Tak, parking podziemny na Pl. Bankowym jest koniecznością!
Nasz pochwalny post o Placu Bankowym wzbudził emocje i rozniósł się szeroko po sieci – dziś to prawie 200 tysięcy odsłon i ciągle rośnie. A przypomnijmy, że mówimy o pierwszym dobrze zaprojektowanym miejscu od lat, co nie napawa radością lecz jest smutną rzeczywistością, która jasno pokazuje, że w warszawskim ratuszu pracują w większości bardzo niekompetentne osoby. Przypomnijmy, że dzisiejszy plac Bankowy jest sumą konsultacji społecznych, gdzie brały udział również biura projektowe. Jednak my w przeciwieństwie do towarzyszy z GW, a dokładnie niejakiego Wojtczuka, nie deprecjonujemy ludzi i nie stwierdzamy, że kierowcy boją się nowego parkingu podziemnego na Placu Powstańców bo tak czyni jedynie prostak, lecz wsłuchujemy się w głosy naszych czytelników a tym samym głosy mieszkańców Warszawy. A Ci w zdecydowanej większości stwierdzają, że prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski po raz kolejny nie dotrzymał słowa i miasto nie wykorzystało doskonałej okazji budując parkingu podziemnego na samym Placu Bankowym, lub w jego najbliższym otoczeniu. Wtedy nie byłoby sensu budować parkingu na Placu Powstańców, który będzie stać kolejne lata co przewidywaliśmy.
Niewykorzystana szansa i wydane pieniądze, które nigdy się nie zwrócą!
Naprawdę wielkie brawa za nową odsłonę Placu Bankowego, który w końcu jest godną wizytówką Ratusza, który znów zyskał dzięki tej przestrzeni prestiż. Ten funkcjonalno-przestrzenny plac powstał w wyniku procesu projektowo-konsultacyjnego. Konsultacje społeczne zostały przeprowadzone w listopadzie 2023 roku. Jak nic wmieszał się tam urbanista z prawdziwego zdarzenia. Doskonale zachowane proporcje, a jedyną dominantą jest pomnik Słowackiego, pod którym można spokojnie się umawiać Wrócił parking, mniejszy ale proporcjonalny do otoczenia, co przed chwilą zostało podkreślone. A co najważniejsze w końcu została podkreślona pierzeja Corazziego. Brawo Miasto Stołeczne Warszawa. Po przemyśleniu. 5 i bardzo duży minus za brak parkingu pod ziemią. Tu byłby idealny.
———————————————
Tak brzmi nasz post sprzed trzech dni i zdania nie zmieniamy, ale mają rację nasi czytelnicy, i przede wszystkim mieszkańcy Warszawy, że jak zwykle bezczelnie zlekceważono zmotoryzowanych mieszkańców Warszawy, a tym samym miasto nie wykorzystało potencjału miasta, Placu i i momentu rewitalizacji. I widać już w praktyce, że autorytarne decyzje ratusza (mowa o parkingu podziemnym na placu Powstańców, który jedynie się podoba klakierom z GW, a dokładnie Wojtczukowi) skończyła się totalnym fiaskiem. Już dziś iskrzy między Ratuszem a właścicielem parkingu, bo ten nie zarabia, a kary będziemy płacić my…
Ale wróćmy do tematu głównego czyli Placu Bankowego. To jedno z najważniejszych i najbardziej reprezentacyjnych miejsc w Warszawie – siedziba urzędów, teatrów, instytucji publicznych oraz węzeł komunikacyjny łączący metro, autobusy i tramwaje. To również przestrzeń, która wymaga nowego podejścia do organizacji ruchu i parkowania. W tym kontekście budowa parkingu podziemnego na placu Bankowym nie tylko ma sens – ona jest koniecznością.
Obecnie znaczna część przestrzeni wokół placu jest zajęta przez samochody parkujące na chodnikach, ulicach i zatokach. Taki sposób zagospodarowania terenu jest nieefektywny i psuje estetykę historycznej części miasta. Przeniesienie miejsc parkingowych pod ziemię pozwoliłoby uwolnić przestrzeń naziemną – na zieleń, ławki, deptaki i drogi rowerowe. To nie jest tylko techniczne rozwiązanie – to sposób na przywrócenie placu mieszkańcom. Ponadto W rejonie placu Bankowego znajdują się liczne urzędy, m.in. Ratusz m.st. Warszawy, Mazowiecki Urząd Wojewódzki czy Teatr Capitol. Codziennie przyjeżdżają tu tysiące interesantów, pracowników i gości, którzy nie zawsze mogą lub chcą korzystać z transportu publicznego – np. osoby starsze, z niepełnosprawnościami, z dziećmi, czy spoza Warszawy. Nowoczesny, dobrze zaprojektowany parking podziemny zaspokoi realne potrzeby tej grupy mieszkańców, a jednocześnie pozwoli ograniczyć parkowanie „na dziko”.
Parking podziemny dały stuprocentową szansę na rewitalizację placu Bankowego. Zamiast betonowej pustyni otoczonej autami, miasto mogło stworzyć zielony skwer z fontanną, miejscami wypoczynku i przestrzenią dla pieszych. Dobrym przykładem są europejskie miasta takie jak Wiedeń czy Madryt, które dzięki takim inwestycjom tchnęły nowe życie w swoje centra. Choć budowa podziemnego parkingu to znaczny wydatek, to skoro miasto było stać na budowę największej spalarni śmieci czy budowy 350m ulicy za 38 mln zł (mowa o martwej de facto maleńkiej uliczce Fangora przy MSN) to i na taki parking można by wygospodarować kilka milionów. Taki parking może generować stałe dochody z opłat, zasilając budżet miasta. Dodatkowo lepsza organizacja ruchu przekłada się na oszczędności w utrzymaniu ulic, bezpieczeństwo i mniejsze korki.
Warszawa nie może ignorować realiów – miasto wciąż jest i będzie zmotoryzowane, i nie ważne są w tym przypadku imaginacje aktywu miejskiego czy urzędników zakochanych w eko. Rezygnacja z inwestycji w parkingi prowadzi często nie do zmniejszenia liczby samochodów, ale do chaosu przestrzennego. Parking podziemny to rozsądny kompromis – umożliwia dostęp dla kierowców, ale nie odbywa się to kosztem pieszych, rowerzystów i jakości przestrzeni miejskiej. Parking podziemny na placu Bankowym to nie „powrót do myślenia samochodowego”, lecz inteligentne narzędzie zarządzania ruchem w centrum miasta. Dzięki niemu Warszawa może połączyć wygodę, porządek i estetykę, tworząc miejsce nowoczesne, dostępne i przyjazne dla wszystkich użytkowników.
To inwestycja w przestrzeń miejską przyszłości – bardziej funkcjonalną, bardziej zieloną i lepiej zorganizowaną. Istnieje jednak obawa, że mogłoby dojąć do takiej sytuacji jak PPP Partnerstwo Publiczno – Prywatne jak na placu Powstańców Warszawy. Tam 1 godz. parkowania to 7,5 zł a miasto aby zachęcić kierowców do parkowania na prywatnym parkingu zlikwidowało taką samą ilość miejsc parkingowych na powierzchni. Miało być inaczej Prezydencie Trzaskowski – „Ale co szkodzi aby obiecać”, prawda?
Zatem wpis sprzed paru dni należy uzupełnić o kwestię brakującego parkingu podziemnego. Brak owego parkingu to stracona szansa, bezsensownie wydane pieniądze. Kto za to odpowiada?
Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski po raz kolejny nie dotrzymał słowa, poza tym miasto nie wykorzystało doskonałej okazji budując parkingu podziemnego na samym Placu Bankowym, lub w jego najbliższym otoczeniu.
Jednak my w przeciwieństwie do towarzyszy z GW, a dokładnie niejakiego Wojtczuka, nie deprecjonujemy ludzi i nie stwierdzamy, że kierowcy boją się nowego parkingu podziemnego na Placu Powstańców bo tak czyni jedynie prostak, lecz wsłuchujemy się w głosy naszych czytelników a tym samym głosy mieszkańców Warszawy.
🔷 WSPIERAJ Portal Warszawski, niezależne medium, które prawdziwie służy warszawiakom i Warszawie. Możesz nam się odwdzięczyć i i postawić nam kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski
Lub skorzystać bezpośrednio z konta o numerze: 61102049000000890231388541