Dokumenty związane z tzw. listą Epsteina dotyczą głównie akt sądowych z postępowania przeciwko Jeffreyowi Epsteinowi oraz jego współpracowniczce Ghislaine Maxwell, a także powiązanych spraw cywilnych, takich jak pozew Virginii Giuffre przeciwko Maxwell. Akta obejmują zeznania świadków, dokumenty sądowe, raporty FBI, e-maile, notatki oraz inne materiały zebrane w ramach śledztw dotyczących działalności Epsteina, w tym jego sieci kontaktów i zarzutów o handel ludźmi oraz wykorzystywanie nieletnich. Część dokumentów zawiera nazwiska osób z otoczenia Epsteina, w tym celebrytów, polityków, biznesmenów i innych prominentnych postaci, które miały z nim kontakt towarzyski, biznesowy lub były wymieniane w zeznaniach. Kluczowe dokumenty pochodzą z sprawy Giuffre przeciwko Maxwell, które zostały częściowo odtajnione w latach 2019–2024 przez sąd federalny w Nowym Jorku.
Trump się wycofuje
W styczniu 2024 roku sędzia Loretta Preska zarządziła odtajnienie około 900 stron dokumentów z sprawy Giuffre-Maxwell. Zawierały one nazwiska takie jak Donald Trump, Bill Clinton, książę Andrzej, Michael Jackson, David Copperfield czy Les Wexner. Nie wskazano jednak na bezpośrednie zaangażowanie tych osób w przestępstwa Epsteina. Dokumenty te obejmują zeznania ofiar, relacje świadków oraz korespondencję, np. e-maile między FBI a Epsteinem dotyczące jego współpracy z władzami. W aktach znalazły się również szczegóły dotyczące podróży na prywatną wyspę Epsteina (Little St. James) oraz lotów jego prywatnym samolotem, tzw. „Lolita Express”.
Pomimo odtajnienia części akt, wiele osób, w tym zwolennicy Trumpa i użytkownicy mediów społecznościowych, domaga się publikacji pełnych archiwów FBI, które rzekomo zawierają bardziej szczegółowe informacje, w tym potencjalną „listę klientów” Epsteina. Departament Sprawiedliwości oraz FBI, pod kierownictwem Trumpa w 2025 roku, stwierdziły, że taka lista klientów nie istnieje, a dalsze dokumenty nie zawierają nowych, istotnych informacji. To stanowisko wywołało kontrowersje, ponieważ niektórzy uważają, że rząd ukrywa kluczowe dowody.
Donald Trump wycofuje się z obietnicy upublicznienia pełnych akt związanych z tzw. listą Epsteina, mimo wcześniejszych zapowiedzi podczas kampanii wyborczej w 2024 roku. Amerykańskie media, wskazują, że Trump obiecywał ujawnienie dokumentów dotyczących Jeffreya Epsteina, które miałyby zawierać nazwiska osób powiązanych z jego działalnością. Jednak zarówno Departament Sprawiedliwości, jak i prokurator generalna Pam Bondi oraz szef FBI Kash Patel, stwierdzili, że nie ma dowodów na istnienie tajnej listy klientów Epsteina, co spotkało się z rozczarowaniem i krytyką ze strony zwolenników ruchu MAGA. W mediach społecznościowych Trump napisał, że nie chce tracić czasu na sprawę Epsteina, sugerując, że dokumenty nie są istotne, a ich promowanie to gra przeciwników politycznych.
O co chodzi?
Wśród wyborców Trumpa jest ogromny sprzeciw wobec wycofania się z tej bardzo ważnej obietnicy wyborczej. Oznaki sprzeciwu są widoczne nie tylko w sieci, ale w tzw. realu gdzie palona są czapki z napisem MAGA. Z drugiej strony, brak publikacji pełnych akt, budzi spekulacje, szczególnie po oskarżeniach Elona Muska, który w czerwcu 2025 roku zasugerował, że Trump znajduje się w dokumentach Epsteina, co miałoby być powodem ich nieujawnienia. Nie ma jednak dowodów na potwierdzenie tych zarzutów. Warto zauważyć, że część dokumentów została już upubliczniona w 2024 roku, zawierając nazwiska takie jak Trump, Bill Clinton czy książę Andrzej, ale nie wskazują one na bezpośrednie przestępstwa tych osób. To nie wszystko. Departament Sprawiedliwości USA udostępnił 11h nagranie z widokiem na cele Epsteina z dnia w którym miał popełnić samobójstwo. Nagranie miało być dowodem na to, że nikt mu nie pomógł. Okazało się, że na tym nagraniu brakuje jednej minuty. Dlatego też zainteresowani pytają o co chodzi? Czy ktoś by zdążył w minutę wejść, zabić i wyjść?
FBI prowadziło dochodzenie w sprawie 36 młodych dziewcząt, które Epstein zgwałcił i którymi handlował, DOPÓKI Epstein nie zgodził się wydać dyrektorów funduszy hedgingowych z Wall Street za pranie pieniędzy. Wtedy federalni zgodzili się zatuszować zarzuty federalne. FBI przyznaje, że Epstein jest ich informatorem FBI umorzyła śledztwo w sprawie powiązań księcia Andrzeja z Epsteinem. Wkrótce zamkną do więzienia 250 ofiar gwałtów na wyspie Epsteina, że sobie to wszystko wymyśliły i powiedzą, że na wyspie działała organizacja charytatywna służąca dobru dzieci – komentuje sprawę Ministerstwo Prawdy.
Portal Warszawski. O krok do przodu