[TYLKO U NAS] Oto lista zarzutów wobec Ł. Puchalskiego (ZDM), którymi musi zająć się Prokuratura. Ich lista jest naprawdę bardzo długa

Tak się bawi „układ warszawski”. Do czasu. Sposobów na wyprowadzanie pieniędzy przez dekadę Puchalski stworzył całą masę.  I nie chodzi tylko o niewyjaśnione faktury, których nie chcą wykazać – jak te przy zniszczeniu ul. Stalowej, kiedy to miejski aktyw (Miasto Jest Nasze, Dla Pragi) zorganizował iście partyzancką akcję „rozbetonowania” ulicy, ale zarządzanie samym urzędem. Ciekawe jest to, że im  bardziej Zarząd Dróg Miejskich jest demaskowany, jego odpowiedzią są kolejne projekty dewastacji miasta. Jako przykład niech posłuży tu wielki proces deestetyzacji miasta, gdzie przy braku głównego architekta miasta, ZDM implementuje rozwiązania rodem z kosmosu, a które jedynie wynikają z ideologii i de facto regularnym rugowaniem samochodów z miasta. Są jeszcze sprawy kadrowe, gdzie ZDM jest w chwili obecnej fachowej kadry, ta szczególnie zareagowała na budowę nielegalnej kładki pieszo rowerowej. Dokładnie tak, nielegalnej bo w trakcie jej budowy został zmieniony status a i sam odbiór techniczny nigdy się nie odbył. Ale największym przewinieniem Puchalskiego ale i Dombiego jest śmierć ludzi, którzy wskutek fatalnych priorytetów i nie rozumienia misji urzędów doprowadzili do wypadku przy ul. Sokratesa czy Woronicza. Tak, za tę śmierć odpowiadają Puchalski z Dombim i Trzaskowskim odpowiednio w ten sam sposób. 

Niepotrzebna śmierć

O tragicznym wypadku na Woronicza nie napisano, ani nie powiedziano najważniejszej rzeczy. Czy stołeczne tak zwane wolne media nie stać na rzeczową analizę? Czy takowa wiąże się z odebraniem grantów. Jak wiemy Prokuratura postawiła zarzuty wobec kierowcy, który w wyniku szarży na ul. Woronicza spowodował śmierć dwóch osób, i spowodował obrażenia kilku innym. Sąd przychylił się do wniosku o areszt dla podejrzanego o spowodowanie wypadku na okres trzech miesięcy. I w zasadzie na tej informacji moglibyśmy zakończyć. Ale to jest sprawca bezpośredni. Mamy tu również sprawców pośrednich.

Okazuje się, że Łukasz „Niech płacą” Puchalski, Thomas „Niech stoją” Dombi wiedzieli o zagrożeniu jakie występuje na tym przejściu, i nie zrobili do dnia wypadku nic aby je zabezpieczyć. Można powiedzieć, że budżet miasta nie jest z gumy i nie na wszystko starcza., ale na takie inwestycje pieniądze muszą być! Miasto miało pieniądze na zabezpieczenie tego jak i innych przejść dla pieszych i ich przebudowę, jednak wolało bawić się w przekształcanie centrum miasta w deptak. Miasto Stołeczne Warszawa wydało dziesiątki milionów zł na przebudowę Chmielnej, Placu pięciu Kantów, zwężenia Marszałkowskiej. Miało pieniądze na most rowerowy, czy miliony na budowę przejścia dla pieszych pod Wisłostradą a następnie przejazdu rowerowego na Wisłostradzie za co najmniej dwa miliony złotych.

Jak się okazuje Łukasz „Niech Płacą” Puchalski znalazł pieniądze na przebudowę ul. Sokratesa na setki km ścieżek rowerowych w Warszawie, drzewa po 140 tys zł/szt, sprowadzane z Holandii, Belgii i Niemiec. Znalazł pieniądze na zablokowanie całego kwartału ulic na Woli, aby rowerzystom „żyło się lepiej”. Znalazł też pieniądze na strefę tempo 30 niemalże na terenie całego miasta. Ale nie znalazł pieniędzy na przebudowę przejścia dla pieszych na ul. Woronicza. A prawda jest taka, co jest w stanie udowodnić każdy ogarnięty prokurator jest w stanie spokojnie udowodnić, że odpowiedzialność pośrednia za śmierć na ul. Woronicza leży też po stronie włodarzy a szczególnie Łukasza „Niech Płacą” Puchalskiego i Thomasa „Niech Stoją” Dombiego, jak i (tak tak) samego prezydenta Rafała Trzaskowskiego.

Należy głęboko wierzyć, że zmiany, poważne zmiany, które dużymi krokami zbliżają się i do Warszawy, zmienią jej oblicze a sama administracja zostanie w końcu porządnie przewietrzona a opinia publiczna w końcu dowie się ile w ciągu 10 letnich rządów Puchalskiego i jego bandy zostało zdefraudowanych i kto na tym najwięcej zarabiał. Nie dziś , nie jutro, wcześniej czy później sprawy nabiorą właściwych proporcji.

Zwęzizmy

Nowe światła w bezpiecznym Nowym Centrum Warszawy — sygnalizacja przy Senatorskiej. Ogłosiliśmy przetarg na budowę sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych przez ulicę Marszałkowską w rejonie ulicy Senatorskiej, na skraju placu Bankowego. Inwestycja jest wynikiem audytu bezpieczeństwa przejść dla pieszych, który wskazał potrzebę gruntownych zmian w tym miejscu – chwali się ZDM na swoim profilu. Czyli jak zwykle mamy do czynienia z tępą propagandą, którą kieruje niezbyt mądry Osowski i i „aktyw”. Oni to za każdym razem budują atmosferę grozy, jakoby na danym przejściu dochodziło do tragedii. Dziwne, że o Sokratesa bardzo długo nie mówili nic. Jeśli zaś chodzi o to konkretne przejście szukaliśmy raportów dotyczących statystyki wypadków – nic nie ma! I tak jest zawsze.

To nie jest normalne aby miastem zarządzał przygłupi pismak z bandą przyjezdnych oszołomów i reżyserowali nam życie, i tak jako redakcja dużo zrobiliśmy aby te relacje osłabić ale wciąż jest dużo do zrobienia.

Sytuację skomentował mieszkaniec Warszawy;

Kolejny zwęzim… Jak to długo będzie trwać wszystko by zwężali do 2 pasów a później jeszcze likwidacja zatok autobusowych lub że zwężonej jezdni wydzielanie buspasa. O parkingach nie wspominam masowo likwidowane szczególnie skośne parkowały np. 4 skośnie to teraz będą parkować 2 równolegle. Kiedy to się skończy? Miasto jest dla pieszych, rowerzystów czy kierowców ale niech ma to jakiś sens, a nie… Czytam że właśnie zmodernizowali przejście po to by za 2-3 lata zrobić generalny remont i je przesunąć w inne miejsce? Czemu jeszcze Puchalski, dybalski, dombi czy lejk nie mają postawionych zarzutów? Tylko dalej siedzą na stołkach.

Niestety, nie znamy odpowiedzi. Ale jedno jest pewne! Zarząd Dróg Miejskich staje się wrogiem publicznym numer jeden trzeźwo myślących warszawiaków.

 



 

 

Wykonawca poleceń

W podobnym tonie wyrażał się wiceprezydent Warszawy, któremu też muszą być postawione zarzuty, Michał Olszewski (aktywista miejski, udający wcieprezydenta , a w sumie wykonawca poleceń), ten sam, który słynie z bardzo bliskich relacji z Buciakiem daleko – skrajnie daleko wykraczających poza relacje jakie powinien mieć urzędnik miejski z jakąkolwiek organizacją. Ostatnio byli razem widziani (Olszewski i Buciak) przy pomiarach ul. Koszykowej, kolejnej ulicy którą czeka dewastacja!

#NoweCentrumWarszawy to estetyczna, funkcjonalna, zielona ale przede wszystkim bezpieczna przestrzeń. Zarząd Dróg Miejskich Warszawa ogłosił przetarg na budowę sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych w rejonie ulicy Senatorskiej. To działanie jest wynikiem audytu bezpieczeństwa przejść dla pieszych, który wykazał potrzebę zmian w tym miejscu.

Nic tu nie jest prawdą. Na naszych oczach dewastowane jest Centrum Stolicy Polski, w pełni świadomie i z premedytacją. To jawna dywersja mająca na celu osłabienia i osłabiania potencjału  naszego miasta. Dewastacja, która w tej chwili jest realizowana nie ma nic wspólnego z estetyką (to wrodzone umiejętności, których oni są pozbawieni), i oczywiście nie było żadnego audytu. Nie musimy się zakładać, po prostu wiemy jak działają. Kiedy jeden z aktywistów grzmiał; PRZEJŚCIE Grozy – i to było audytem…

Jeśli już to te „audyty” te są robione przez ich „biura” (własne pracownie audytowe) co powoduje, że można wyciągnąć pieniądze ze skarbu Państwa na fakturę. Fakturę za „audyt” , który i tak będzie zgodny z założoną tezą.

Lista owych zarzutów jest oczywiście dłuższa, ale ważne aby od czegoś zająć!

Tak się bawi „układ warszawski”. Do czasu.

 



 

 

Portal Warszawski. O krok do przodu

 

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły