Panie Prezydencie Rafale Trzaskowski, proszę sprawdzić skrzynkę! Coś tam wrzuciliśmy! My i… ponad pół tysiąca osób, które zgadza się z tym, że trzeba wytyczyć przejście na Targowej (między budynkiem Poczty Polskiej a galerią). Dziękujemy wszystkim, którzy podpisali się pod naszą petycją! TAK dla dostępności. TAK dla wygody . TAK dla funkcjonalności. NIE dla chodzenia naokoło; NIE dla schodzenia pod ziemię; NIE dla nieprzyjaznej pieszym Warszawy! – czytamy na stronie MJN.
Tylko 500 podpisów
Wziąwszy pod uwagę, że ich jest około 200 osób w całym mieście („aktywistów” z MJN) suma 500 wydaje się jednak bardzo mała, tym bardziej że zapewne wszystkie podpisy to sam „aktyw” o znajomi „aktywu”.
Ponadto większość ruchu samochodowego wpadającego od strony Targówka, Marek etc. wchodzi właśnie tamtędy. Mało kto jedzie na wprost, bo tam jest tylko tylko jeden pas na moście Śląsko-Dąbrowskim i mnóstwo czekających na światłach aut (bardzo krótko zielone na wprost, za to czerwone b. długo), prawie wszyscy w lewo w skręcają w szeroką Targową – tu zielone pali się nieco dłużej – i stamtąd jadą w wielu różnych kierunkach – na Kamionek i Grochów, na Saską Kępę i Wałem Miedzieszyńskim na południe, na lewy brzeg do mostu Poniatowskiego, do mostu Świętokrzyskiego itp, bo mimo korków da się tam sprawnie skręcić dzięki brakowi przejścia naziemnego – pisze Jarosław Kaczorowski przewodnik miejski i varsavianista.
Dla pieszych jest przejście podziemne (obsługuje 4 rogi tego skrzyżowania) i stacja metra. Tylko na tym jednym wylocie ze skrzyżowania nie ma przejścia naziemnego, i bardzo słusznie. Nie da się tam ustawić fazy dla pieszych tak, by nie było kompletnej destrukcji ruchu samochodowego na jedynym w miarę przepustowym kierunku (czyli przypomnę – skręt we lewo z Solidarności w Targową).
NIESTETY, miastojanusze pod fałszywym pretekstem ułatwiania życia pieszym (a faktycznym praktycznego uniemożliwienia ruchu samochodowego) zebrali 550 podpisów za zrobieniem tam przejścia naziemnego i właśnie wysłali je do prezydenta Trzaskowskiego. Czy nam uda się zebrać 1500 podpisów przeciw temu, czy też będziemy tu wrzucać memy (sam wrzucam) i toczyć niewiele wnoszące dyskusje? Teraz zbliżają się wybory, oczywiście trzaskoś zrobi co chce, a czego chce to wiadomo – zjednać jak najwięcej głosów miastojanuszy. Może jednak dzięki takiej kontrpetycji ktoś z radnych zorientuje się, że można ta temacie wypłynąć i zacznie działaś przeciw takim idiotyzmom? Zaznaczam, że ja bywam w tym miejscu kilkanaście razy w tygodniu i prawie zawsze jako pieszy, autem może raz na 2 tygodnie się tam pojawiam i nigdy w godzinach szczytu, – i żeby nie było, że próbuję jakąś prywatną sprawę załatwić.
JAKIEŚ PROPOZYCJE pomocy, światłe wskazówki (poza tymi klasy „wymyśliłeś to sobie zrób i nie zawracaj nam głowy, my tu mamy memy do powstawiania i skomentowania”). Jakaś platforma do zbierania podpisów, jakaś znajomość przepisów, co podpis musi mieć (jaką formę co zawierać), by był ważny? Da się to zrobić elektronicznie (bo słabo widzę bieganie między autami czekającymi na skrzyżowanie i wręczanie kierowcom choćby ulotek.
Jeżeli to się uda, liczę że inni uwierzą, że się da i też zaczną protestować przeciw idiotycznym inicjatywom MJN, budżetu (anty)obywatelskiego etc. udającym demokrację pomysłom zawłaszczania debaty publicznej przez jedną stronę (ps demokracja jest wtedy, gdy się zbiera głosy za i przeciw, a oni zbierają te za, nie przyjmując do wiadomości tych przeciw i tłumiąc opinie mających inne zdanie).

KOMENTARZ
Jeśli chcemy żyć w miarę normalnym mieście, to żaden szanujący się warszawiak nie może głosować na ludzi, którzy swoja karierę budują na kłamstwie. Ba, oni są kwintesencją kłamstwa i manipulacji, zatem jeśli możesz ostrzegaj i uświadamiaj ludzi, którzy są zauroczeni ich działalnością, że trzeba zrobić wszystko aby nie mieli wpływu na nasze życie!
Portal Warszawski