NIE MAM SŁÓW…Powstańcy Warszawscy napisali petycję do organizatorów koncertu Niezakazanych Piosenek czyli dyrektora Muzeum Muzeum Powstania Warszawskiego i Telewizja Polska w sprawie prowadzenia koncertu. Nie wiem czy to cokolwiek da, ale dla Nich i dla takich słów warto WSZYSTKO! Poniżej tekst, który dostałem od 365 Dni Z Powstańcami, pod którym podpisali się najwięksi. Dziękuję i jestem do dyspozycji. Dla Nich zawsze i pełnej. Czuwaj Wiaro – napisał dziennikarz Tomasz Wolny Tej, który stał się twarzą koncertu powstańczego „WARSZAWIACY ŚPIEWAJĄ (NIE)ZAKAZANE PIOSENKI”. Trzeba mieć nadzieję, że Jan Ołdakowski nie zlekceważy tej bardzo ważnej i być może ostatniej zbiorowej prośby naszych bohaterów! – pisaliśmy równo tydzień temu.
Tak brzmi apel powstańców
„My, żyjący weterani Powstania Warszawskiego – żołnierze, sanitariuszki, łączniczki, ostatni naoczni świadkowie czasów hekatomby II Wojny Światowej, zwracamy się z prośbą o wysłuchanie naszej woli, aby kolejny uroczysty koncert „WARSZAWIACY ŚPIEWAJĄ (NIE)ZAKAZANE PIOSENKI” organizowany tradycyjnie 1 sierpnia każdego roku, poprowadził pan Tomasz Wolny, dziennikarz, harcerz, wolontariusz, ale nade wszystko nasz wieloletni, niezawodny druh i przyjaciel, a dla wielu z nas niemal przybrany wnuk. Człowiek obecny wśród nas w chwilach radosnych jak i trudnych; empatyczny słuchacz, uczeń i wierny emisariusz i apologeta naszej misji. Misji mającej na celu zachowanie pamięci i popularyzację wśród młodzieży wolnościowego zrywu Warszawy w sierpniu 1944 roku.
Dzień jego rozpoczęcia, to dzień wpisany w tożsamość stolicy, jej mieszkańców, upamiętniany także w całym kraju. To też dzień niezwykle ważny dla nas, ostatnich świadków heroicznej walki Warszawy. Uważamy przy tym, że nasz głos winien być wzięty pod uwagę i w tym niezwykle wzruszającym i przywołującym krwawe wspomnienia pierwszym dniu sierpnia, dziś już te niezakazane piosenki z którymi ponad 80 lat temu szli do walki o wolną Polskę Powstańcy Warszawscy, winny być prowadzone przez osobę, która położyła przysłowiowe serce dla nas i dla pamięci naszych koleżanek i kolegów poległych w powstańczym zrywie.
Zwracamy się zatem z prośbą o przywrócenie do roli prowadzącego coroczny spektakl (NIE)ZAKAZANE PIOSENKI pana Tomasza Wolnego, który naszym zdaniem jest w tej roli właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Jeżeli, jak deklarują organizatorzy, ten niezwykły koncert ma być faktycznym hołdem dla poległych i dla nas – wciąż żyjących Powstańców Warszawskich, to liczymy, że przedmiotowy apel spotka się ze zrozumieniem i aprobatą.
Przesyłamy słowa powstańczego pozdrowienia.”
Bogusław Pepel-Czarmiński ps. Maszynka=
Jerzy Czerski ps. Szczupak
Jerzy Łakomski ps. Kajtek
Jerzy Paczowski ps. Zajączek
Janusz Walędzik ps. Czarny
Zbigniew Daab ps. Kapiszon
Irena Krajewska ps. Lala
Halina Strzelecka ps. Grażyna
Leszek Żukowski ps. Antek
Jan Witkowski ps. Jaś
Henryk Piotrowski ps. Edek
Janina Jankowska ps. Jasia
Jakub Nowakowski ps. Tomek
Halina Rogozińska ps. Mała
Janusz Maksymowicz ps. Janosz
Bogdan Bartnikowski ps. Mały
Skandaliczna reakcja, a w zasadzie jej brak!
Dziś mija równo tydzień kiedy opublikowaliśmy apel powstańców warszawskich, który w naszym przekonaniu powinien być spełniony. Okazuje się jednak, że Muzeum Powstanie Warszawskie postanowiło milczeć! To dość skandaliczna reakcja, bo rolą tej instytucji jest służba powstańcom, szczególnie tym żyjącym! Ale oddajmy głos Tomkowi.
Jako że zalało nas morze Waszych pytań i wiadomości w sprawie koncertu (Nie)zakazanych, pozwólcie, że tutaj wrzucę update tego co wiemy od Powstańców. Apel Powstańców Warszawskich pozostaje bez odpowiedzi. Zarówno Muzeum Powstania Warszawskiego jak i Telewizja Polska milczą. Niech zatem ponownie wybrzmi to, co powtarzam od samego początku, bo tu chodzi o coś więcej niż o tego czy tamtego prowadzącego.
Tu chodzi o szacunek do Powstańców i o Wspólnotę, bo 1 sierpnia na Placu Piłsudskiego udało się NAM WSZYSTKIM zbudować coś bezcennego. Największy chór świata, który połączyła miłość i szacunek do „dziewczyn i chłopaków z AK”, ponad wszystkim, co każdego dnia potrafi nas tak doszczętnie dzielić. I to było wyjątkowe.
W obliczu pewnego szumu i niedopowiedzeń jakie się pojawiają, chciałbym, żeby przynajmniej z mojej strony sprawa była czysta, więc klaruję:
– jestem do dyspozycji, dla mnie wola Powstańców to świętość, zero dyskusji, zero niuansowania
– nie jestem związany żadą umową z żadną telewizją, a to oznacza, że wbrew różnym „informatorom”nie ma problemu jakiejkolwiek konkurencji. Po prostu jestem wolny
I na koniec, na marginesie ale dla jasności – organizatorem koncertu jest Muzeum Powstania Warszawskiego, które może sobie wybrać dowolną stację do transmisji i wcale nie jest skazane na TVP, a tym bardziej to w likwidacji. Muzeum od lat inne swoje koncerty transmituje w konkurencyjnej telewizji – przecież w Polsce mamy ich kilka. O wszystkim decyduje dyrekcja muzeum. Taka decyzja wymagałoby jednak nie tylko by deklarować, ale faktycznie czuć, że to Powstańcy są najważniejsi.
Na ten moment jednak – wygrywa polityka.

Portal Warszawski. O krok do przodu