[NASZ NEWS] Dyrektor ZDM po raz kolejny naraża nas na niebezpieczeństwo w ruchu drogowym na ścieżce rowerowej
Łukasz Puchalski jeszcze ma dobry humor, ale wszystko ma swój koniec, szczególnie kiedy przyjdzie mu się zmierzyć ze swoim doskonałym humorem na sali sądowej, kiedy w końcu skończy się prezydentura R. Trzaskowskiego, który mimo naszej wiedzy, kryje tego człowieka. Nie piszemy bez powodu, że dyrektor ZDM nie ma elementarnej wiedzy na temat branży, w „której robi”, ale ma za to ma na koncie dziesiątki wałów (w którym brały udział MJN, Dla Pragi, Buciak itd) jest społecznie niebezpieczny. Pośrednio jest winny śmierci młodego ojca na ul. Sokratesa i śmierci człowieka na ul. Woronicza. Tutaj mamy kolejny dowód . Jednocześnie informujemy, że pamiętamy, że nic nie przedawnia i ci, którzy ośmieli się wyciągać łapska po nieswoje, poniosą tego konsekwencje. Nam się nie spieszy.
Kto to tak spieprzył i kto za to zapłacił?
Sprawie przypatrzył jeden z najlepszych specjalistów od infrastruktury, inżynier Robert Chrzanowski, który dalej tłumaczy jak poprawnie wykonać przejazd dla rowerzystów.Przejazd dla rowerów powinien znajdować się bliżej jezdni, a przejście dla pieszych za nim, bliżej chodnika. Dzięki temu kierowcy szybciej dostrzegają zbliżających się rowerzystów. Używamy P-11 – pas z symbolem roweru i poprzeczne linie. Obowiązkowo ustawiamy znak pionowy D-6a (lub D 6b, gdy przejazd i przejście są obok siebie)
Przejazd musi logicznie kontynuować drogę rowerową, bez konieczności zsiadania z roweru. Ostre zakręty i odbicie w bok to błędy projektowe. Kierowca zbliżający się do przejazdu ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa rowerzyście znajdującemu się na nim. Najazd na przejazd powinien być odpowiednio prosty, pod zbliżonym do 90° kątem, bez slalomów lub „esów” — to istotne dla widoczności. Tam gdzie to możliwe, stosuje się wyniesione przejazdy, które wymuszają spowolnienie ruchu i zwiększają przewidywalność zachowań drogowych.
Tak być powinno A co zrobili zarządcy? Pierwszy wariant zaprojektowano i wybudowano nie uwzględniając studzienki ściekowej. Co świetnie widać na zdjęciach. Czy doszło do jakiegoś wypadku, skoro zarządca postanowił przesunąć przejazd dla rowerów i w ten sposób wyznaczył go na chodniku? Ale czy go wyznaczył? No nie. W zasadzie co autor miał na myśli trudno powiedzieć. Jednocześnie przesunął przejście dla pieszych, wyznaczając je na trawniku.
Ja się pytam kto to zaprojektował, kto wykonał i kto za to zapłacił?
Wydaje się, że komentarz do zdjęcia jest zbędny w zasadzie wszystkie wytyczne zostały zaorane. Już nie opisuję samego oznakowania, bo okazuje się, ze nic się nie zgadza. Do wykonywania i projektowania ulic czy mostów trzeba posiadać uprawnienia, do wykonywanie organizacji ruchu żadnych uprawnień nie potrzeba. Może to zrobić każdy. Jak widać na załączonym obrazku może, to nie znaczy, że robi to zgodnie z obowiązującymi przepisami.