[TYLKO U NAS] „AKTYWIŚCI” WYDALI REGULARNĄ WOJNĘ MIESZKAŃCOM SASKIEJ KĘPY

AKTYWIŚCI Z ZARZĄDU RADY OSIEDLA – SPRAWCY AFERY PODPISOWEJ – WYDALI REGULARNĄ WOJNĘ MIESZKAŃCOM Saskiej Kępy (i Kamionka). LOBBOWALI w Radzie Miasta – nie tylko w wystąpieniach na Sesjach, ale znacznie mocniej w swoich ZATAJONYCH przed resztą samorządu pismach za tym, aby ODRZUCIĆ OBIE NASZE PETYCJE! – czytamy na stronie Nie dla sppn na Saskiej Kępie.

Przeciwko mieszkańcom

Ujawniamy (jako że obecnie jej treść ma status inf. publicznej) korespondencję lobbystyczną, prowadzoną w X i XI.2022 r. przez przewodniczącą rady osiedla, Ewę Kozieł-Jurowską, bezpośrednio z Przewodniczącą Rady miasta, Ewą Malinowską-Grupińską, jak też z Biurem Rady.  Celem Jurowskiej – reprezentującej grupkę aktywistów, która ukrywając swój faktyczny zideologizowany program, zdobyła w czerwcu 2022 r. niewielką większość w radzie osiedla – było USUNIĘCIE z porządku obrad lub ODRZUCENIE w głosowaniu najpierw petycji mieszkańców Saskiej Kępy przeciwko SPPN na sesji 13.10, a następnie TO SAMO w odniesieniu do petycji działających na SK i Kamionku przedsiębiorców i pracowników na sesji 17.11.

Jak jasno wynika z załączonej korespondencji – umieściłem ją w porządku chronologicznym i z komentarzami, aby łatwiej było ją prześledzić – dla aktywistycznej patologii ideologiczny cel, cel niezwykle wąskiej grupki, „uświęca” najbardziej świńskie środki i postępki przeciwko mieszkańcom, którym teoretycznie mają obowiązek społecznie służyć!

W swojej wojnie z nami mieszkańcami posunęli się nie tylko do zafałszowania własnej petycji do Rady miasta i podłożenia pod nią bez wiedzy i zgody sygnatariuszy tysięcy podpisów z innej sprawy sprzed lat ale też aktywnie, metodami wybitnie kłamliwymi i agresywnymi, stanowiącymi absolutne zaprzeczenie tego, jak powinien postępować członek samorządu, starali się nie dopuścić do rozpatrzenia jedynych petycji, pod którymi my mieszkańcy zebraliśmy autentyczne podpisy poparcia, czyli petycji ANTY-SPPN!

Jakie to metody?

– Wybrana pod koniec września 2022 r. przewodnicząca rady osiedla sama b. długo zwlekała z ogłoszeniem terminu pierwszego jej zebrania, przez co samorząd ukonstytuował się dopiero 19 października. Nie „przeszkodziło jej” to jeszcze przed tym pierwszym zebraniem, wyborem zarządu i innymi głosowaniami wysłać do Rady miasta projekt dopiero planowanej do podjęcia uchwały ws. SPPN – zanim została ona choćby skonsultowana z członkami rady osiedla… – nie tylko twierdząc z góry, że zostanie przegłosowana, ale że Rada miasta powinna taką nieistniejącą uchwałę wziąć pod uwagę, gdy będzie odrzucać petycję mieszkańców!

– Jurowska oraz inni członkowie zarządu rady osiedla nie tylko wypowiadali się kolektywnie za (cały) samorząd osiedla, nie tylko wypowiadali się kolektywnie za „mieszkańców Saskiej Kępy”, ale też kolejny raz w pełni świadomie MIESZALI swoje funkcje pełnione w samorządzie z reprezentowaniem prywatnego „Stowarzyszenia Mieszkańców Saskiej Kępy” Kuby Czajkowskiego z MJN, z którego listy kandydowali!

– W tej korespondencji lobbingowej ŁGALI nt. rzekomej „ochrony” miejsc parkingowych dla mieszkańców „dzięki” tworzeniu w ew. SPPN tzw. stref tylko dla mieszkańców, oznakowanych jako B-35 i B-39 – podczas gdy wcześniej sami jako „Stowarzyszenie…” w konsultacjach złożyli do prez. Trzaskowskiego oraz ZDM-u wnioski, aby tego typu stref NA SASKIEJ KĘPIE NIE WYZNACZAĆ NIGDZIE, ŻADNYCH!

– Powoływali się zarówno na fakt złożenia do ZDM-u na konsultacjach SPPN „podpisów mieszkańców Saskiej Kępy za wprowadzeniem SPPN”, jak i zapowiadali złożenie swojej (jak się potem okazało – zafałszowanej) petycji, ale ani słowem NIE zająknęli się, że w obu przypadkach zostały PODŁOŻONE podpisy pochodzące ze sprawy z 2014 r., a CEL ich zbierania był INNY!

Jak się dowiedziałem, całą tą korespondencję ZATAILI przed pozostałymi członkami samorządu mieszkańców – a przynajmniej przed dużą ich częścią – co w oczywisty sposób dodatkowo potwierdza ich brudne metody i złe intencje, a ze strony Jurowskiej do dziś brakuje odpowiedzi, dlaczego występowała w taki sposób PRZECIWKO mieszkańcom.

 


 

 

 

 

 

 

 

 


 

W jej mailach przebija się jako wątek poboczny, ale również absolutnie skandaliczny to, że skarży się ona na brak wsparcia „prawnego” czy „organizacyjnego” ze strony urzędu czy Rady dzielnicy Praga-Południe, a jednocześnie pyta Radę miasta, jakim sposobem mogłaby Dzielnicę przymusić do takiego działania, które byłoby po jej myśli… Czyli jak umocnić się w samozwańczej roli ogona, który kręci psem…

Co Wy na to, mieszkańcy Saskiej Kępy, Kamionka i reszty Warszawy? Co na to pozostali członkowie Samorządu Mieszkańców Saskiej Kępy? Co na to urzędnicy i Radni dzielnicy Praga-Południe – w tym osoby odpowiedzialne za nadzór nad osiedlowym samorządem? Ciekawe też, co obecnie myśli na ten temat p. Przewodnicząca Rady miasta – czy warto było prowadzić korespondencję z takim „towarzystwem” i nie wskazać im wyraźnie, gdzie powinno być ich miejsce (w szeregu)?

za Krzysztof Adelt d’Eltaforski

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły