Targówek to prawdopodobnie najgorzej zarządzana dzielnica w Warszawie. Ilość nieprawidłowości, po prostu zwykłych przekrętów w tej dzielnicy może stanowić bazę do napisania doktoratu o warszawskich przekrętach. Okazuje się, że mimo to mieszkańcy tej dzielnicy wybrali Trzaskowskiego w pierwszej turze wyborów. Jak donosi nam jeden z członków komisji była tam tylko jedna osoba do obsługi wyborów.
Zła komisja?
Rafał Trzaskowski w dzielnicy Targówek otrzymał 38,28% głosów i to tam przeprowadzono wybory w całej Warszawie, które według mieszkańców były fatalnie przeprowadzone. Nie wiadomo , o którą komisję chodzi, wiadomo, że takie wpisy pojawiły się pod postem Katarzyny – Górskiej Manczenko, która jest vice burmistrzem dzielnicy.
Pani w-ce burmistrz dzielnicy Targówek pochwaliła się, że w wyborach na prezydenta wygrał Rafał Trzaskowski. Jeden z komentujących zauważył, że nie wygrał wyborów a jedynie zajął pierwsze miejsce na Targówku. Aby wygrać wybory należy zdobyć 50% głosów +1.
Okazuje się, że chyba na Targówku przeprowadzono najgorsze liczenie głosów w Warszawie. I chodzi tu o obsługujących wybory w urzędzie, a nie o członków komisji obwodowych, jak zauważa inny komentujący. Wystarczy spojrzeć na grafikę oddawanych wyników do PKW.
Podobno zajmowała się tym tylko jedna osoba w dzielnicy. A to inny komentarz członków OKW – ” to, jak były przeprowadzone organizacyjnie wybory to żenada i granda
A wszystko to dzieje się na oficjalnej stronie Pani Burmistrz Katarzyny Górskiej-Manczenko” – Pani Burmistrz, mieszkańcy czekają na komentarz z Pani strony.
To, jak były przeprowadzone organizacyjnie wybory to żenada i granda. Tak wielkiego chaosu w rozliczeniu komisji dawno nie było.
Komisje z prawidłowym protokołem czekały na „akceptację” ponad 7 godzin!!! POrażka platformy. Pieniądze, które są dawane członkom komisji to żen. Policzcie sobie ile wychodzi na godzinę 500 zł/25h= ?? Za darmo ludzie siedzą komisjach – pisze Pan Robert.
My czekaliśmy ok. 4 godzin, możemy uważać się za szczęściarzy – pisze dalej

Portal Warszawski. O krok do przodu