„Silniczki się zesrały o to, że na balkonie Belwederu pojawiła się rodzina Nawrockiego. Mamy normalnego prezydenta prosto z ludu, otwartego na ludzi a i tak się przypierdalają. Dobra Nawrocki faktycznie postaw dmuchany zamek dla Kasi, niech dupy im pękną już do końca”. „Silna Razem pluje się, że rodzina Nawrockiego wyszła na balkon na froncie Belwederu. „Mają ogrody i balkony na tyłach”. No tylko problem w tym, że Belweder nie ma balkonów na froncie tylko właśnie są na tyłach budynku. Czy was myślenie boli albo jakoś uwiera?”. – to głos rozsądku, ale są i takie: „Widzę, że powstała gównoburza wokół tematu tych pań. Otóż. Trochę wyczucia paniom radzę. To już nie jest balkon na osiedlu w Gdyni i pogaduchy z sąsiadką. Trochę klasy! „- to niektóre komentarze „znawców” dobrych manier, które nawet szkoda komentować. To zapewne ci sami „znawcy”, którym jeb..ć pis jak i wypie…ać artykułowane przez Lempart, czy subtelne kurwy Kurdej Szatan zapewne nie przeszkadzały – to ta nasza pożal się Boże, polska elitka z PIERDZISZEWA DOLNEGO…
Zaleca się unikanie machania do pojedynczych przechodniów (wyjątek: głowy innych państw)
Doskonała riposta przyszła ze strony Katarzyny Pawlak – Muchy, która była ministrem w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy.
Czytam na tym półdarmowym portalu, że według niektórych „znawców etykiety” Paniom z rodziny Pary Prezydenckiej nie przystoi, ot tak, bez wyraźnego powodu, wyjść na balkon Belwederu. Zaraz okaże się, że zgodnie z PROTOKOŁEM:
Strój pań balkonujących winien być zgodny z dress codem Balcony Formal. Powinien obejmować nakrycie głowy o rondzie nie mniejszym niż trzykrotna średnica talerza obiadowego w restauracji „U Fukiera” oraz element florystyczny w postaci sztucznych kwiatów. Możliwe jest stosowanie szali i etoli, jednak wyłącznie w kolorach niezakłócających odbioru pastelowej palety letniej.
W sytuacjach wyjątkowych (np. przejazd kolumny wojskowej) dopuszcza się uniesienie brwi w geście uznania, przy czym obie brwi muszą być podniesione sprawnie i symetrycznie. Zaleca się unikanie machania do pojedynczych przechodniów (wyjątek: głowy innych państw). Dozwolona jest także wymiana niezbędnych uprzejmości z osobami na dole, poprzez lekki skłon głowy, przy czym jego kąt nie może przekroczyć 15 stopni, aby nie sprawiać wrażenia zaproszenia do wejścia na balkon.
Czekamy zatem na kolejne opinie, w tym ZNANEGO eksperta ds. dyplomacji, który zapewne wyjaśni, że takie Pojawienie Się Na Balkonie winno być uzasadnione i przebiegać w sposób ceremonialny, jak na zdjęciu po prawej.
Jak bowiem wiadomo balkon nie jest miejscem, gdzie można tak po prostu sobie przebywać.
Portal Warszawski. O krok do przodu