Od 89 roku w samej Warszawie zlikwidowano ponad 300 tablic upamiętniających mord Niemców nad Warszawiakami teraz likwidują tablice Polski Walczącej”. Niestety, ale już nawet PGE Polska Grupa Energetyczna we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej zaprzestały prowadzić tę arcy ważną akcję.
Było i minęło
Od 2018 roku fundacja PGE prowadziła projekt „Tablice Pamięci”, nad którym patronat objął prof. dr hab. Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, oraz Ministerstwo Obrony Narodowej. W ciągu pięciu lat PGE przeprowadziła kwerendę historyczną wszystkich 165 tablic Tchorka na terenie Warszawy, zamontowała przy nich ponad 130 tabliczek informacyjnych, wyczyściła i zakonserwowała ponad 100 tablic oraz sporządziła i umieściła w aplikacji Tablice Pamięci oraz na stronie tablicepamieci.pl, pierwszą w Polsce elektroniczną bazę ponad 3100 nazwisk ofiar upamiętnionych Tablicami Tchorka w Warszawie. Po zmianie władzy nie widać aby fundacja PGE zajmowała się tematem upamiętniania Powstania Warszawskiego jak i czasów okupacji niemieckiej w Warszawie.
Taka pamięć
Nie wiem czy to miejsce powinno tak wyglądać. Cały park jak pobojowisko, choć od wichur sporo czasu minęło. Ale tu miejsce pamięci o powstańcach, a zarośnięte bardzo, bardzo brzydko. Powiśle coraz bardziej przypomina śmietnik. Ale tak zaniedbywać miejsca pamięci o powstańcach to już przesada – pisze mieszkaniec Warszawy.

KOMENTARZ
Od lat powtarzamy, że ratusz warszawski wokół samej rocznicy Powstania, jak i miejsc pamięci robi igrzyska dla nieświadomych i nieznających historii i realiów mieszkańców Warszawy. Biegi, stanie o 17ej i koniec. Na tym de fatco kończy się tzw. polityka historyczna Trzaskowskiego. Niedawno zresztą pisaliśmy o tym, że na stronach miasta znika całkowicie pamięć o Lechu Kaczyńskim jako inicjatorze Domu Powstańców, który bezczelnie budowano 20 lat. To dowód na odczłowieczony stosunek miasta do Armii Krajowej i Powstańców. Obecna władza, w zasadzie od 89 roku, nienawidzi Armii Krajowej, i nienawidzi Powstania Warszawskiego, nie ma się co dziwić. Matka obecnego prezydenta to ubek inwigilujący polskie środowisko artystów. Trzaskowski traktuje 1 sierpnia jak pokazówę dla plebsu (bo tak nas wszystkich traktuje) a samo Powstanie obchodzi bo musi, bo tego wymaga polityka społeczna, ale nie historyczna. Gdyby mogli nigdy w życiu nie zbudowaliby żadnego domu dla wtedy już bardzo starych powstańców.
Skandalem na wielką skalę, a o którym niedługo napiszemy jest to co wydarzyło się na Kopcu Powstania Warszawskiego, gdzie tylko 3 dni będą iluminacje, reszta dni kopiec stanie się zwykłym miejscem jakich tysiące w Warszawie. Mało kto zaś pamięta, że jednym z najważniejszych elementów kopca były KRZYŻE, bo krzyże dla Armii Krajowej były nieodzownym elementem i tożsamością, która ich określała jako chrześcijan. Co się stało z krzyżami? Ponoć są w magazynach…
Do 1 sierpnia został tydzień! Ciekawe czy do tego czasu władze Warszawy, które mają delikatnie rzecz ujmując usta pełne frazesów, zrobią coś z tym miejscem? Na dole link do mapy, gdyby nie wiedzieli o które miejsce chodzi!
https://www.google.com/maps/place/
Portal Warszawski. O krok do przodu