Do chorej sytuacji doszło dziś w warszawskim metrze. Nie pierwszej, nie ostatniej. Sprawę opisuje Warszawa w Pigułce.
Blokował wejście
O ile jeden z rowerzystów przewoził pojazd prawidłowo, na samym końcu składu, o tyle drugi przewoził go w środkowych drzwiach, przejechał stacje Politechnika, Centrum i wysiadł dopiero na Świętokrzyskiej.
W tym czasie ostatni ludzie na Politechnice zrezygnowali z wejścia do zatłoczonego wagonu i czekali, aż nadjedzie kolejny pociąg. Na duży plus dla metra zauważyliśmy, że włączono komunikaty: „Proszę nie blokować drzwi”.
Komentarz
Jaki ma sens budowania ścieżek rowerowych, jeśli nasi lokalni rowerzyści nie są w stanie przejechać kilku kilometrów w czasie słonecznej pogody? Jak jest sens wydawać miliony co coś co nie spełnia wymagań mieszkańców?
za; Warszawa w Pigułce
Portal Warszawski