[TYLKO U NAS] MNIE TEŻ CHCIANO ZABIĆ! Prokuratura uznała to za działania dewiantów
To cud i Matka Boska jak mawiała moja babcia, że Portal jeszcze istnieje, a ja chodzę cały i żywy. Nie udało im się usunąć Portalu z sieci, indeksacji i przestrzeni publicznej. Zatem zmienili cel, a celem byłem ja, fizycznie. Skupiłem na sobie wszelką nienawiść ogólnie pojętego lewactwa, które prezentują warszawskie ruchy miejskie, a które nie uznają dialogu. Zakładając Portal Warszawski 11 lat temu, moją intencją było stworzenie portalu historycznego, zgodnego z moim wykształceniem. Niestety, okazało się, że nie ma na rynku stołecznym krytycznego ale i obiektywnego głosu wobec tego co od lat dzieje się w Warszawie. Jako pierwsi zaczęliśmy demaskować i pisać o tak zwanych ruchach miejskich, nieprawidłowościach ZDMu, szalonej deestetyzacji miasta, którą Puchalski nam funduje. No i oczywiście jako pierwsi zaczęliśmy poważnie się przyglądać Tempo 30, sppn, strefom czystego powietrza i innym bredniom, którym nadawano sztuczną nobilitację. To my zaczęliśmy krytycznie pisać o bezmyślnym zwężaniu ulic, nielegalnych remontach ulic (Sokratesa), woonerfach, walce z kierowcami, donoszeniu na nich, czyli o tej wielkiej inżynierii społecznej, od której świat wariuje. I przyszło nam zapłacić cenę, a dokładnie cenę zapłaciłem ja, jako naczelny Portalu, dość straszną. Jeśli ktoś popiera ratusz zarządzany przez Rafała Trzaskowskiego, jego kadry i sposób zarządzania miastem niech przeczyta ten artykuł. Jeśli ktoś dodatkowo popiera tak zwany „aktyw” i uważa, że ci ludzie chcą dobrze i, że są fajni, niech przeczyta poniższy artykuł dwa razy. A wszystko to wydarzyło się z 2022 na 2023- go.
Ale od początku
Kampania nienawiści wobec mnie, naczelnego Portalu Warszawskiego, zaczęła się sześć lata temu, kiedy po raz pierwszy publicznie, z imienia i nazwiska, zdemaskowałem czołowych rowerowych „aktywistów”. Potem pojawiła się całkowicie odrażająca strona pod nazwa Wortal Parszawski redagowana przez czołowych miejskich aktywistów. Jeden ślad ma prowadzić do Krzysztofa Daukszewicza, dwa kolejne do aktywistów z Zielonego Mazowsze i dwa do aktywistów z Miasto Jest Nasze. To nawet nie był hejt, to było piekło, w którym nie oszczędzono nawet mojej rodziny – matki czy babci, żołnierza AK, która na jednym z rysunków była przedstawiona jako prostytutka puszczająca się z niemieckim oprawcą.
To zemsta za to, że demaskowałem ich powiązania z ZDM, ratuszem, czy miejskimi urzędnikami, którzy prawdopodobnie opłacają ich działania. Najpierw był pierwszy profil na fb, który miał ośmieszać, poniżać, zrobić ze mnie bankruta, później były maile z groźbami śmierci, później pojawił się wortal, przy którym Sok z Buraka to dzieło elitarne. Prokuratura powiadomiła, że ponad 30 osób może mieć postawione zarzuty. Wśród nich jest Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy, „aktyw” z Zielonego Mazowsza, Świętych krów warszawskich, MJN, Dla Pragi i innych. Znając polskie sądy sprawa toczyć się będzie latami. Przypominamy artykuł ze stycznia 2023 roku!
Wskazani zostali jako winni i świadkowie, organizujący i tolerujący cyberprzestępstwo na niespotykaną skalę, wymierzone przeciwko naczelnemu PW, w postaci publikowania materiałów mających charakter znieważania go, jego rodziny, zastraszania w miejscu zamieszkania, miejscu pracy, szantażowania pracodawcy. Dostarczony materiał dowodowy jest na parę spraw, a w samej Prokuraturze został oceniony jako sprawka dewiantów. Sprawa jest poważna, bo Portal Warszawski (jako jedyny w tej chwili, gdyż większość stołecznych mediów siedzi w kieszeni Ratusza), zajmuje się dziennikarstwem interwencyjnym, społecznym, w związku z tym może to być odczytane jako forma zastraszania. Warto przypomnieć, że chociażby Krzysztof Daukszewicz z Dla Pragi, quasi działać stołeczny, straszył mordobiciem nie tylko naczelnego PW, ale i wiele innych osób. To też zostało przekazane Policji.
Poza tym wskazani zostali członkowie Psm Michałów, Miasto Jest Nasze, Zielonego Mazowsza, Rowerowej Warszawy, Świętych krów warszawskich – wybitnie aktywnych fanatyków rowerowych biorących udział we wszystkich happeningach (jeden z nich był autorem blokady Mostu Poniatowskiego) jak i tych, którzy brali udział w niebywałej fali hejtu, który rozlał się po mediach społecznościowych, w styczniu, i w lutym 2022 roku. Ale jak wspomnieliśmy, akcja wyeliminowania PW zaczęła się już w 2019 roku!
Zgłoszone też zostały anonimowe groźby, jako odpowiedź na złożenie sprawy w Prokuraturze przeciwko Zarządowi Dróg Miejskich. Ktoś ewidentnie chciał uciszyć naszą redakcje. I o dziwo tego samego dnia, w styczniu 2022 roku, hejt przyjął formę tsunami. Rano na naszą skrzynkę przyszedł anonim, później masowy atak, a wieczorem pojawia się ów mem (zdjęcie główne), który wskazuje na ubicie naczelnego. Tasak w głowie (naczelnego Portalu Warszawskiego) to symbol kojarzący się ze straszna śmiercią…
Byłem śledzony, chciano pozorować wypadki i żyję! Nie zliczę ile dostałem maili no nejmów, w którym się dowiadywałem, że zdechnę jak pies….
Olszewski zaangażowany
Najbardziej wstrząsającym jest fakt, że w tym procederze brał udział Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy, który do dzisiaj udaje głupa. Wszyscy operatorzy (telefoniczni, facebook) zostali już jakiś czas temu zwolnieni z tajemnicy, i dzięki temu Prokuratura zebrała już materiały dowodowe, ale niestety po dojściu do władzy Tuska, sprawa czasowo została zamieciona pod dywan. Dodajmy – czasowo!
Cyberprzemoc stała się jedną z najczęstszych form przestępstw, przynosząca straszne konsekwencje. Ofiary nie wytrzymują presji albo wpadają w nałogi, albo uwaga, popełniają samobójstwa. Warszawski „aktyw” w ten sposób chciał wykończyć naczelnego Portalu Warszawskiego, jak i całą redakcję, gdyż należy wspomnieć również o atakach hakerskich na naszą stronę, włącznie z instalacją filmów pornograficznych i pedofilskich!
Tasak w głowie (naczelnego Portalu Warszawskiego) to symbol kojarzący się ze straszna śmiercią…
Komentarz
To czubek góry lodowej. Sprawa jest skomplikowana bo dotyczy najwyższych urzędników warszawskich, którzy są nieformalnie powiązani z tzw. aktywem. Tempo 30, sppn, ddr-y, zwężanie ulic, nielegalne remonty ulic (Sokratesa), woonerfy, walka z kierowcami, donoszenie na nich – to nie tylko wielka inżynieria społeczna, która ma zabijać miasta, ale i potężne pieniądze, i konkretni ludzie. Jesteśmy święcie przekonani, że rolą tzw. aktywu jest ujadanie, to znaczy urabianie ludzi. Ci, którzy myślą samodzielnie, bądź widzą w tym jedno wielkie oszustwo, stają się wrogiem publicznym.
Budżet Obywatelski, quasi Konsultacje społeczne, obsadzanie znajomymi ratusza – niejasne, ewidentnie nieuczciwe mechanizmy wydawania publicznych pieniędzy bez zgody warszawiaków, tego jest cała masa. Wszędzie tam przewijają się te same nazwiska – nazwiska „ekspertów”, którzy zostali urzędnikami miejskimi lub są związani z ratuszem, na przykład Puchalskim i Zarządem Dróg Miejskich. Nie mówiąc o doradcach przy programach skierowanych do szkół – szkolenia rowerowe, zamykanie ulic przy szkołach. Wszędzie tam dochodzi do niebywałych nadużyć.
Sprawa w sądzie niestety ciągnie się już ponad dwa lata, a Bodnar sprawę sprzątnął podn dywan. Dokładnie takimi metodami posługują się środowiska lewicowe, które nie rozmawiają, nie debatują lecz eliminują. Były trzy próby likwidacji naszego tytułu z przestrzeni publicznej – nie udały się. Zamiast walczyć o miasto i naszych mieszkańców, będzie trzeba zmagać się znów z machiną terroru, który uważa, że jest Władcą życia i świata. Nie jest.
Oni nie ograniczyli się tylko do osoby naczelnego lecz jego rodziny! Obrażali jego babkę, zasłużonego powstańca warszawskiego (uhonorowanego w 2021 roku przez Muzeum Powstania Warszawskiego), ale i jego całą rodzinę. Oszczędzimy naszym czytelnikom te pikantne opisy…rynsztok jest bardziej elegancki.
To jest silna grupa zorganizowanych działaczy partyjnych, której Portal Warszawski przeszkadza, bo jasno, wyraźnie, uczciwie opisuje świat takim jakim on jest. Portal im wadzi, a jeśli coś wadzi, należy usunąć! A po prawie dekadzie Portal Warszawski stał się jedynym publicznym głosem mieszkańców i głosem sprzeciwu w Warszawie! Dlatego już ani nikt, a nic nas nie przestraszy!
A Michał Olszewski został przeniesiony do PGE gdzie dostał fotel jednego z wiceprezesów. Wszystko jest jednak co czasu!
Przestępcze praktyki w ratuszu Trzaskowskiego włącznie z eliminacją niewygodnych dziennikarzy to norma!
Daniel, naczelny Portalu Warszawskiego
🟥 NIE ŻAŁUJCIE NAM WSPARCIA, TYM BARDZIEJ, ŻE PILNUJEMY WARSZAWY JAK NALEŻY!
NIE ZAPOMNIJ WESPRZEĆ JEDYNEGO NIEZALEŻNEGO PORTALU, KTÓRY OD LAT WALCZY O NASZE MIASTO, WARSZAWĘ, A KTÓRY JEST POZBAWIONY JAKIEGOKOLWIEK WSPARCIA FINANSOWEGO, A KTÓRY ZAWSZE REAGUJE NA SPOŁECZNE POTRZEBY!