[ANALIZA] Geniusze likwidują miejsca parkingowe. Ale i przy takich operacjach też trzeba używać mózgu
Jest sukces, można by tak powiedzieć. Udało się urzędnikom zlikwidować kilkanaście miejsc parkingowych. W zamian za to mamy wspaniały kawałek trawnika. Można powiedzieć zgodnie założeniami, usuwanie miejsc do parkowania na terenie naszej dzielnicy realizowane jest z powodzeniem. Brawo, Brawo, Brawo – pisze Robert Chrzanowski, warszawski społecznik,
W trakcie tego „remontu” nie zauważono kilku istotnych rzeczy
Wszyscy powinni być zadowoleni. Trawka to ekologia, a ekologia jest wspaniała. No niestety. W ten sam sposób ZDM eliminuje setki miejsc parkingowych, teraz na przykład cichaczem usuwa miejsca parkingowe na Narbutta, na Starym Mokotowie. Oddajmy głos Panu Chrzanowskiemu.
Jeszcze w 2022 roku ulica przy Turmonckiej 17-19 wyglądała jak na zdjęciu nr 1 (na dole), ruch na ulicy odbywał się w obu kierunkach, Straż Miejska regularnie pozdrawiała mieszkańców biletami za wycieraczką. W 2023 wprowadzono ruch jednokierunkowy i wyrysowano nowe linie, w tym linie do zatrzymywania zdjęcie nr 2. Ale najwyraźniej urząd dzielnicy ma za dużo pieniędzy na utrzymanie ulic i nie wiedzą co z nimi robić, postanowił o rozbetonowaniu ich części oraz zlikwidowaniu część wygrodzoną ciągłą linią i w miejscu gdzie do tej pory zatrzymywało się kilkanaście pojazdów stworzono „oazę zieleni”.
Może byłoby to świetne rozwiązanie gdyby nie zapomniano o paru szczegółach, takich jak:
1. Zapomniano przesunąć oświetlenie, które do tej pory oświetlało ulicę, od teraz będzie oświetlało trawnik zdjęcie nr 3 2. Zapomniano naprawić chodnik, który został uszkodzony kilka lat temu a urzędnicy tego nie zauważyli zdjęcie nr 4 3. Nie zauważono również zapadliska na chodniku i nie poprawiono go w ramach remontu zdjęcie nr 5
Powierzchnia uratowana przez mieszkańcami posiadającymi samochody to ok. 200 m2. Dla przypomnienia osobom niezorientowanym w Parku Bródnowskim pod nikomu niepotrzebny plac manewrowy wybetonowano ponad 400 m2. Do tego należy dodać nikomu niepotrzebną drogę pożarową wybudowaną wzdłuż basenów, co zabrało kilkaset kolejnych m2 zieleni, przy okazji wyrwano krzewy, ale już po wyborach samorządowych, bo przed wyborami mówiono, że żadne krzewy z parku nie znikną. Jak się okazało droga p.poż również nie jest potrzebna urzędnikom, bo jak ostatnio tam spacerowałem to ustawione były na niej ławki dla mieszkańców, a jak wiemy, na takiej drodze nie powinno być nic ustawione. Do tematu wrócę już niedługo.
I można by powiedzieć, że jest super, ale jak zwykle należy odpowiedzieć na kilka pytań, które niewątpliwie zadam w ramach Informacji Publicznej i odpiszę, bo odpowiedzi mogą być ciekawe.