Dziś pod siedzibą Greenpeace w Warszawie, przy ul. Altowa 4, protestowali górnicy ze Śląska, którzy dopytywali się o pochodzenie przelewów i o inspiracje działań tej, jakby nie było, podejrzanej organizacji, która ewidentnie działa przeciwko Polsce. Ciekawe, że ta organizacja nie jest w orbicie zainteresowania tzw. wolnych mediów czy tzw. autorytetów moralnych, tym bardziej że ich działania, co zgodnie podkreślają protestujący górnicy, zawsze odbywają się w nocy, co dosadnie skomentowali górnicy. Poza tym szef Greenpeace Polska występuje też w roli miejskiego aktywisty i optuje za marginalizacją ruchu samochodowego na ulicach stolicy.
Skąd macie pieniądze?
Pytają górnicy, którzy dziś protestowali pod siedzibą Greenpeace, które w Polsce prowadzi jaktywne kampanie przeciwko wydobyciu węgla, co może być postrzegane przez niektóre grupy, np. górników, jako działania podważające interesy branży węglowej. Organizacja ta organizuje protesty, akcje bezpośrednie i kampanie informacyjne, które mają na celu przyspieszenie odejścia od węgla na rzecz odnawialnych źródeł energii.
W 2021 roku aktywiści Greenpeace weszli na teren kopalni odkrywkowej Turów, rozwieszając baner z hasłem „Kryzys klimatyczny? Pieprzyć to!” na koparce, by zwrócić uwagę na brak planu odejścia od węgla przez PGE i rząd. W 2019 roku aktywiści Greenpeace wspięli się na budynek Ministerstwa Gospodarki, protestując przeciwko polityce energetycznej opartej na węglu. Greenpeace wskazywał na negatywne skutki wydobycia węgla, np. zanieczyszczenie rzeki Odry w 2022 roku przez słoną wodę z kopalń, co przyczyniło się do masowego wymierania ryb.
Mało tego, Greenpeace Polska pozwał PGE GiEK, największego emitenta CO2 w Polsce, domagając się zaprzestania inwestycji w paliwa kopalne i osiągnięcia zerowej emisji gazów cieplarnianych do 2030 roku. Te działania, choć legalne w ramach prawa do protestu i wolności słowa, są często krytykowane przez górników i związki zawodowe jako szkodliwe dla sektora węglowego. Na przykład, 5 lipca 2025 roku górnicy ze Śląska protestowali pod siedzibą Greenpeace w Warszawie, zarzucając organizacji działania zagrażające ich miejscom pracy i bezpieczeństwu. Bardzo wiele osób Greenpeace „ekoterrorystami” i oskarżają o destabilizację gospodarki.
Greenpeace jest finansowany głównie przez indywidualnych darczyńców oraz niektóre fundacje, zgodnie z zasadą niezależności od rządów, korporacji i partii politycznych. W Polsce organizacja opiera się na darowiznach od osób fizycznych, w tym wpłatach z programu Direct Dialogue, gdzie fundraiserzy na ulicach zachęcają do regularnego wsparcia niewielkimi kwotami. W 2020 roku Greenpeace Germany odnotował darowizny na poziomie 80 mln euro od około 630 tys. członków, co pokazuje skalę wsparcia indywidualnego. Dodatkowo, organizacja otrzymuje niewielkie środki od wybranych fundacji, takich jak Greenpeace International czy Greenpeace na Europę Środkową i Wschodnią z siedzibą w Wiedniu. Istnieją spekulacje, np. w mediach takich jak „Die Welt” czy wypowiedziach byłego sekretarza NATO Andersa Fogha Rasmussena, że niektóre organizacje ekologiczne, w tym Greenpeace, mogły być wspierane przez Rosję w celu utrzymania zależności Europy od rosyjskiego gazu, jednak Greenpeace stanowczo zaprzecza tym zarzutom, a dowody na takie finansowanie są niepotwierdzone.
Podobnie, plotki o finansowaniu przez korporacje (np. Monsanto) czy inne podmioty, jak rodzina Rockefellerów, nie znajdują potwierdzenia w wiarygodnych źródłach i są uznawane za teorie spiskowe
Portal Warszawski. O krok do przodu