[TYLKO U NAS] Czeczeńcy wciąż terroryzują Modlińską 6D! GDZIE SĄ WŁADZE WARSZAWY? GDZIE JEST POLICJA??
Już dziś, w środę 15 maja, o godz. 10:30 zapraszamy do Centrum Handlowego Modlińska 6D, aby być świadkami wejścia komornika oraz sytuacji, która rozgrywa się na miejscu. Wasza obecność ma ogromne znaczenie – piszą zrozpaczeni kupcy Modlińska 6d. Jak widać sytuacja w hali postawionej za pieniądze wietnamskiej społeczności, nie normalizuje się a wręcz odwrotnie. Dlatego też należy zadać sobie pytanie kto w Warszawie może się czuć bezpiecznie? Wiemy, że 6 letnie dziecko osobiście eksmituje na bruk prezydent miasta Warszawy, Rafał Trzaskowski, kupcy z Modlińskiej 6 D też nie mogą czuć się bezpieczni bo jakieś podejrzane typy z Czeczenami na czele ich terroryzują? Czyje jest to miasto? Kto nim zarządza?? Bandyci czy legalnie mieszkająca i pracująca mniejszość wietnamska, która została sama sobie? Dlaczego Policja spoufala się z czeczeńskimi bandytami?? O co tu chodzi? Czy szykuje nam się kolejne PODPALENIE I PRZEJĘCIE TERENU?? A pytań jest cała masa! Czy mamy kolejną zmowę milczenia i wyreżyserowany scenariusz mediowy, żeby przed wyborami nie tykać tego tematu? Tematu, który jak na dłoni pokazuje, że Rafał Trzaskowski nad niczym nie panuje? ? Dlatego też żaden radny ani żadna radna z PO udają, że nic się nie dzieje? Gdzie jest Pani Anna Auksel-Sekutowicz, radna Warszawy? Gdzie jest Danuta Zaleska, radna dzielnicy? Gdzie jest Mateusz Senko, radny dzielnicy?
O co tu chodzi?
Przypomnijmy zatem fakty. Jako reprezentanci kupców poszkodowanych w tragicznym pożarze Centrum Handlowego Marywilska 44, zostali przeniesieni do hali na ulicy Modlińskiej 6D jesienią 2024 roku. W dużej mierze to była też ich dobrowolna decyzja. W wyniku tamtych dramatycznych wydarzeń kupcy ponieśli wielomilionowe szkody. Z trudem odbudowywali legalny biznes na ternie hali Modlińskiej 6D. Informacje wysyłane przez rzekomego zarządce tego terenu, spółkę Mirtan, która pojawiały się na terenie Hali dopiero w styczniu tego roku, po kilku miesiącach działalności, budzą nie tyle co wątpliwości, ale są dowodem na bezprawne uzurpowanie sobie prawa do nieswojej własności. Czarnym charakterem, który z niejasnych przyczyn organizuje dywersję przeciwko mniejszości wietnamskiej jest postać Sebastiana Bogusza, działającego w imieniu spółki Mirtan, dążącej do wrogiego przejęcia Hali, a która posiada wybitnie mały kapitał. Nie ma jasnych dowodów, ale wiele wskazuje, że człowiek ten ma za sobą kryminalną przeszłość!
To co zwraca uwagę to:
– zarządca terenu, firma Mirtan, przygotował komunikat prasowy, kompletnie pomijając to w jaki sposób zostali potraktowani kupcy, – kompletna bierność Miasto Stołeczne Warszawa oraz prezydenta Rafał Trzaskowski , – fakt, że media przeinaczały całą historię. Tutaj Gazeta Wyborcza i my stanęliśmy po stronie kupców, – fakt, że wykorzystywane są grupy Czeczenów, – że firma Mirtan, zarządcza terenu ma praktycznie zero polubień. Według FB profil powstał niedawno. Ba, kapitał tej kompletnie nowej spółki to 6 tysięcy złotych !
Wiemy więcej niż tydzień temu
Jesteśmy Polskimi obywatelami, niewielkimi przedsiębiorcami działający w tym kraju, tutaj płacącymi podatki. Niestety od wielu miesięcy jesteśmy prześladowani przez Mirtan. Podmiot ten nie jest żadnym zarządcą Hali, lecz spółką dążącą do wrogiego i siłowego jej przejęcia, mimo, że przygotowana została do prowadzenia w niej działalności naszym nakładem i staraniem. Nie akceptowalny jest sposób działania spółki Mirtan – wynajęcie bojówki czeczeńskich, które są wyposażone w pałki, gaz, a także broń palną, atakując kupców, w tym kobiety, wszystko w celu zmuszenia do siłowego opuszczenie hali. Zamierzamy bronić naszego dobrego imienia, rodzin i biznesów, które od lat budujemy w Polsce przed stosownymi organami prawa. Zwracamy się do władz miasta i policji o ochronę i interwencję – czytamy w oświadczeniu wspólnoty wietnamskich kupców, którzy jako jedyni mają prawo zarządzać tym terenem.
Nie mamy wątpliwości, że sprawa śmierdzi na odległość. Kiedy dostawaliśmy materiały od rzekomo zarządcy terenu, a dokładnie od Pani Marceliny Mażul, z prośbą o publikację, był z nimi regularny kontakt. Wystarczyło, że raz spytaliśmy dlaczego stosują bandyckie metody, skończyła się nagle korespondencja i do dziś nie dostaliśmy odpowiedzi na zadane pytanie. A przypomnijmy, że ponad tydzień temu o godzinie 6 rano z niejasnych przyczyn na teren targowiska Modlińska 6 D wtargnęła mafia czeczeńska, która siłowo zablokowało możliwość wejścia prawnym właścicielom tego miejsca, czyli polskim Wietnamczykom, którzy za własne pieniądze zainwestowali w to miejsce. Wszystko to opisaliśmy w artykule pod tytułem Dantejskie sceny na Modlińskiej 6 D! „Czyściciel hali wynajął bandytów, by dokonali nielegalnej eksmisji i zagazowali osoby, które tam pracują”. Sytuacja jest o tyle skandaliczna, że Policja brała de facto udział w nielegalnym procederze. Posiadamy dokument, który oczywiście publikujemy poniżej w artykule, potwierdzający, że Sąd Rejonowy to kupcom przyznaje wyłączne prawo posiadania i zarządzania tego terenu. Ale pierwsze i podstawowe pytanie jakie należy sobie postawić, jakim cudem w Warszawie powstały mafie czeczeńskie, ukraińskiego i inne, które terroryzują polskich obywateli, bo kupcy z Modlińskiej 6 D są w większości polskimi obywatelami ?? Czy w mieście zarządzanym przez Rafała Trzaskowskiego mniejszości narodowe mogą czuć się w ogóle bezpieczne? O sprawie informowała też Niezależna.pl.
Na polecenie firmy Mirat uzbrojeni Czeczeni uniemożliwiają kupcom wejście na teren obiektu przy ul. Modlińskiej 6D. Zakazują także podjeżdżania i parkowania samochodów w pobliżu hali – mimo że ten obszar należy już do miasta. Dziś nie pozwolili wnieść wody ani żywności garstce kupców, głównie kobietom, które pozostały w środku. Z każdą godziną na miejscu pojawia się coraz więcej osób wynajętych przez spółkę Mirtan. Wydaje nam się, że panowie Zbigniew i Sebastian B. wraz z powiązanymi ludźmi oraz – przy biernej, a momentami wręcz pomocniczej – postawie policji robią wszystko, aby wywierać na nas presję, zmusić nas do opuszczenia obiektu i doprowadzić nasze zmęczenie oraz gorycz do reakcji agresywnej, która mogłaby stać się pretekstem do użycia jej jako dowodu przeciwko nam. Jedyny samochód, który pozostał na terenie hali, jest otaczany przez Czeczenów. Obawiamy się, że mogą podrzucić do niego nielegalne przedmioty, by nas oczernić i doprowadzić do kolejnych represji.
To rodzi ogromne poczucie zagrożenia i bezsilności.Policja biernie przygląda się sytuacji. Co więcej, jednego z kupców wylegitymowano i wezwano do komendanta, by wyjaśnił, dlaczego przebywa na terenie obiektu i jak się tam dostał. Przypominamy, że sąd potwierdził prawo kupców do posiadania terenu przy ul. Modlińskiej 6D – prawa, którego nie ma ani spółka Mirtan, ani osoby z nią powiązane. Za każde naruszenie zasądzono karę w wysokości 5 000 zł. Nie wiemy, jak nasi koledzy i koleżanki mają przetrwać kolejne dwa dni bez dostępu do wody i jedzenia – aż do planowanego wejścia komornika. – czytamy na stronie kupców z Modlińskiej 6 D!
Również Mazowiecki Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej wyraża zgodę na korzystanie z tej hali przez jedynych najemców, czyli mniejszość wietnamską, a tymczasem wciąż jesteśmy świadkami takich skandalicznych scen jak te poniżej.
Komornik Ryszard Moryc był naszą nemesis. Wrogiem ostatecznym podczas eksmisji. Czasy się zmieniły i w zasadzie za legalnymi eksmisjami pozostała głównie nostalgia. Dziś królują dzikie eksmisje, bez udziału komorników. Ryszard Moryc dziś będzie wprowadzać w posiadanie najemców, a więc będziemy po tej samej stronie. Nie pierwszy zresztą raz, bo kiedyś już nam wprowadzał lokatorkę po dzikiej eksmisji dokonanej przez CBBP – Zenobia Żaczek.
Tak sprawę skomentował jeden z mieszkańców Warszawy!
Jak to jest, że w obecności funkcjonariusza policji jakiś kozojeb szarpie i popycha kobietę? Kim są ci ludzie? Gdzieś na filmach mignęło mi logo pewnej firmy na literę „Z”, biorącą swoją nazwę od nazwiska założyciela. I teraz moje pytanie brzmi: CZY MSWiA nie powinno przypadkiem zająć się tą firmą i cofnąć jej koncesję? Czy aby pracownicy i zarząd nie powinni mieć zabranych poświadczeń bezpieczeństwa, kwalifikacji i wszelkich uprawnień? Czy kontrwywiad cywilny oraz wojskowy nie powinni już prześwietlać tej firmy pod zarzutem działania na szkodę państwa i obywateli? Nie wchodzę w sam konflikt, a jedynie w legalność działań owej firmy. I jeszcze taka dygresja z mojej strony- jak myślicie, gdyby wybuchła wojna z Rosją, jak zachowają się ci, którzy dziś pozwalają sobie na popychanie i szarpanie kobiet? Czym będą zajmować się, gdy struktury państwa zajęte będą obroną kraju? Zastanówcie się wszyscy, czy my tu aby na pewno chcemy takich ludzi w społeczeństwie?
🔷 WESPRZYJ PRAWDZIWIE WARSZAWSKI PORTAL, KTÓRY JAKO JEDYNY WALCZY O LEPSZĄ WARSZAWĘ. Możesz nas wesprzeć zapraszając nas na kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski