Projekt lewicy, odrzucony wczoraj w Sejmie, był o bezkarnym zabijaniu kobiet

Szerszy kontekst projektu, który wczoraj  został udrzucony trzema głosami, wyjaśnia wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak. Oddajmy mu głos.

Projekt lewicy, który dziś odrzuciliśmy w Sejmie, to był projekt o bezkarnym zabijaniu kobiet

Co właściwie się stało dziś w Sejmie? Z punktu widzenia realizacji programu proaborcyjnego koalicja rządząca poniosła dziś porażkę bo stała się uprzednio zakładnikami fanatyków z lewicy. To pod presją lewicy, po wulgaryzmach jednej z liderek Lewicy skierowanych w stronę marszałka Sejmu, koalicja rządząca wzięła pod obrady i pod głosowanie w pierwszej kolejności najradykalniejszy projekt. Wbrew sztuce legislacyjnej zaczęli nie od zmiany przepisów szczegółowych ustawy o ochronie życia, ale od Kodeksu karnego, który powinen być aktualizowany w drugiej kolejności, następczo po ustawach szczegółowych, a nie w sposób sprzecznych z nimi. Pracowali nad nim w pośpiechu. Zmieniali go na kolanie, chaotycznie i bardzo głęboko. Mieli świadomość, że robią zmiany sprzeczne z orzecznictwem TK, tak starym jak i nowym. Po zmianach w komisji projekt wyszedł z niej w znacznie szerszym zakresie niż do niej trafił, a jego treść była także bardziej radykalna niż na początku. Pominęli opinię komisji kodyfikacyjnej.

Cenzurowali jak mogli głos strony społecznej na komisji. W samym projekcie nie tylko zdjęli ochronę prawną życia dzieci do 12 tygodnia życia prenatalnego i wykreślili kilka przestępstw towarzyszących zabiciu dziecka, jak pomocnictwo czy nakłanianie, ale także — co nawet dla wielu feministek może być zaskoczeniem — zdjęli ochronę prawną życia mam dzieci nienarodzonych do 12 tygodnia ciąży. Do nowej wersji nie zamówili żadnych opinii prawnych i dali posłom i klubom zaledwie tydzień czasu na przemyślenie swojego stanowiska. To zbyt krótko by poważni prawnicy przedstawili kompleksową analizę konsekwencji tak złożonych zmian, jak postanowili zrobić (ten projekt naprawdę przestał być prosty po zmianach w komisji!). Nie chcieli słuchać żadnych ostrzeżeń czy uwag, np. formułowanych podczas prezydium czy na komisji przez wiceprzewodniczącą komisji i adwokata Karinę Bosak.

Do pracy w komisji zaprzęgli prawników z konfliktem interesów i fanatyków, którzy przy każdej okazji przechwalali się ile aborcji mieli lub zrobili. W tej sytuacji opozycja i PSL zachowały się w jedyny rozsądny sposób: nie poparły tego pisanego na kolanie gniota. Brawo większość posłów! Wstyd dla klubów KO i PL2050, że uległy głupiej presji i oportunistycznie firmowały roszczeniowość ideologiczną i fuszerkę legislacyjną lewicy i używającego jej lobby aborcyjnego, pod które w rzeczywistości były napisane dziś odrzucone przepisy.

Oni o tym doskonale wiedzą. Śmiercią kobiet spowodowaną przez nielegalnie dokonywaną aborcję (której karalność próbują znieść) i tak obciążą środowiska pro-life, by wymusić zmiany. To nie są normalni ludzieskomentował jeden z internautów.

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły