Niebywały sukces polskiego rządu! Nie wolno nam wykorzystywać wizerunku Uznańskiego-Wiśniewskiego

Gdy patrzę na Ziemię, staje się dla mnie jasne, jak kruche i jednocześnie niezwykłe jest to, co mamy. Z góry nie widać granic, nie widać krajów – widać naszą piękną planetę z cienką atmosferą. Ten widok zapiera dech w piersi. Kontynenty, oceany, chmury są w nieustannym ruchu, a mimo to są tak harmonijne. Mamy wielką odpowiedzialność – za naszą planetę, za siebie nawzajem – napisał wczoraj Sławosz Uznański – Wiśniewski, kończąc powoli swoją misję. Pierwsza polska misja na ISS z udziałem polskiego astronauty – Sławosza Wiśniewskiego-Uznańskiego dobiega końca. Na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej odbyła się dziś ceremonia pożegnalna. Szkoda wielka, że Polska, która partycypowała w organizacji i kosztach, nie dopilnowała możliwości promowania lotu polskiego astronauty

Zasady i nie tylko

Polska nie może promować lotu Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego chociażby poprzez produkcję koszulek i innych gadżetów. Misja IGNIS, w ramach której Uznański-Wiśniewski poleciał na Międzynarodową Stację Kosmiczną, jest w pełni zarządzana przez ESA, która posiada 100% praw do nazwy misji, jej logotypów, znaków graficznych oraz wizerunku astronauty. ESA zarejestrowała te elementy jako znaki towarowe i zastrzegła ich wyłączne użycie, szczególnie w celach komercyjnych. Zgodnie z licencją „ESA Standard Licence”, elementy związane z misją IGNIS, takie jak naszywka czy nazwa, nie mogą być wykorzystywane komercyjnie bez pisemnej zgody ESA. Ale np. Węgry, Turcja, Szwecja już mogą, dlaczego?

Całkowity budżet na polski sektor kosmiczny w latach 2023–2025 wynosi 360 mln euro, z czego 65 mln euro przeznaczono na misję Uznańskiego, 85 mln euro na projekt satelitów „Camila”, a pozostała część na udział w programach Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Finansowanie pochodziło głównie z budżetu państwa, a decyzja o inwestycji została podjęta za rządów Mateusza Morawieckiego. Z kolei rząd Donalda Tuska, który objął władzę 13 grudnia 2023 roku, kontynuował realizację misji, ale nie ma wystarczających informacji, by stwierdzić, że aktywnie promował lub zaniedbał promocję Uznańskiego-Wiśniewskiego. Zatem zapewne nie dowiemy się kto który rząd zaniedbał tę kwestię!

Polska, mimo współfinansowania misji kwotą ok. 65 mln euro, nie wynegocjowała praw do współbrandingu ani komercyjnego wykorzystania tych elementów na rynku krajowym. ESA przekazała wyłączne prawa do produkcji gadżetów holenderskiej firmie Monday Merch na podstawie wieloletniego kontraktu, co ogranicza inne podmioty, w tym polskie, w tworzeniu i sprzedaży pamiątek, takich jak koszulki, plakaty czy naszywki. Dostępne gadżety, jak naszywka IGNIS za 10 euro czy polo za 47 euro, są oferowane wyłącznie przez tę firmę i w ograniczonej liczbie. Przykładem innego podejścia jest misja węgierskiego astronauty Tibora Kapu, której koszty pokryła węgierska agencja kosmiczna HUNOR bezpośrednio przez Axiom Space, co pozwoliło Węgrom zachować pełne prawa komercyjne. Polska, działając przez ESA, nie zabezpieczyła takich praw, co uniemożliwia legalną produkcję i sprzedaż gadżetów w kraju, nawet w celach promocji misji czy edukacji

Brak wynegocjowania praw do współbrandingu i komercyjnego wykorzystania elementów misji IGNIS przez Polskę wynika z kilku czynników. Polska, jako członek ESA, realizowała misję Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego w ramach programu agencji. ESA ma ścisłe zasady dotyczące własności intelektualnej, w tym znaków towarowych i logotypów misji, które są centralnie zarządzane. Prawdopodobnie Polska, podpisując umowę z ESA, zgodziła się na standardowe warunki, które nie obejmują przekazania praw do komercyjnego wykorzystania elementów misji na poziomie krajowym. ESA, jako główny organizator, zachowała pełną kontrolę nad brandingiem, co jest typowe dla jej misji.

Ale ważny jest też brak priorytetyzacji aspektów komercyjnych. W trakcie negocjacji Polska mogła skupić się głównie na naukowych i technologicznych aspektach misji, takich jak eksperymenty na ISS czy promocja sektora kosmicznego, zamiast na kwestiach komercjalizacji gadżetów. Budżet 65 mln euro został przeznaczony przede wszystkim na pokrycie kosztów misji (np. szkolenie astronauty, miejsce na ISS), a kwestie współbrandingu mogły nie być priorytetem dla polskiej strony, w tym Ministerstwa Rozwoju i Technolgii czy POLSA.

Negocjowanie dodatkowych praw do współbrandingu wymagałoby prawdopodobnie większych nakładów finansowych lub innego rodzaju ustępstw w ramach umowy z ESA. Polska, jako kraj o stosunkowo niedużym budżecie na programy kosmiczne w porównaniu z większymi członkami ESA (np. Francją czy Niemcami), mogła nie mieć wystarczających środków lub wpływu, by wynegocjować takie prawa. Możliwe też, że uznano to za mniej istotne w kontekście celów misji. Ponadto misja Ax-4, w której uczestniczył Uznański-Wiśniewski, była organizowana przez Axiom Space we współpracy z ESA. W przeciwieństwie do Węgier, które bezpośrednio finansowały misję swojego astronauty przez Axiom Space i zapewniły sobie prawa komercyjne, Polska działała przez ESA, co ograniczyło jej elastyczność. ESA mogła nie przewidzieć w umowie z Axiom Space możliwości przekazania praw do brandingu poszczególnym krajom członkowskim.

Polski sektor kosmiczny jest stosunkowo młody, a udział w misjach załogowych to nowe doświadczenie. Możliwe, że Polska Agencja Kosmiczna lub inne instytucje zaangażowane w projekt nie miały wystarczającego doświadczenia w negocjowaniu praw do komercjalizacji, co przełożyło się na brak takich zapisów w umowie. ESA, jako organizacja międzynarodowa, dąży do ujednolicenia zasad dotyczących własności intelektualnej, aby uniknąć fragmentacji praw między krajami członkowskimi. Przekazanie wyłącznych praw do sprzedaży gadżetów firmie Monday Merch mogło być decyzją strategiczną ESA, mającą na celu kontrolę nad wizerunkiem misji i generowanie dodatkowych przychodów na poziomie agencji, a nie poszczególnych państw.

Polska nie może

Polska nie może legalnie produkować ani sprzedawać przedmiotów takich jak koszulki, naszywki, plakaty, kubki czy inne pamiątki z logo misji IGNIS lub wizerunkiem astronauty, ponieważ prawa do tych elementów są zastrzeżone przez ESA i przekazane holenderskiej firmie Monday Merch. Dotyczy to zarówno sprzedaży komercyjnej, jak i dystrybucji w celach promocyjnych, np. przez instytucje państwowe czy szkoły.

Polska nie może używać nazwy „IGNIS”, logotypu misji ani wizerunku Uznańskiego-Wiśniewskiego w jakichkolwiek kampaniach reklamowych czy marketingowych związanych z produktami lub usługami komercyjnymi. Na przykład firmy nie mogą sponsorować wydarzeń z użyciem tych elementów bez zgody ESA, co ogranicza możliwość tworzenia kampanii promocyjnych łączących misję z markami krajowymi. Polskie podmioty, w tym osoby prywatne, organizacje czy firmy, nie mogą tworzyć i sprzedawać produktów z symboliką misji na platformach takich jak Allegro, Etsy czy w mediach społecznościowych (np. Instagram, Facebook Marketplace). Wszelkie takie działania wymagałyby licencji od ESA, co jest utrudnione ze względu na wyłączność przyznaną Monday Merch.

Instytucje publiczne, takie jak Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) czy szkoły, mogą napotykać ograniczenia w tworzeniu własnych materiałów promocyjnych (np. plakatów, banerów, ulotek) z oficjalnymi elementami misji, jeśli ich użycie wykraczałoby poza dozwolone ramy określone przez ESA. W praktyce oznacza to, że takie materiały muszą być zatwierdzone przez ESA lub ograniczone do ogólnych odniesień do misji bez użycia chronionych znaków.

Wizerunek Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego jako astronauty ESA jest również chroniony. Polska nie może swobodnie używać jego zdjęć w mundurze astronauty czy w kontekście misji do celów komercyjnych lub promocyjnych bez zgody ESA, co ogranicza np. możliwość tworzenia kampanii z jego udziałem w charakterze ambasadora misji. Ograniczenia dotyczą również potencjalnych partnerstw z polskimi firmami, które chciałyby wykorzystać misję IGNIS do promocji swoich produktów lub usług. Na przykład, polska firma odzieżowa nie mogłaby stworzyć kolekcji inspirowanej misją bez uzyskania licencji od ESA, co zmniejsza możliwości komercyjnej promocji misji na rynku krajowym.

Choć Polska może promować misję w celach edukacyjnych (np. poprzez wykłady, wystawy czy programy szkolne), użycie oficjalnych logotypów czy nazwy „IGNIS” w materiałach edukacyjnych może wymagać zgody ESA, szczególnie jeśli materiały te byłyby dystrybuowane szerzej lub w formie drukowanej.

 

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły