Tzw. kible (składy EN57), będą wozić pasażerów jeszcze nawet przez 20 lat

Pomimowielu innych usterek, wad oraz niedogodności pociąg stał się legendą i jest do dzisiaj najdłużej produkowanym pociągiem na świecie. Co więcej, PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście deklaruje, iż będzie używać zmodernizowanych składów EN57 do roku 2042. Koleje Mazowieckie natomiast chcą nimi wozić podróżnych przynajmniej do 2026 r.

Rys historyczny

Nazwa, jaka „przyczepiła” się do tych najpopularniejszych pociągów nie sympatyczna, jednak napisało ją samo życie. W tym przypadku na tak charakterystyczne określenie złożyło się wiele negatywnych czynników. W ramach PRL-owskiej oszczędności w latach 80. i w związku z permanentnym brakiem wszystkiego w pociągach tych montowano sygnalizatory dźwiękowe (włączane przy otwieraniu i zamykaniu drzwi), które wykorzystywano w powszechnych wówczas samochodach Żuk. Inną właściwością tego pojazdu i jedną z powtarzających się usterek był samozapłon szaf wysokiego napięcia.


Skąd ten nieprzyjemny zapach? Otóż projektanci w WC umieścili źródło powietrza, które zasysała sprężarka, a pasażerowie korzystający z otwartej wówczas konstrukcyjnie toalety, często wypróżniali się właśnie w otwory do zasysania powietrza. I zapachy „jak z kibla” prostą drogą trafiały do wnętrza wagonu. Aby poprawić ten błąd, konstruktorzy przenieśli otwory zasysania powietrza na pudło boczne składu, jednak testy prawdopodobnie wykonano, podczas słonecznej pogody, gdyż eksploatacja pociągu w dni deszczowe powodowała, że zaciągały one deszczówkę.


Pasażerowie, którzy nimi jeździli, dobrze pamiętają niedomykające się górne części okien oraz drzwi, których zamknięcie również nie było możliwe. To jednak przeszkadzało w ich użytkowaniu, chociaż, biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy, jest to niedopuszczalne. W tamtych czasach nie było również niczym dziwnym to, że twarde siedziska z tworzywa sztucznego nie gwarantowały jakiegokolwiek komfortu w czasie jazdy, a jak twierdził przewoźnik, były odpowiedzią na zachowanie nożowników, którzy niszczyli obicia siedzeń wykonane z miękkiego materiału. Niedopuszczalnym z dzisiejszej perspektywy, jednak nikomu nieprzeszkadzające w PRL-owskiej rzeczywistości były też zespoły grzejników umieszczone bezpośrednio pod siedzeniami, które niejednego pasażera przyprawiły o poparzenia czy powodowały zniszczenie obuwia.

za; sektorkolejowy.pl

Portal Warszawski

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły