Od wczoraj trwa istne szaleństwo. Rozpoczęła się kolejna kampania manipulująca Polakami jakoby zostały sfałszowane wybory. Na profilu X pojawiły się dziesiątki kont, które wrzucają screeny udowodniające jakoby nieprawidłowości z liczeniem głosów na niekorzyść Rafała Trzaskowskiego. Tym samy działanie to przenosi zainteresowanie opinii publicznej z nielegalnego wspierania kandydata KO (chociażby NASK) i skupia się na internetowych doniesieniach ws. zliczania głosów. Dodatkowo Pani Paprocka całkowicie bezmyślnie wrzuciła link do strony, na której można zgłaszać „protesty” wyborcze. Zarejestrowała ją dla Komitetu Wyborczego Rafała Trzaskowskiego firma Starnet Krzysztof Kościński, która od wielu lat świadczy usługi informatyczne na rzecz Platformy Obywatelskiej. O sprawie poinformował Janusz Cieszyński.
Żeby zrozumieć
Żeby zrozumieć mechanizm okradania na gigantyczną skalę, trzeba zacząć od tego, że Rafał Trzaskowski – jak nigdy w historii tego miasta – zabetonował maksymalnie układ tworzony latami. Nie ma już ani jednej spółki, w której nie zasiadaliby politycy i ich rodziny. Wodociągi Warszawskie, Tramwaje Warszawskie, Metro Warszawskie, wspomniane OSiRy, DOSy (Domy Opieki Społecznej), i tak i tak dalej. Ale to wszystko zaczęło się dużo wcześniej. Parę dni temu opisywaliśmy przypadek ośrodka sportowego Warszawianka. To ośrodek zarządzający gigantycznymi pieniędzmi. Wszystko zaczęło się od przepłaconej inwestycji (miało być 20 milionów, zbudowano za 120 mln), na której zarobił pewien znany bardzo miliarder, zarobili warszawscy politycy i dwór ówczesnego prezydenta Pawła Piskorskiego. Zatem takie OSiR-y są jedynie i aż przechowalnią dla polityków i ich rodzin z Platformy Obywatelskiej, czasami i Koalicji, ale PO niechętnie dzieli się swoimi zdobywczymi łupami.
Parę lat temu gruchnęła wiadomość, że w OSiRze na Ochocie wieczorami odbywają się party gejowskie, na czele których stał pewien pan Grzegorz aktywista chodzący w kaszkietach, który ostatnio coś zniknął z warszawskiej sceny politycznej. Ale do rzeczy. Powtórzmy to raz jeszcze – Ośrodki Sportu i Rekreacji są kolejnymi piramidami finansowymi dla działaczy czy PO i ich rodzin.
Jak to działa? Prosto. Przy jednej hali sportowej z basenem zatrudnia się zwyczajowo 3 dyrektorów, 2 księgowe i dziesiątki kierowników, specjalistów i tak dalej. Pysznie to wygląda prawda? Jedynie idiota nie skorzysta z takiej możliwości zarabiania łatwych pieniędzy. Pan Krzysztof Stanowski nie wie, że owe wpisowe 300 pln wynika z tego, że OSiR Śródmieście, które jest pod opieką wiernego rycerza Trzaskowskiego, Aleksandra Ferensa – burmistrz Śródmieścia – zatrudnia być może setki pracowników, którzy zamiast zrobić to własnym sumptem wolą zlecić imprezy i turnieje na zewnątrz. W ten sposób daje się żyć różnym dziwnym fundacjom i klubikom, które często służą jako polityczna V kolumna. Na przykład przy takich wyborach prezydenckich. Przy wcześniej wspominanej Warszawiance usadowiła się ….Fundacja Park Wodny Warszawianka…
Obiekty w większości są wynajmowane zewnętrznym podmiotom a kadra zamiast maleć ciągle puchnie. Na przykład w dzielnicy Włochy zgodnie z powiedzeniem; żony, matki i kochanki. Na kręgielni wynajętej na 10 lat w OSiR na ul. Gładkiej SPRZEDAWANY JEST ALKOHOL, tuż koło basenu i szkoły. Wszystko na legalu, ale kto by się przejmował chorym krajem. Ważne że ktoś na tym zarabia. Smaczku dodaje fakt, że dyrektorka tego OSiR – Agnieszka Macheta- została….mianowana przez Dyrektora OSiR z Mokotowa, szefa tamtejszego koła PO. Jest bardzo zapracowana. Z relacji jej mediów społecznościowych wynika, że zajmują się głównie zbieraniem podpisów i wieszaniem banerów wyborczych.
Idą w „oszukane wybory”
W ciągu dwóch dni na portalu X przybyły bardzo dużo kont, które „wyjaśniają” jakim cudem doszło do wygranej Karola Nawrockiego:
Coś może faktycznie jest na rzeczy… Kolejność kandydatur na karcie do głosowania mogła zaważyć na wyniku- zwłaszcza przy tak niewielkiej różnicy. Sam głosowałem na Trzaskowskiego i w pierwszej chwili jakoś odruchowo chciałem zaznaczyć 1 pozycję, czyli Nawrockiego… Myślę że jest istotny odsetek osób które po prostu zaznaczyły pierwszą kandydaturę myśląc, że oddają głos na Trzaskowskiego… Trzeba zrobić jakieś badanie/eksperyment w tym kierunku… Najlepiej jakby była równa ilość kart z Nawrockim jako pierwsza pozycja, i taka sama ilość kart z pierwszym Trzaskowskim. Wyborca dostawał by losowo jedną z tych kart. Tak można by wyeliminować efekt kolejności na liście, chyba że jest prostszy sposób… Albo chociaż karta do głosowania mogła być większa tak, żeby był większy odstęp między nazwiskami, nie zlewały się…

A Paprocka rozsadza system!
W samym tym nie byłoby nic dziwnego, ale okazuje się, że pan Krzysztof, jak sam o sobie pisze – ekspert od cyberbezpieczeństwa – doi także… warszawski ratusz. W 2023 roku firma Starnet obsługiwała w zakresie cyberbezpieczeństwa 9 warszawskich przedszkoli. Tu 8 tysięcy, tu 5 tysięcy i jakoś to leciało. W 2024 roku pan Krzysztof postanowił wystartować na radnego Bemowa z list Platformy. Byłoby trochę krzywo, gdyby radny doił miasto, prawda? Na szczęście jest rodzina . Żona pana Krzysztofa, prowadząca w tym samym lokalu firmę o takiej samej nazwie, zdobyła na 2024 rok kontrakty na obsługę ośmiu miejskich przedszkoli. Tak się składa, że w większości tych samych, co wcześniej małżonek 😉
Ale nie martwcie się – pan Krzysztof po przegranych wyborach do rady wrócił na rynek i od stycznia 2025 roku obsługuje Przedszkole nr 123 „Ocean Marzeń”. Mam nadzieję, że dzieciaczki nie ucierpiały na tym, że zaangażował się w kampanię R. Trzaskowskiego…
O wszystkie umowy oraz szczegóły ich realizacji zapytam urząd miasta – pisze Cieszyński
Portal Warszawski. O krok do przodu