85 lat temu Niemcy rozpoczęli „Intelligenzaktion” – akt ludobójstwa skierowany przeciwko polskiej elicie

Akcja „Inteligencja” (Intelligenzaktion) to niemiecki akt ludobójstwa skierowany przeciwko polskiej elicie, głównie inteligencji, na terenie ziem polskich włączonych do III Rzeszy, w trakcie której zaplanowano i metodycznie zrealizowano rozstrzelanie około 50 tys. nauczycieli, księży, przedstawicieli ziemiaństwa, wolnych zawodów, działaczy społecznych i politycznych oraz emerytowanych wojskowych. Kolejnych 50 tys. deportowano do obozów koncentracyjnych, gdzie przeżył tylko znikomy procent.

Rys historyczny

Kiedy 1 września 1939 roku wojska niemieckie przekroczyły granicę Polski nikt się zapewne nie spodziewał, że rozpoczynająca się właśnie wojna stanie się największym i najbardziej krwawym konfliktem w historii. W ciągu kolejnych 6 lat zginęło ponad 60 milionów ludzi. Wielu innych zostało uwięzionych, represjonowanych lub zmuszonych do niewolniczej pracy.  Aby przejąć całkowitą kontrolę nad podbitą ludnością, już jesienią 1939 roku Niemcy rozpoczęli realizację planu eksterminacji polskich elit („Intelligenzaktion”). Pozbawienie narodu jego warstwy przywódczej miało też ułatwić germanizację na okupowanych terenach i zlikwidować „problem” niepodległościowej konspiracji.

Jednym z symboli zbrodniczej akcji wymierzonej w polską inteligencję były mordy w tzw. Dolinie Śmierci w Fordonie pod Bydgoszczą (obecnie część miasta). Egzekucji dokonywali funkcjonariusze niemieckich służb: Gestapo, Selbstschutzu, Kripo oraz Schultzpolizei.

Pierwszą egzekucję mieszkańców Bydgoszczy przeprowadzono w „Dolinie Śmierci” w dniu 10 października 1939, a kolejne odbywały się aż do 11 listopada, a według niektórych źródeł – nawet do 26 listopada 1939. Ofiary przywożono na miejsce straceń samochodami ciężarowymi – najczęściej z miejsc internowania, takich jak bydgoski Internierungslager. Po opuszczeniu samochodu więźniowie musieli przejść z rękami założonymi na karku przez szpaler obstawy i plutonu egzekucyjnego. W hangarze należącym do byłego Aeroklubu Bydgoskiego skazańców pozbawiano wierzchniej odzieży, kosztowności oraz innych przedmiotów osobistych. Prowadzono ich następnie nad wykopane uprzednio groby i tam mordowano strzałami w tył głowy – z broni krótkiej lub karabinów. Stosunkowo rzadko dochodziło do egzekucji z użyciem broni maszynowej. Rannych dobijano strzałami z pistoletów, kolbami karabinów, a czasem po prostu zasypywano żywcem[19]. Po zakończeniu egzekucji kaci często udawali się na libację do pobliskiego Fordonu. Z zeznań Mieczysława Górskiego wynikało, że egzekucje odbywały się niekiedy dwa razy dziennie, a czasami również w nocy.

W skład plutonów egzekucyjnych wchodzili przede wszystkim członkowie Selbstschutzu z Bydgoszczy (kierowani przez SS-Sturmbannführerów: Spaarmanna i Meiera) i Fordonu (tymi ostatnimi dowodził Fryderyk Walther Gassmann) oraz SS-mani z bydgoskiej ekspozytury Einsatzkommando. Ogólny nadzór nad przebiegiem akcji eksterminacyjnej sprawował rezydujący w Bydgoszczy dowódca pomorskiego Selbstschutzu, SS-Oberführer Ludolf von Alvensleben.

Historycy nie są w stanie ustalić ilu Polaków i Żydów zostało zamordowanych w „Dolinie Śmierci”, co wynika w dużej mierze z faktu, iż nie odnaleziono żadnych udokumentowanych źródeł zbrodni fordońskiej. Podczas ekshumacji przeprowadzonej w 1947 wydobyto szczątki 306 ciał[23]. Ocenia się jednak, że w „Dolinie Śmierci” wciąż spoczywa w nie odkrytych miejscach od 700[24] do 1600 zwłok[25]. Stanisław Bator i Rajmund Kuczma oceniali liczbę zamordowanych na 2000 osób. Zdaniem Marii Wardzyńskiej, pracownicy IPN, w bydgoskiej „Dolinie Śmierci” mogło zginąć z rąk Niemców nawet do 3000 osób.

W wyniku egzekucji przeprowadzanych w „Dolinie Śmierci” zginęło 48% nauczycieli bydgoskich szkół średnich, około 33% duchownych, 15% nauczycieli szkół powszechnych i prawie 14% lekarzy oraz prawników. 11 listopada 1939 zginął tam również przedwojenny prezydent Bydgoszczy, Leon Barciszewski. Fordońska „Dolina Śmierci” jest największą zbiorową mogiłą na terenie Bydgoszczy, a zarazem stanowi symbol martyrologii mieszkańców miasta

Na chwilę przed egzekucją Polacy byli przez swych oprawców fotografowani. Na jednym ze zdjęć (zdjęcie główne) , przechowywanym w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, widać trzech polskich nauczycieli: Władysława Bielińskiego (na pierwszym planie), Czesława Przybylskiego i Antoniego Olejnika. Wszyscy wiedzą, że już tylko chwila dzieli ich od śmierci…

 

 

 

za; IPN

 


🟦 Pamięć o pomordowanych Polakach przez niemieckich oprawców to nasza powinność. Możesz nam się odwdzięczyć i i postawić nam kawę:

https://buycoffee.to/portalwarszawski

Odwdzięczyć się tu:
https://patronite.pl/portalwarszawski

Lub skorzystać bezpośrednio z konta o numerze:
61102049000000890231388541


Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły