Słyszymy piękne opowieści o nowoczesnym, postępowym mieście XXI wieku, które nikogo nie wyklucza. Warszawa odbiera trzy nagrody za dostępność, posiada ponad 100 pełnomocników ds. dostępności w różnych instytucjach stołecznych, prezydent Rafał Trzaskowski z uśmiechem fotografuje się na tle osób z niepełnosprawnościami. I wszystko to na nic bo wystarczy wyjść na miasto, i tę narrację zweryfikować.
Warszawa dla wszystkich?
To hasło przewodnie prezydenta Warszawy, a tymczasem Pani Izabela pisze o skandalicznych warunkach w lokalu wyborczym na warszawskich Bielanach w Obwodowych Komisjach Wyborczych. Lokal wyborczy nr 788 w Szkole Podstaw nr 293 przy ul. J Kochanowskiego takich warunków nie spełniał. W tym roku też nie.
Portal Warszawski często zajmuje się tematem wykluczeniem osób niepełnosprawnych i wielokrotnie podkreślał istnienie realnego problemu w Warszawie. Ponad trzy lata temu zorganizowaliśmy spacery po partactwach Puchalskiego w Warszawie. Pierwszy spacer dotyczył pętli na Służewiu i jego otoczenia, drugi Targówka. W obydwóch przypadkach przeprowadziliśmy dokumentację i raporty.
I tak na przykład warunkiem budowy przystanków jest budowa specjalnych linii dla osób niewidzących. Masa tych realizacji (właśnie między innymi na Targówku) jest źle zrealizowana i linie te zamiast do przystanków prowadzą obok niego. Kolejną kwestią, jest nadmierna ilość słupków czy donic, które są przeszkodą dla osób niepełnosprawnych. Jest jeszcze jeden problem. Wszech obecne słupki. Mieszkańcy niewidomi zgłosili się do mnie w tej sprawie . Złożyłam Interpelację opisując jaki to dla nich problem. Niestety widomy , niewidomego nie potrafi zrozumieć – pisze radna, Ewa Szydłowska.
Dbałość o osoby niepełnosprawne w ustach obecnych władz to pustosłowie. Wielokrotnie przekonaliśmy się, że jedynie o kogo dbają nasi włodarze to rowerzyści. Podjazdy przy schodach dla wprowadzania roweru a jednocześnie utrudniające ruch osób starszych i z niepełnosprawnościami nie można zaliczyć do sprzyjających osobom z niepełnosprawnościami. Braki przejść dla pieszych na ścieżkach rowerowych jest podporządkowaniem tych pieszych i niepełnosprawnych przed jedynie słuszną grupą, która nigdy nie będzie większością. Elementy budowli wchodzących w skrajni pieszych, prowadnice wchodzące w krzaki, braki wind przy schodach i kilometrowe pochylnie, może Trzaskowski sam usiądzie w wózku i spróbuje tam podjechać, to cały katalog „udogodnień” dla osób z niepełnosprawnościami fundowany przez obecne władze miasta. Przykłady można mnożyć!
Przerażają trzy fakty – pierwszy, że w Warszawie dochodzi do takiego masowego niszczenia przestrzeni, drugi, że taki człowiek jak Łukasz Puchalski jest w ogóle dyrektorem ZDMu. Trzecim fakt, że niepełnosprawnymi nie interesuje się praktycznie NIKT. GW i „aktyw” woli dać Puchalskiemu antynagrodę za brak ścieżki rowerowej niż obdarować go tym za wieloletnie niszczenie Warszawy i pogarszające się warunki w ciągach komunikacyjnych. Bo jak się łatwo domyśleć, ani GW ani „aktyw” nigdy takiego spaceru nie zorganizowali i nigdy nie zweryfikowali jak wygląda codzienność na chodnikach nie tylko dla osób niepełnosprawnych.
Sytuacja z wczoraj
Grzegorz Pietruczuk to człowiek, który bardzo dba o swój wizerunek, a który jak wiemy oszukał mieszkańców Bielan, którzy za chwilę uduszą się w smrodach tirów dojeżdzających na skraj Puszczy Kampinowskiej. To on wydał zgodę na lokalizację tam hangarów i niebezpiecznych odpadów. Przez pięć lat ten fakt ukrywał przed mieszkańcami. Do tego dodajmy jego stosunek do osób niepełnosprawnych i zadajmy sobie pytanie czy to jest dobry burmistrz? O sprawie pisaliśmy w tym artykule – [TYLKO U NAS] Tysiące drzew pod topór, 500 tirów dziennie i komunikacyjny armagedon. W zamian niebezpieczne odpady i tereny dla deweloperów!
Okazuje się, że osoby niepełnosprawne są całkowicie lekceważone przez warszawski ratusz. Oto przykład z wczoraj. HALO! Panie burmistrzu Pietruczuk. Jako mieszkanka dzielnicy Warszawa-Bielany i osoba niepełnosprawna na wózku nie mogę zagłosować z powodu barier architektonicznych. I to niestety, to jest sytuacja nagminna w wielu lokalach wyborczych. – krzyczy bezradnie Pani Iza! Musiałam pożyczyć wózek manualny i prosić wchodzących o wniesienie i zniesienie mnie po schodach, ryzykując upadek z nich. Arogancja Policji i Burmistrza Pietruczuka poraża. Doświadczyłam na własnej skórze, jak wygląda „domknięcie systemu”. – pisze Pani Izabela. Pan burmistrz Bielan może być zajęty produkowaniem wpisów w mediach społecznościowych – dodaje inny internauta.
Choćby przyszło 1000 atletów…wózek waży 140 kg. Tylko wejście bez barier załatwia sprawę (winda, podjazd). W zeszłym roku, komisja miała ze mną zgryza, nawet chcieli pomóc i nie mogli zrozumieć, że 4 panów nie rozwiąże sprawy. Poza tym, to miejsce powinno być dostosowane do osób takich jak ja – pisze Pani Izabela.
Tak wygląda sytuacja w Warszawie bo dostajemy już sygnały. Ale to co również poraża też fakt głęboka pogarda jaką prezentuje Pietruczuk. Oto jego rozmowa z Panią Izą!
🔷 WPIERAJ Portal Warszawski, niezależne medium, które prawdziwie służy warszawiakom i Warszawie. Możesz nam się odwdzięczyć i i postawić nam kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski
Lub skorzystać bezpośrednio z konta o numerze: 61102049000000890231388541

Portal Warszawski. O krok do przodu