Gazeta Wyborcza zrobiła kiedyś wywiad z nieżyjącym ks. Tischnerem, teraz Tomasz Lis zrobił wywiad z Karolem Nawrockim, czyli sam ze sobą. Brzmi jak żart? Nie, przez pół godziny Tomasz Lis rozprawia o czymś co trudno zresztą zrozumieć. Czy dopadła go samotność czy jakaś inna choroba – pytają internauci.
Lis mówiący do Lisa
Tomasz Lis z prawie milionowym zasięgiem wciąż jest czynny w sieci. Na jego profilu dziennie pojawia się od kilku do kilkunastu wpisów dotyczących teraźniejszości. Korzystając z tego Tomasz Lis postanowił zrobić wywiad z Karolem Nawrockim, czyli sam ze sobą. Pytanie zadaje Lis odpowiada też Lis. Zdanie internautów nie jest jakoś bardzo podzielone. Jawi się nam raczej obraz samotnego człowieka, który być może zaczyna po prostu żyć w swoim świecie. I jedno jest pewne, wszystko to wygląda co najmniej dziwnie, na dole w zamieszczonym materiale video możemy zobaczyć jak Tomasz Lis udaje Karola Nawrockiego i odpowiada jako on…
Oto komentarze pod wpisem redaktora Słowika.
Powiedzmy szczerze: być lepszym od Lisa dziś to łatwizna. Może kiedyś ten człowiek coś sobą reprezentował, dziś to już tylko żałosna postać, udająca dziennikarza.
Najgorzej to tak pokierować swoim życiem, żeby w momencie największej słabości zostać już tylko sam ze sobą.
To jest po prostu smutne.
Po pierwsze: to nie jest wywiad, tylko monolog człowieka, który potrzebuje pomocy. Po drugie: udawanie, że jest inaczej nie pomoże mu.

Portal Warszawski. O krok do przodu