Córka Karola Nawrockiego, siedmioletnia Katarzyna Nawrocka, padła ofiarą hejtu w mediach społecznościowych po jej spontanicznym zachowaniu podczas wieczoru wyborczego 1 czerwca 2025 roku. Dziewczynka, która z radością machała chorągiewką, robiła miny i posyłała serduszka publiczności, stała się celem obraźliwych komentarzy i wpisów, głównie na Facebooku, w okresie od 1 do 5 czerwca 2025 roku. Jeden z takich komentarzy pochodził rzekomo z konta nauczycielki z liceum w Bochni, która później tłumaczyła się włamaniem na swoje konto. Ataki te dotyczyły wyglądu i zachowania dziecka, co wywołało powszechne oburzenie.
Prokuratura bada treści zamieszczone w internecie
Prokuratura wszczęła dochodzenie 25 czerwca 2025 roku w sprawie publicznego znieważenia Katarzyny Nawrockiej, uznając te działania za niedopuszczalne. Rzecznik Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak, potępiła hejt, podkreślając, że znieważanie dziecka może być przestępstwem zagrożonym nawet 12-letnią karą więzienia. W obronie dziewczynki stanęły osoby publiczne, m.in. Joanna Krupa, która ostro skrytykowała hejterów, oraz Dominika Chorosińska, która publicznie wsparła rodzinę Nawrockich. Karol Nawrocki, prezydent elekt, w wywiadzie dla TV Republika wyraził dumę z córki i podkreślił, że na hejt należy odpowiadać dobrem.
Śledztwo prokuratury w sprawie znieważenia Katarzyny Nawrockiej, córki prezydenta elekta Karola Nawrockiego, dotyczy wydarzeń z okresu 1–5 czerwca 2025 roku. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów wszczęła dochodzenie 25 czerwca 2025 roku na podstawie art. 216 § 1 i 2 Kodeksu karnego, który odnosi się do przestępstwa zniewagi dokonanej publicznie za pośrednictwem środków masowego komunikowania, w tym przypadku serwisu społecznościowego Facebook.
Chodzi przede wszystkim o publikowanie obraźliwych wpisów i komentarzy dotyczących siedmioletniej Katarzyny Nawrockiej, które miały miejsce w mediach społecznościowych po jej spontanicznym zachowaniu podczas wieczoru wyborczego 1 czerwca 2025 roku. Komentarze te odnosiły się m.in. do wyglądu i zachowania dziewczynki. Dochodzenie opiera się na doniesieniu złożonym przez posła PiS Krzysztofa Szczuckiego, który poinformował o wszczęciu postępowania w mediach społecznościowych, dołączając pismo z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów.
Prokuratura bada treści zamieszczone w internecie, w szczególności na Facebooku, w celu ustalenia tożsamości osób odpowiedzialnych za hejt. Zgodnie z przepisami, zniewaga publiczna, zwłaszcza wobec osoby małoletniej, może być ścigana z urzędu i zagrożona karą do 12 lat pozbawienia wolności w przypadku szczególnie poważnych czynów.
Portal Warszawski. O krok do przodu