„Blokowanie dróg, niezależnie od politycznych intencji, stwarza zagrożenie dla państwa i wszystkich użytkowników dróg. Wezwałem dziś odpowiednie służby do zdecydowanego reagowania i przeciwdziałania takim akcjom” – taki wpis znalazł się na profilu Premiera Tuska. Dotyczy blokowania warszawskich dróg przez ekoterrorystów „Ostatniego Pokolenia”.
Czy to oznacza, że wreszcie ktoś położy kres matactwom Rafała Trzaskowskiego, który z jednej strony narzeka jak to nieładnie blokować drogi, a z drugiej strony zapewnia wikt i opierunek bojówkarzom niemieckiej organizacji?
Jeśli premier chce faktycznie „przeciwdziałać zagrożeniu dla państwa i użytkowników dróg”, to w pierwszej kolejności powinien zwalczać przyczynę, a nie skutek. Jeśli to nie kolejna blaga na potrzeby kampanii wyborczej, to najpierw należy odciąć bojówki klimatyczne od źródła dochodu. Dochody zapewnia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który na potrzeby kampanii wyborczej zaczął nagle na te bojówki narzekać. Z drugiej strony wynajął tym aktywistom na preferencyjnych warunkach lokal na ul. Kruczej, w samym centrum stolicy, i nie na działalność terrorystyczną, tylko na działalność artystyczną. Już to jest jawnym oszustwem, ponieważ lokal został wynajęty preferencyjnie na działalność artystyczną, której bojówkarze nie prowadzą i trudno było oczekiwać że taką będą w lokalu prowadzić. Sekta uwiła tam sobie gniazdko o uroczej nazwie „Gniado Centrum Aktywizmu Klimatycznego” i komercyjnie wynajmuje w celach zarobkowych.
opisy sal
Bałtyk
Można tam wynająć salę główną „Bałtyk” i warsztatowe „Wisła” i „Odra”Cennik na stronie mówi: chcesz nagłośnienie, projektor, ekran, proszę bardzo, zapisz się, rezerwuj. Lokalu nie można odnajmować komercyjnie w celach zarobkowych, odnajmowanie za pieniądze skutkuje zerwaniem umowy najmu, a z odnajmowania lokalu bojówkarze się utrzymują. Czego nie rozumiecie?
Prezydent Warszawy nie kończy tej farsy, ponieważ sam jest klimatycznym oszołomem bredzącym publicznie, że mu „planeta płonie”. Teraz, na potrzeby kampanii stara się nie afiszować jako ekooszołom i mecenas bojówkarzy blokujących ulice Warszawy za publiczne pieniądze. Swoją kampanię, zresztą również bezprawnie, prowadzi za publiczne pieniądze i w czasie kiedy pobiera wynagrodzenie za sprawowanie funkcji prezydenta najważniejszego miasta w Polsce, a nie za bycie kandydatem na kandydata. Jednocześnie odgrywa komedię i narzeka na bojówkarzy klimatycznych, którzy są przecież jego pupilami, a których hoduje sobie dla zabawy, tak ja inni hodują złote rybki w akwarium. Tylko akwaryści sami opłacają swoje hobby, a Trzaskowski robi to z pieniędzy publicznych. Jeśli prezydent faktycznie ma już dosyć swoich rybek, to wystarczy, że wymówi im lokal na ul. Kruczej i problem posklejanych nastolatków zniknie jak ręką odjął, a cały ich protest w Warszawie zdechnie jak ryba na piasku.
Bezzasadny apel
Skoro prezydent Warszawy sam określa warunki najmu, to jeśli nie są one spełniane, a nie są, to jest zobowiązany taką umowę rozwiązać. Jeśli nie potrafi, a obecnie z powodu uczestniczenia w kampanii wyborczej nawet nie może sprawować obowiązków prezydenta Warszawy, to premier powinien rozważyć wprowadzenie w Warszawie komisarza, który zastąpi nieudolnego samorządowca. Na razie mamy taką sytuację, że bojówkarze prezydenta Warszawy nie prowadzą działalności artystycznej, a to z tego powodu płacą tylko symboliczną opłatę, zamiast rynkowej, za wynajem lokalu, który nie jest własnością Trzaskowskiego, tylko nas wszystkich. Jeśli prezydent chce dalej rozwijać swoje hobby, to niech udostępni im powierzchnię w swoim mieszkaniu, albo samodzielnie wynajmie i opłaca ze swoich dochodów lokal komercyjny na wolnym rynku, bez angażowania środków publicznych. To samo zresztą dotyczy kampanii wyborczej.
Ładny kandydat na prezydenta Polski uważa, że środki publiczne służą do realizacji jego prywatnego hobby i budowania jego kariery politycznej. Jeśli „odpowiednie służby” wezwane przez premiera do „zdecydowanego działania i przeciwdziałania” panoszeniu się ekoterrorystów nie odkryją powiązań miedzy finansowaniem bojówkarzy przez prezydenta Warszawy, a rozwojem ich działalności, to oznacza, że premier kolejny raz pozwolił sobie zażartować z obywateli.
Zatem Panie Premierze Tusk, zamiast angażować kolejne służby za nasze pieniądze, niech pan w trybie pilnym nakaże Prezydentowi Warszawy odebrać lokal organizacji Ostatnie Pokolenie, który został im wynajęty praktycznie za bezcen, a o czym poinformowaliśmy jako pierwsi. No chyba, że Trzaskowski chciał z Pana i ze wszystkich zrobić durnia, stąd Pana ten bezzasadny apel.
🟦 Walczymy o normalność. Możesz nam się odwdzięczyć i tym samym nas wspomóc i postawić nam kawę: https://buycoffee.to/portalwarszawski
Odwdzięczyć się tu: https://patronite.pl/portalwarszawski
Lub skorzystać bezpośrednio z konta o numerze: 61102049000000890231388541
Portal Warszawski. O krok do przodu