Julian Ursyn Niemcewicz kupując majątek w 1822 r. miał 64 lata. Zmieniając jego nazwę być może zainspirował się rodziną Potockich, swych sąsiadów w dobrach wilanowskich, która do oryginalnych określeń miała wyjątkowy talent. Wnukowie Stanisława Kostki Potockiego – Maurycy i August – natchnęli dziadków do stworzenia Morysina i Gucina. Na cześć wnuczki Natalii nazwano kolejny majątek w rodzinie, położony na wiślanej skarpie – Natolin.
Choć posiadłość była malownicza sam poeta i historyk opisywał ją skromnie: „Mam na dwadzieścia morgów, pół gliny pół piasku/Łączkę, strug żywej wody i trzy morgi lasku”. Dane mu było w niej gospodarować zaledwie dziesięć lat, jednak tyle wystarczyło, aby to miejsce leżące „…o maleńką milę od Warszawy, za Mokotowem”, jak je określił Juliusz Słowacki, wspominał z nostalgią u kresu życia na emigracji.
Uczestnik najważniejszych wydarzeń
Niemcewicz w swoim Ursynowie znalazł spokój i ukojenie po niezwykle aktywnej i kreatywnej działalności. Przypadła ona na burzliwy okres końca epoki stanisławowskiej, Sejmu Czteroletniego, ustanowienia Konstytucji 3 Maja, insurekcji kościuszkowskiej, Księstwa Warszawskiego. W tych ważnych dla Rzeczypospolitej latach i później pod zaborami, dał dowód swego wielkiego patriotyzmu, nie tylko udzielając się politycznie, ale także poprzez liczne dzieła literackie.
Niemcewicz pisał wzniosłe przemówienia na Sejm Wielki, ale także przystępne bajki z morałem wymierzonym w zwolenników starego porządku. W 1791 r. napisał niezwykle popularną komedię „Powrót posła”, w której zawarł najaktualniejsze tematy – krytykę zatwardziałego sarmatyzmu, ale także ślepego naśladownictwa zagranicznych nowości. Redagował także „Gazetę Narodową i Obcą”, w której propagował reformy ustrojowe.

Akt chrztu
Podczas insurekcji 1794 r. blisko współpracował z Tadeuszem Kościuszką, będąc autorem części jego uniwersałów. Po upadku powstania został uwięziony przez Rosjan. Zwolniony z twierdzy, przybity utratą niepodległości, wyjechał do Stanów Zjednoczonych.
Doceniony w Ameryce
W Ameryce z przerwą spędził osiem lat. Tam zaprzyjaźnił się z luminarzami i prezydentem Johnem Adamsem, ożenił się, a nawet w Filadelfii został członkiem Towarzystwa Filozoficznego. Wiele lat później to właśnie z Ameryki sprowadzał nasiona roślin, które sadził w Ursynowie. A nawet początkowo swą posiadłość pod Warszawą chciał nazwać Ameryką!
Poczytny autor
Od Sejmu Wielkiego po upadek powstania listopadowego Niemcewicz był postacią wyjątkowo zaangażowaną w ówczesne wydarzenia. Był autorytetem moralnym dla współczesnych, autorem dzieł publicystycznych i literackich, które uczyły i kształtowały poglądy. Do tych ostatnich należały jego „Śpiewy historyczne” wydane w 1811 r. Dla kilku pokoleń były one przez cały XIX wiek źródłem wiedzy o historii Polski. Kształtowały postawy patriotyczne, jakie autor sam wyznawał dzięki wychowaniu w domu i naukom pobieranym w Szkole Rycerskiej, do której rodzice posłali go w 1770 r. w wieku 12 lat.
Wybitny patron dzielnicy
Ursynów był miejscem odpoczynku dla Niemcewicza, ale też pracy twórczej. W parterowym dworku powstawały kolejne jego utwory, listy np. w sprawie budowy pomnika Kopernika, z niego kierował pracami Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Działalność pisarską doskonale łączył z dbałością o posiadłość. Mieszkał w niewielkim dworku z sypialnią i salonem, w oficynie znajdowała się kuchnia, spiżarnia, pomieszczenie dla służby, stajnia i chlewik, dalej pomieszczenia dla drobiu, który z upodobaniem hodował. Niemcewicz miał także jedną mleczną krowę, którą otrzymał od księżnej Sapieżyny. Uprawiał warzywa, które podobnie jak mleko, sprzedawał, warzył także piwo, hodował pszczoły. Siał nasiona roślin, jakie z Ameryki przysyłała mu żona. Podczas pierwszych dożynek był bardzo dumny, wieńce jakie przynieśli mu żniwiarze rozwiesił po całym domu. Gospodarstwa doglądał w surducie, słomianym kapeluszu i kijem w ręku.
Dworek w Ursynowie, dzięki swemu niezwykłemu właścicielowi, stał się modny i często odwiedzany przez osobistości tamtej epoki. Gospodarz przyjmował ich od maja do października, gdy mieszkał w swym wiejskim majątku. Niestety musiał go opuścić w ramach represji po powstaniu listopadowym, w które oczywiście też się zaangażował.
Niemcewicz był postacią niezwykłą, osobistością doby oświecenia, z której wiedzą i doświadczeniem bardzo się liczono. Trudno wymieć wszystkie jego aktywności i dzieła, ale warto zapamiętać, że obecnie w jednej z największych dzielnicy Warszawy mieszkał człowiek tak niepospolity, wielki patriota, poeta, pisarz, historyk i tłumacz.
Bibliografia;
Jacek Krwaczyk, Ursynów wczoraj i dziś, Warszawa 2001
Ursynoteka.pl, Niemcewicz w Ursinowie, culture.pl, Julian Ursyn Niemcewicz
Stołeczny Konserwator Zabytków
Portal Warszawski