Trzaskowski, Olszewski, ZDM i wspierający ich „eskperci” intensywnie pracują nad rozwojem sieci buspasów, czyli de facto rugowaniem komunikacji samochodowej z Warszawy. Właśnie bez badań ruchu, analiz, żadnych konsultacji społecznych, wyznaczono wydzielony pas na ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 r.. Miasto de facto spełniło żądanie aktywu z Ochocianie Sąsiedzi. Następne pasy dla autobusów o łącznej długości około 38 km pojawią się w kolejnych 9 lokalizacjach. Są to zarówno stałe buspasy, jak i takie, które usprawnią podróże podczas remontu estakad Trasy Łazienkowskiej.
Kolejne buspasy są planowane na ulicach:
- Modlińskiej – na odcinku od ulicy Aluzyjnej do Światowida, w jednym kierunku, o długości ok. 4 km;
- Czerniakowskiej – na odcinku od al. W. Witosa do ulicy Łazienkowskiej, w obu kierunkach, o łącznej długości ok. 5 km;
- Dolina Służewiecka i al. gen. W. Sikorskiego – na odcinku od ulicy Nowoursynowskiej do Jana III Sobieskiego, w obu kierunkach, o łącznej długości ok. 4 km;
- Puławskiej – na odcinku od ulicy Dolina Służewiecka do granic miasta, w obu kierunkach, o łącznej długości ok. 15 km;
- Łopuszańskiej – na odcinku od torów WKD do ulicy Orzechowej, w obu kierunkach, o długości ok. 2 km;
- Marynarskiej – od węzła Marynarska do ronda Unii Europejskiej – w jednym kierunku, o długości ok. 2,5 km.
Ratusz chwali buspasy
Wytyczenie nowych buspasów znacznie poprawi płynność ruchu pojazdów Warszawskiego Transportu Publicznego na Białołęce, Mokotowie, Ochocie i Ursynowie oraz we Włochach. Skorzystają także pasażerowie z Legionowa, Jabłonny i Piaseczna – informuje Michał Olszewski, zastępca prezydenta m.st. Warszawy.
A teraz fakty
Komunikacją miejską jeździ obecnie o 40% mniej mieszkańców miasta. Jest to spowodowane zarówno pandemią, jak również złą organizacją ruchu. Próba dojechania z Białołęki na Gocław czy Wilanów to koszmar. Mieszkańcy chcą mieć prawo wyboru. Jednak „aktywiści” wraz z przedstawicielami miasta nie widzą tych potrzeb i próbują na siłę przepchnąć swoje rozwiązania nie licząc się z mieszkańcami.
Cyrkowcy z ZDMu traktują warszawiaków jak niewolników, ciekawe jak długo jeszcze będą nas tresować. Bez analizy, badan ruchu, bez żadnych konsultacji społecznych, nie są potrzebne.
Portal Warszawski