[MATURA 1912 rok] „Książka moich wspomnień” – Jarosław Iwaszkiewicz

„Kończąc gimnazjum, byłem bardzo cudacznym stworzeniem. Mój nonkonformizm owoczesny dopiero dzisiaj znajduje swoje wytłumaczenie. Chodzenie bez czapki na głowie, na wsi, noszenie trepek na bosą nogę było czymś nie do pomyślenia w owych czasach. Nawet noszenie zegarka na ręku, nie w kieszonce, było poczytywane mi za zdrożność. A mnie mierziła myśl o zwyczajnym mieszczańskim ubraniu. Jednym z moich dziwactw było to, że za nic nie chciałem się ubrać po skończeniu gimnazjum jak wszyscy i zdradzałem wyraźny wstręt do „cywilnego” ubrania.

Nie rozumiałem tego i dziwiłem się drwinom jakie mnie z powodu trawiastego ubrania ze strony realniej myślących kolegów spotykały

Zrzucając mundur gimnazjalny, zafundowałem sobie jakieś fantastyczne strzeleckie ubranie zielonego koloru i nie chciałem nałożyć tradycyjnej niebieskiej czapki studenckiej, którą kupowali wszyscy maturzyści zaraz po skończeniu szkoły, bez względu na to, czy wstępowali na uniwersytet czy nie. Toteż moi koledzy musieli znosić moje towarzystwo w dziwaczny ubraniu, co dla młodych chłopców zazwyczaj jest dość ciężką próbą. Nie rozumiałem tego i dziwiłem się drwinom jakie mnie z powodu trawiastego ubrania ze strony realniej myślących kolegów spotykały.

Przez próbę tę przeszli Ceś i Jura zaraz po mojej maturze, kiedyśmy we trzech poszli na przedstawienie jakiejś operetki, już nie pamiętam jakiej. Operetka mnie znudziła, a moi przyjaciele skorzystali z mej nieśmiałości i sami poszli po teatrze do restauracji na kolację, podczas kiedy ja w moim zielonym ubraniu jechałem tramwajem na koniec miasta, gdzie mieszkałem w niskim drewnianym domku. Zresztą trawiaste to ubranie widocznie miało szczęśliwy fluid w sobie, gdyż nie tylko spędziłem w nim na początku lata 1912 roku owe dwa tygodnie w Smołówce, ale także na początku lata parę tygodni, wspaniałych tygodni w „europejskiej” Tymoszówce – najważniejszy czas w rozwoju mojej przyjaźni z Karolem Szymanowskim.”

 


Fotografia maturalna Jarosława Iwaszkiewicza, Kijów 1912.


 

Materiał; Listy Literackie

Portal Warszawski. O krok do przodu

Wspieraj niezależne warszawskie media.

Dzięki Tobie możemy pełnić naszą misję

Konto do wpłat: 61102049000000890231388541

w tytule wpłat: Darowizna

Przeczytaj również

Logotyp Portal Warszawski
Kontakt

Ostatnie atykuły