżali ludzie z Bielan , Włoch, Ursynowa i Mokotowa – i prawie wszyscy przeciwni SCT.
ActivistWatch, StopKorkom, Portal Warszawski