Donald Tusk podjął długo wyczekiwaną decyzję. Polska przywróciła czasową kontrolę na granicy z Niemcami. Premier Donald Tusk ogłosił 1 lipca 2025 roku, że decyzja o wprowadzeniu kontroli granicznych została podjęta i wejdzie w życie 7 lipca 2025 roku. Rozporządzenie w tej sprawie przygotowuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). Celem jest ograniczenie nielegalnej migracji. Decyzja obejmuje również granicę z Litwą.
Dlaczego to jest takie ważne?
24-letnia Klaudia K., doktorantka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, zmarła 27 czerwca 2025 roku w szpitalu w Toruniu po brutalnym ataku, do którego doszło w nocy z 11 na 12 czerwca w parku Glazja. Napastnikiem był 19-letni obywatel Wenezueli, Yomeykert R.-S., który zadał kobiecie kilkanaście ciosów nożem w głowę, szyję i klatkę piersiową. Mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu (1,2 promila), został zatrzymany przez policję po pościgu dzięki interwencji świadka, który usłyszał krzyki ofiary. Prokuratura początkowo prowadziła śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa, ale po śmierci Klaudii rozważa zmianę kwalifikacji na zabójstwo. Sekcja zwłok zaplanowana jest na 2 lipca.
Decyzja wynika z potrzeby ograniczenia nielegalnej migracji oraz odpowiedzi na niemieckie kontrole graniczne, wprowadzone od 16 października 2023 roku i przedłużone do 15 września 2025 roku. Polska chce skuteczniej kontrolować przepływ osób, szczególnie w kontekście nielegalnej migracji i zapewnienia bezpieczeństwa granic. Premier Tusk podkreślił, że osoby z wątpliwymi dokumentami lub bez uzasadnionego powodu nie będą wpuszczane z Niemiec do Polski. Kontrole na granicy z Litwą mają na celu ograniczenie napływu migrantów, którzy mogą nielegalnie przekraczać granicę z kierunku litewskiego.
Kontrole będą miały charakter wyrywkowy i mobilny, podobnie jak te stosowane przez Niemcy. Nie przewiduje się stałych punktów kontrolnych, a funkcjonariusze Straży Granicznej będą używać patroli mobilnych, samochodów, motocykli lub pojazdów cywilnych.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) przygotowuje rozporządzenie regulujące szczegóły kontroli. Straż Graniczna otrzymała zadanie przygotowania operacji logistycznie do 7 lipca 2025 roku. Funkcjonariusze Straży Granicznej, wspierani przez Policję i Żandarmerię Wojskową, będą prowadzić działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa na pograniczu
To nie jest odosobniony przypadek
Jak podaje portal The Poland News, influencer Przemek Pro opisał w mediach społecznościowych niepokojącą sytuację, do której doszło na stacji Orlen na MOP Kępnica przy autostradzie A4. Jak relacjonuje, grupa osób innego pochodzenia niż polskie natarczywie zaczepia kierowców na parkingu, próbując sprzedać podrabiane słuchawki Apple i perfumy. Jeden z mężczyzn miał nawet wtargnąć na jezdnię, zmuszając go do gwałtownego manewru.
Z rozmowy z obsługą stacji wynika, że to nie jest odosobniony przypadek. „Sprzedawcy” regularnie pojawiają się na miejscu – są agresywni, uderzają w auta, krzyczą na klientów, a nawet grożą pracownikom. Pracownicy przyznają, że boją się wychodzić na zewnątrz – szczególnie podczas nocnych zmian.
Ochrona Orlenu pojawia się co kilka godzin, ale „sprzedawcy” tylko chwilowo się oddalają. Policja, mimo licznych zgłoszeń, nie reaguje skutecznie – według relacji stacji, tłumacząc się brakiem meldunku u osób handlujących.
Przemek apeluje do Orlenu i Policji o pilną interwencję.
Ale to nie wszystko.
Emigranci zaczynają dokładnie zachowywać się jak w Europie Zachodniej. Na zapisie video wyraźnie widać jak właściciel samochodu wyrzuca z niego emigranta, który wykorzystał chwile nieuwagi kierowcy!
Wczoraj widziałem na X wysyp mądrości nagrywanych przez „młode wykształcone, z wielkich miast”, dziewczyny które z jednej strony deprecjonowały zagrożenie, od bagatelizowania realnych czynników po wyśmiewanie obaw i postaw Polaków. Wczoraj zobaczyłem nagranie udostępnione poniżej, zastanowiło mnie, jak zareagowałaby jedna czy druga Julka w takiej sytuacji. Poprosiłaby pana nachodźcę o niezwłoczne opuszczenie auta? Czy czekałaby na policję która przyjechałaby za 10min (daj Boże), czy może jednak wzywałaby pomocy polskich mężczyzn przechodzących nieopodal, tych z których postaw tak drwiła? – czytamy we wpisie Rafała Meklera z Konfederacji.
Portal Warszawski. O krok do przodu