Metalowe pojemniki w kształcie serca na plastikowe nakrętki to popularna forma łączenia działań przede wszystkim głęboko charytatywnych, połączonych z ekologią, dla komunisty Sylwestra Klimiuka (jest członkiem komunistycznego, wręcz stalinowskiego Porozumienia dla Pragi – to dzięki nimi ulica Dąbrowszczaków hańbi Warszawę) jest nie do zaakceptowania. Józef Stalin wszelkie przejawy prywatnych fundatorów, filantropów – nie daj Bóg katolickich – postrzegał jako przejaw nieposłuszeństwa wobec państwa, bo tylko ono może dbać o ludzi i przy okazji zatruwać ich mózgi. Zastępca Burmistrza Dzielnicy Praga-Północ chce właśnie wykończyć Fundację Zakręcone Ciocie, wobec której mamy potężny dług. Ale to również nienawiść wobec konkurentów politycznych, po których w przestrzeni publicznej nie może zostać żaden ślad.
Komusza miłość wobec malutkich
Zebrane nakrętki są sprzedawane firmom recyklingowym, a uzyskane środki przeznaczane na cele dobroczynne, takie jak zakup sprzętu rehabilitacyjnego (np. wózki inwalidzkie, aparaty słuchowe, pompy insulinowe). To również fnansowanie rehabilitacji lub leczenia dzieci i osób potrzebujących. Wsparcie fundacji i organizacji pomagających osobom z niepełnosprawnościami lub w trudnej sytuacji życiowej. Przykładem jest Fundacja „Serca dla Maluszka”, która zbiera nakrętki na pomoc dzieciom, czy Fundacja Złotowianka, która od 2019 roku zebrała około 11 ton nakrętek, wspierając swoich podopiecznych.
Na ostatnie wtorkowej Sesji Rady Dzielnicy zadałem pytanie p. Klimiukowi kto zdecydował o usunięciu serca – zbieracza nakrętek z przed budynku Urzędu Dzielnicy – czytamy w oświadczeniu Jacka Wachowicz, ze Stowarzyszenia Kocham Pragę. Zastępca Burmistrza powiedział, że projekt zbierania nakrętek się wyczerpał, gdyż nakrętki obecnie są przymocowane do butelek i są zwracane do butelkomatów. Dodał również, że fundacji się nie opłaca odbierać nakrętki! Oczywiście p. Klimiuk po raz kolejny mija się z prawdą! Skontaktowałem się z Fundacją Zakręcone Ciocie, członkini fundacji powiedziała mi, że sukcesywnie odbierały z przed Urzędu Dzielnicy jak również z przed siedziby ZGN przy ulicy Jagiellońskiej nakrętki!
Rozmówczyni powiedziała, że zbierają nakrętki również w innych dzielnicach Warszawy. Członkowie fundacji odbierają nakrętki także w powarszawskich miejscowościach.
UWAGA: Fundacja Zakręcone Ciocie uzyskane pieniądze ze sprzedaży nakrętek przeznaczają na rehabilitacje i leczenie chorej dziewczynki. Bardzo szczytny cel! Dla stalinisty to bez różnicy.
Muszę przypomnieć tym co nie wiedzą, że serce – zbieracz nakrętek był zrealizowany w ramach Budżetu Obywatelskiego.
Pomysłodawczynią wygranego projektu była radna Barbara Domańska ze Stowarzyszenia Kocham Pragę.
Prażanie jak widać na zdjęciu polubili to serce i szybko przez lata go nakrętkami wypełniali.
W tym miejscu chciałbym im w imieniu fundacji, Basi Domańskiej oraz swoim serdecznie podziękować. Z całego serca dziękuję również wszystkim członkom Fundacj Zakręcone Ciocie Obiecuję, że podejmę starania żeby serce – zbieracz nakrętek, które spełnia swoje zadanie wróciło na swoje miejsce.
Zastanawiam się czy Zastępca Burmistrza Klimiuk nie wie co czyni czy działa celowo? – pyta Wachowicz, w ostatnim zdaniu swojego przesłania.
Portal Warszawski. O krok do przodu