Elon Musk, ojciec 10 dzieci, które jedno stało się ofiara wokeizmu. Czym ono jest? Wokeness jest ideologią zbudowaną na przekonaniu o własnym oświeceniu i przebudzeniu wyznają ludzie twierdzący, że poznali najlepszą metodę zmiany świata na lepsze i w przeciwieństwie do reszty społeczeństwa są przekonani, że wiedzą jak należy walczyć o szeroko pojętą sprawiedliwość społeczną (antyrasizm, feminizm, prawa mniejszośc, prawa człowieka i itd.).
Budują wokół „walki o sprawiedliwość społeczną” własne teorie mające na celu dekonstrukcję
Jak pisze Kaya Szulczewska, znawczyni tematu:
Punkt wyjścia może i mają dobry i dobre intencje, ale niestety ich działania nie opierają się na pragmatyce, racjonalności, metodzie naukowej i demokratycznej debacie, tylko na rozkręconych emocjach, autorytarnym terroryzowaniu ludzi wokół i zmuszaniu ich do wiary w swoje często irracjonalne i zaprzeczające nauce twierdzenia.
Budują wokół „walki o sprawiedliwość społeczną” własne teorie mające na celu dekonstrukcję w ich mniemaniu złych wzorców kulturowych, złego języka i budowanie tożsamości wokół opresji i bycia ofiarami. Woke jest ideologią lewicowo-liberalną (przyjętą w dużej mierze przez Partię Demokratyczną w USA), chociaż jego urok kusi też niekiedy centrowych konserwatystów czy progresywnych chrześcijan.
Lewica tożsamościowa tym różni się od klasycznej, że zamiast na problemach materialnych skupia się na specyficznych tożsamościach i walce o nie, dumie z nich, aż wreszcie wykorzytywaniu tych tożsamości do wzniecania emocji i społecznych konfliktów (jak na przykład w Black lives matter) i uzasadnianiu przemocy szczytnym celem (jak w cancel culture). Lewica tożsamościowa służy nie tyle ludziom pracy i większości, co wielkiemu biznesowi, który tych ludzi eksploatuje, a jej wartości i stojąca za nimi ideologia wokeness dają wygodną zasłonę dymną dla korporacji.
Wokeizm wywodzi się z amerykańskiego neoliberalego indywidualizmu połączonego z dumą z winy, typową dla niemieckiego społeczeństwa, które z poczucia winy za zbrodnie uczyniło wartość i zbudowało na tym swoją samoocenę. Niektórzy też porównują wokeness do nowego purytanizmu. Woke wchłonął co nieco z filozofii postmodernizmu i chrześcijaństwa, ale bazuje na swoich własnych podstawach i dogmatach, które osadzone są w kulcie ofiar (victimhood culture), podkreślaniu różnic, równości rozumianej, jako wyniesie na piedestał wszystkich uznających się za najbardziej pokrzywdzonych i ślepej walce o lepszy świat według własnych dystopijnych recept rodem z Orwella, jak na przykład usuwanie kogoś z życia publicznego (cancel culture) czy skrajna cenzura treści, w które wokenessowcy wierzą bezwzględnie.
Jednym słowem Wokeness to nowa świecka religia, i jego ofiarą padł jego syn Xavier, który po ukończeniu 18. roku życia podjął decyzję o tzw. „zmianie płci”. Tym samym nazwał się Vivian Jenna Wilson.
– Przytrafiło się to jednemu z moich starszych chłopców. W zasadzie zostałem oszukany w celu podpisania dokumentów umożliwiających Xavierowi (podanie blokerów dojrzewania – przyp. red.). To było zanim w ogóle zdawałem sobie sprawę z tego, o co tak naprawdę chodzi. Byliśmy w środku pandemii, wokół panowało mnóstwo zamieszania. Mówili, że Xavier popełni samobójstwo jeżeli tego nie podpiszę…
Musk mówi, że nie miał świadomości, że to co podadzą jego synowi doprowadzi do sterylizacji. Musk mówi o tzw. „martwym imieniu” (imieniu męskim). Mówi, że oni nie przypadkiem nazywają to „martwym imieniem” bo teraz jego syn jest „martwy”. Słuchając tego można poczuć dramat rodzica, którego dziecko jest wchłaniane przez progresywną otchłań…
Portal Warszawski. O krok do przodu