8 lipca 2025 roku Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP) przeprowadziło operację uwolnienia obywatela Syrii porwanego dla okupu w Niemczech. Niemiecka policja poinformowała CBŚP 8 lipca, że do porwania doszło dwa dni wcześniej, 6 lipca, a sprawcy wraz z ofiarą prawdopodobnie znajdują się w Polsce. Elitarna jednostka CBŚP „Łowcy Cieni” szybko zweryfikowała informacje i ustaliła, że ofiara jest przetrzymywana w firmie w warszawskiej dzielnicy Włochy.
Dopiero pierwszy przypadek
Spokojna do niedawna dzielnica Warszawy – Włochy. Policyjni antyterroryści uwolnili tam Syryjczyka porwanego dla okupu w Niemczech i przetrzymywanego przez Palestyńczyków i Libańczyków. Nie wydaje Wam się to zastanawiające dlaczego porywacze związani z Bliskim Wschodem wybrali akurat Warszawę na miejsce uwięzienia swojej ofiary, czekając na okup? Co to mówi o naszym państwie i naszej stolicy, że przyszło im do głowy że to dobry pomysł? – pyta marszałek wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak.
Operacja, przeprowadzona przez Wydział Operacji Pościgowych, Wydział Bojowy oraz Zarząd w Warszawie CBŚP, zakończyła się dynamicznym wkroczeniem do obiektu, gdzie zatrzymano dwóch obywateli Palestyny (Ahmad M., lat 40, i Hasan P., lat 29) oraz jednego obywatela Libanu (Ahmed S., lat 24). Ofiara, obywatel Syrii, została uwolniona i udzielono jej pomocy medycznej, choć nie wymagała hospitalizacji. Tego samego dnia w Katowicach zatrzymano trzeciego podejrzanego, również obywatela Palestyny, przez tamtejszy zarząd CBŚP.
Porywacze żądali od rodziny porwanego kilkuset tysięcy euro, grożąc poważnymi obrażeniami lub śmiercią w razie niezapłacenia okupu. Podczas przeszukań miejsc zamieszkania i pojazdów podejrzanych zabezpieczono dowody, w tym telefony komórkowe, odzież, opaski zaciskowe i taśmę, prawdopodobnie użyte podczas porwania. Zatrzymani – Ahmad M., Hasan P. i Ahmed S. – usłyszeli zarzuty porwania dla okupu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie i zostali tymczasowo aresztowani na mocy decyzji sądu. Jeden z podejrzanych miał wcześniej notowania kryminalne, pozostali nie byli karani. Co ciekawe, wszyscy trzej legalnie prowadzili w Polsce działalność związaną z pośrednictwem pracy, a jeden z nich był właścicielem kilku firm i miał status rezydenta.Sukces operacji przypisano szybkiej reakcji i skutecznej współpracy polsko-niemieckiej. CBŚP opublikowało nagranie z akcji, pokazujące dynamiczne zatrzymanie sprawców.
Moim zdaniem mówi bardzo wiele i nie był to przypadek. Warszawa staje się imigranckim hubem, bardzo słabo nadzorowanym przez pogrążone w kryzysie, przeciążone Policję i służby. W takich sytuacjach, póki nie przyjdzie sygnał z zagranicy, cudzoziemscy przestępcy czują się bezpieczenie i anonimowo bo nikt realnie nie kontroluje populacji migracyjnej w stolicy, jej przepływów i respektowania prawa przez nią. Kary i kontrole są dla Polaków, którzy działają oficjalnie i legalnie, a tym samym wystawiają się na celownik administracji – czytamy na profilu Bosaka.
Warszawa hubem imigranckim już jest
Imigrancki hub określa miasto lub region, który staje się ważnym ośrodkiem przyciągającym imigrantów – zarówno tych przybywających w celach ekonomicznych, jak i uchodźców. Taki hub charakteryzuje się dużą liczbą przyjezdnych, różnorodnością kulturową, obecnością społeczności imigranckich, a także infrastrukturą wspierającą integrację, np. organizacjami pozarządowymi, szkołami językowymi czy rynkiem pracy otwartym na cudzoziemców. W kontekście Warszawy może to oznaczać wzrost liczby imigrantów, głównie z krajów typu Ukraina, Białoruś, Wietnam czy kraje Bliskiego Wschodu.
Na przykład, Warszawa przyciąga imigrantów dzięki dynamicznie rozwijającej się gospodarce, obecności międzynarodowych firm i relatywnie liberalnej polityce migracyjnej w porównaniu do innych miast regionu. W tym kontekście na pewno mówić o ukraińskim imigranckim hubie, który dla nich stał się już podziemnym mafijnym rynkiem. Że tak się stanie prognozowaliśmy jako jedyni i pierwsi już ponad dwa lata. Na pewno Warszawa stała się hubem dla mafii zakaukaskich – stąd ich obecność przy wyrzucaniu kupców z Modlińskim., mowa o rozzuchwalonych Czeczenach. Jednak termin „imigrancki hub” nie oznacza automatycznie problemów – może wskazywać zarówno na pozytywne aspekty, jak wielokulturowość, jak i wyzwania, np. związane z integracją czy przestępczością, jak w opisanym przypadku porwania.
To nasza redakcja jako pierwsza alarmowała o niepokojącym zjawisku agresji wśród młodych uciekinierów ze Wschodu. To samo nasza redakcja jako jedyna kwestionowała, i wciąż kwestionuje, program wdrożony przez Rafała Trzaskowskiego „Warszawa chroni”, który niestety nie miał nic wspólnego z programem wdrażanym pomiędzy rokiem 2016 a rokiem 2021. A na początku mają informowaliśmy opinię publiczną o tym, że Warszawa przestała być bezpiecznym już miastem bezpiecznym.
5 maja 2025 roku pisaliśmy: Ukraińcy, Czeczeni i mieszkańcy innych wschodnich krajów stają się realnym zagrożeniem, o którym wszystkie przekupione tak zwane wolne media nie chcą informować, bo te mają za zadanie chronić winowajcę całej sytuacji, czyli Rafała Trzaskowskiego, który nie może być już ani dnia dłużej nie tylko prezydentem Warszawy, ale i Polski. Te sceny nagrane przez członków tej neonazistowskiej grupy są tego dowodem! Każdy dzień jego prezydentury Warszawy to powolna śmierć tego miasta! Ale pojawienie się grupy neonazistów w mieście Armii Krajowej po prostu poraża! – mowa 0 ukraińskiej, neonazistowskiej organizacji o nazwie „w8rs8w” , która już sieje spustoszenie wśród warszawskiej młodzieży (tylko-u-nas-drastyczne-video-neonazistowska-organizacja-o-nazwie-w8rs8w-sieje-spustoszenie-wsrod-warszawskiej-mlodziezy).
Do dnia dzisiejszego polska Policja nie poinformowała czy owa organizacja została zlikwidowana, czy są plany jej pacyfikacji, i jaki jest status operacyjny.
Na pewno należy być bardzo czujnym, ale to apel do służb mundurowych. Ale jeśli władza będzie ograniczać ich mobilność i kompetencje, Warszawa ma bardzo duże szanse (szczególnie przy tej władzy) aby stać się miastem o zwiększonym ryzyku i miastem, gdzie międzynarodowe przerzuty imigrantów staną się codziennością.
A ile było?
Nie ma dokładnych danych statystycznych dotyczących liczby porwań dla okupu w Warszawie w 2025 roku, ponieważ oficjalne statystyki policyjne za ten rok nie zostały jeszcze opublikowane w dostępnych źródłach. Jednak na podstawie ogólnych informacji o porwaniach w Polsce można wnioskować, że takie przypadki są stosunkowo rzadkie. Według źródła z 2024 roku, w skali całego kraju odnotowuje się rocznie od kilku do kilkunastu porwań dla okupu, przy czym Warszawa, jako duże miasto, może być miejscem części z nich.
Konkretny przypadek porwania obywatela Syrii w dzielnicy Włochy, jest jednym z nielicznych udokumentowanych incydentów w Warszawie w 2025 roku, opisanym w mediach i komunikatach policyjnych. W latach wcześniejszych, np. w okresie 2012–2015, w całej Polsce notowano około 7–12 porwań rocznie, co sugeruje, że w Warszawie takich zdarzeń mogło być kilka w ciągu roku, zważywszy na jej status dużego miasta i centrum gospodarczego.
🔷 WSPIERAJ JEDYNY NIEZALEŻNY WARSZAWSKI PORTAL, KTÓRY OD LAT WALCZY O PRAWDZIWĄ TOŻSAMOŚĆ NASZEGO MIASTA. Możesz nas wesprzeć zapraszając nas na kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski
Lub dokonaj bezpośredniej wpłaty na numer: 61102049000000890231388541 – dopisek: DAROWIZNA

Portal Warszawski. O krok do przodu