„Bronię Polski, bo tak niewielu to robi” – czy redaktorzy z Czerskiej to słyszą?

Ostatnio pojawia się w przestrzeni publicznej dyskusja na temat polskiego genotypu, a dokładnie polskich zdrajców i ich niebywałej ilości. Dodajmy do tego zmiany po 89 roku i wybijanie polskiego ducha przez środowisko Czerskiej i tzw. elity dziennikarskie to fakt, że Trzaskowski wybory przegrał można uznać za cud. Tym bardziej takie słowa, jak te poniżej, napawają nadzieją, że jeszcze Polska nie zginęła kiedy my żyjemy.

Bronię Polski, bo tak niewielu to robi

Edward Reid to amerykański historyk polskiego pochodzenia, znany z działalności na rzecz promowania prawdy historycznej o Polsce, szczególnie w kontekście II wojny światowej. Aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie publikuje filmy i artykuły, w których porusza tematy związane z historią Polski, w tym straty poniesione przez Polskę w wyniku działań Niemiec i ZSRR, kolaborację różnych grup z okupantami oraz kontrowersje wokół ustawy 447 JUST, dotyczącej zwrotu mienia bezspadkowego. Reid spotkał się z cenzurą na platformach takich jak YouTube, gdzie jego filmy były usuwane za rzekome „szerzenie nienawiści”, oraz z atakami medialnymi, w których zarzucano mu antysemityzm i negowanie Holokaustu, czemu stanowczo zaprzecza.

Oprócz działalności historycznej, Reid jest także aktorem, producentem, reżyserem i pisarzem. Jest założycielem „Atlanta Film Production Group” i ma doświadczenie w branży filmowej. Posiada wykształcenie historyczne (BA w historii) oraz pedagogiczne (MAT w edukacji) i prowadził wykłady za granicą. Angażuje się w projekty crowdfundingowe, aby finansować swoje działania, takie jak tworzenie filmów i utrzymanie stron internetowych poświęconych historii Polski. A wczoraj napisał coś czego nigdy nie przeczytamy na lamach GW i nie usłyszymy na antenie TVN.

I am not Polish by blood. I carry no Polish surname, speak the language only haltingly, and my ancestors walked other roads and yet, with every passing year, I find myself more bound to Poland, not by heritage, but by conscience.

I love Poland because she has known unspeakable suffering and yet has never surrendered her soul. I love her because her soil holds the bones of poets and partisans, mothers and martyrs, men and women who died not for power, but for dignity, for truth, for home.

I defend Poland because so few do. Because history has not been kind, and memory has not been fair. Her sacrifices have been silenced, her courage twisted, her people blamed for crimes not their own while their own wounds are ignored.

I honor the Polish people because they remind the world what resilience looks like. Because they rebuilt cities from rubble, whispered prayers in prisons, taught children beneath the boot of tyranny, and refused to let the flame of culture be extinguished, no matter how many tried.

I give my time freely to this cause not for thanks or praise, but because some stories must be told, and some truths must be defended, especially when it is no longer popular to do so.

Poland stood when others fell. She remained upright when the world turned its back. She bled for freedom not only for herself, but for Europe, for civilization, for the idea that the human spirit is unbreakable.

You do not have to be Polish to feel that in your bones.

You only have to be awake to history and willing to stand where honor calls.

Tłumaczenie:

„Nie jestem Polakiem z krwi. Nie noszę polskiego nazwiska, mówię językiem tylko opornie, a moi przodkowie chodzili innymi drogami, a jednak z każdym rokiem czuję się coraz bardziej związany z Polską, nie dziedzictwem, ale sumieniem.
Kocham Polskę, bo zaznała niewypowiedzianego cierpienia, a jednak nigdy nie oddała duszy. Kocham ją, bo jej ziemia skrywa kości poetów i partyzantów, matek i męczenników, mężczyzn i kobiet, którzy zginęli nie za władzę, lecz za godność, za prawdę, za ojczyznę.

Bronię Polski, bo tak niewielu to robi. Bo historia nie była łaskawa, a pamięć jest niesprawiedliwa. Jej ofiary zostały przemilczane, jej odwaga wypaczona, jej naród obwiniany o zbrodnie, które nie są jego własnymi, podczas gdy ich własne rany są ignorowane.

Szanuję Polaków, bo przypominają światu, jak wygląda odporność. Bo odbudowywali miasta z gruzów, szeptali modlitwy w więzieniach, uczyli dzieci pod butem tyranii i nie pozwolili zgasnąć płomieniowi kultury, bez względu na to, jak wielu próbowało go zgasić.

Poświęcam swój czas tej sprawie nie z wdzięczności czy dla pochwał, ale dlatego, że pewne historie muszą zostać opowiedziane, a niektóre prawdy muszą zostać obronione, szczególnie teraz, gdy nie jest to popularne.
Polska ustała, gdy inni upadli. Pozostała niewzruszona, gdy świat odwrócił się od niej. Przelała krew za wolność nie tylko dla siebie, ale dla Europy, dla cywilizacji, za ideę, że duch ludzki jest niezłomny.

Nie trzeba być Polakiem, żeby to poczuć w kościach. Trzeba tylko być świadomym historii i chcieć stanąć tam, gdzie wzywa honor.

 

 

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły