[ANALIZA] Zwężenie ul. Puławskiej sparaliżuje tę część miasta

Wszystko to,  jak zwykle zresztą, przewidzieliśmy! Wszystkie działania miasta i miejskiego aktywu rozsianego po sieci, który codziennie terroryzuje ZDM i Trzaskowskiego dało swoje efekty. Garstka obsesjonistów i kandydatów do domu specjalnej opieki w Choroszczy na naszych oczach narzuca swoje „ja” niszczy nam Warszawę, tylko dlatego, że przez sześć miesięcy chcą pojeździć na rowerze. Jeśli najgorszy i najbardziej szkodliwy urzędnik jakim jest Łukasz „Niech płacą” Puchalski się ugnie, to znaczy, że cała wizja Trzaskowskiego o wykluczeniu komunikacyjnym jest jednym, wielkim oszustwem.

Stanie się wąskim gardłem, generującym korki na jeszcze większą skalę

Planowana przebudowa ulicy Puławskiej, jednej z kluczowych arterii Warszawy, budzi coraz więcej kontrowersji. Zarząd Dróg Miejskich pod kierownictwem Łukasza „Niech Płacą” Puchalskiego podejmuje kolejne kroki w kierunku zwężenia ulicy, tłumacząc to koniecznością poprawy infrastruktury pieszo-rowerowej. Jednak mieszkańcy Mokotowa i kierowcy coraz głośniej wyrażają swoje obawy, sugerując, że zamiast poprawić funkcjonalność ulicy, miasto może pogorszyć sytuację w tej części stolicy. I jak to się ma do tego o czym mówi prezydent Rafał Trzaskowski, który chce walczyć z wykluczeniem?

Pomysły, które leżą u podstaw nowej koncepcji Puławskiej, zdają się wpisywać w szerszą politykę miejską, która jest skierowana przeciwko kierowcom. Planowane usunięcie nielegalnego parkowania i budowa dwukierunkowej drogi rowerowej brzmią atrakcyjnie na papierze, ale w rzeczywistości oznaczają uszczuplenie przestrzeni dla mieszkańców korzystających z samochodów. Zamiast dwóch szerokich pasów jezdni, które obecnie obsługują duży ruch, pojawić się mają pasy zieleni, parkingi oraz nowe ścieżki rowerowe.

To oznacza, że Puławska – już teraz przeciążona w godzinach szczytu – stanie się wąskim gardłem, generującym korki na jeszcze większą skalę. Czy to naprawdę rozwiązanie, które poprawi życie mieszkańców? Wielu z nich uważa, że miasto powinno inwestować w poszerzanie ulic i budowę dodatkowych pasów ruchu, zamiast ograniczać ich przepustowość. Pomimo licznych deklaracji o presji rowerowych aktywistów, mieszkańcy Mokotowa i dzielnic południowych czują, że ich głos nie jest uwzględniany. Krytycy zmian podnoszą argumenty, że projekt przebudowy ignoruje realne potrzeby dzielnic i miejscowości położonych na południe od Warszawy. Mokotów, z gęstą zabudową i stale rosnącą liczbą mieszkańców, wymaga rozwiązań poprawiających mobilność, a nie kolejnych ograniczeń. Propozycje, takie jak wprowadzenie nowych przejść dla pieszych czy zmiany w organizacji skrzyżowań, wydają się być dodatkiem marginalnym, który w żaden sposób nie zrekompensuje problemów wynikających z utraty przestrzeni dla pomijanych mieszkańców posiadających samochody. „Niech Płacą” Puchalski tłumaczy opóźnienia brakiem projektantów na rynku i trudnościami w znalezieniu odpowiednich wykonawców. Jednak to nie pierwszy przypadek, gdy ZDM nie radzi sobie z realizacją inwestycji na czas i w ramach budżetu.

Czy naprawdę problemem są tylko realia rynkowe? A może sposób zarządzania projektami przez miejskie władze? A może ma za mało pieniędzy na realizację dobrych projektów uwzględniających wszystkich uczestników ruchu, nie tylko rowerzystów. My odpowiadamy skąd wziąć te pieniądze i wskazujemy gdzie mogli ich szukać np. Przebudowa 300m Chmielnej 21 mln, Budowa 300 m ulicy przy kostce za 670 mln kosztowało 38,5 mln, Przebudowa placu samych kantów 19 mln zł, kładka donikąd 160 mln, to tylko niektóre przykłady.

Według obecnych założeń przebudowa Puławskiej miałaby zakończyć się dopiero około 2030 roku. Czy warszawiacy są gotowi czekać kolejne lata, by doświadczyć efektów projektu, który może przynieść więcej szkód niż korzyści?

Choć intencje ZDM mogą wydawać się słuszne, to realizacja projektu budzi poważne wątpliwości. Miasto musi odpowiedzieć na pytanie: czy warto zmieniać Puławską w sposób, który może pogorszyć sytuację komunikacyjną tysięcy warszawiaków? Władze miasta, w tym Rafał Trzaskowski, zdają się zapominać, że infrastruktura drogowa powinna odpowiadać na potrzeby wszystkich użytkowników – a nie jedynie tych, którzy poruszają się rowerem.

 


🟦 Każda złotówka się liczy, dlatego też pokornie prosimy o wsparcie, w tym świątecznym czasie, Portalu Warszawskiego, w pełni niezależnego stołecznego tytułu, który od lat walczy z infrastrukturalnym niszczeniem Warszawy. Możesz nam się odwdzięczyć za naszą służbę i i postawić nam kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski

Lub skorzystać bezpośrednio z konta o numerze: 61102049000000890231388541


 

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły